Szczyt Partnerstwa Wschodniego w 10. rocznicę jego powołania

Spotkanie z przywódcami krajów Partnerstwa Wschodniego w Brukseli, źródło: European Council

Spotkanie z przywódcami krajów Partnerstwa Wschodniego w Brukseli, źródło: European Council

Przywódcy państw należących do Partnerstwa Wschodniego spotkali się w Brukseli z szefami unijnych instytucji. Z kolei ministrowie spraw zagranicznych 7 krajów byłego ZSRR rozmawiali z szefami dyplomacji krajów UE. Podpisano wspólną deklarację o woli dalszej współpracy.

 

Partnerstwo Wschodnie jako program na rzecz zbliżania położonych w Europie państw byłego Związku Radzieckiego zostało zaproponowane przez Polskę i Szwecję w 2008 r. Projekt został oficjalnie zainaugurowany w 7 maja 2009 r. podczas szczytu w Pradze. To Czechy sprawowały wówczas bowiem unijną prezydencję.

Programem objęto 6 krajów postsowieckich – Armenię, Azerbejdżan, Gruzję, Mołdawię, Ukrainę oraz warunkowo Białoruś. Ten ostatni kraj z powodu wielu zastrzeżeń co do przestrzegania przez białoruskie władze praw człowieka i swobód obywatelskich ma ograniczony dostęp do przewidzianych w Partnerstwie Wschodnim projektów finansowych, uczestniczy w pracach grupy tylko na poziomie ministerialnym czy ambasadorskim, a członkowie białoruskiego parlamentu nie zasiadają w zgromadzeniu parlamentarnym EURONEST.

Uroczysta kolacja dla przywódców państw Partnerstwa Wschodniego

Wczoraj w Brukseli zjawili się więc przywódcy 5 krajów objętych Partnerstwem Wschodnim – prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew, premier Armenii Nikol Paszynian, premier Mołdawii Pavel Filip oraz premier Gruzji Mamuka Bachtadze. Białoruś reprezentował minister spraw zagranicznych Uładzimir Makiej.

Podczas uroczystej kolacji dla przywódców państw Partnerstwa Wschodniego przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk chwalił efekty programu. Ukraina, Mołdawia i Gruzja są już z UE stowarzyszone, Ukraińcy, Gruzini i Mołdawianie jeżdżą na pobyty krótkoterminowe do Europy bez wiz. Armenia i Azerbejdżan podpisały wiele porozumień z UE, a Białoruś ma umowy o małym ruchu granicznym z Polską i Litwą.

„Wierzę, że w waszych krajach jest więcej Unii Europejskiej niż kiedykolwiek. Nie jesteśmy tylko sąsiadami, jesteśmy członkami tej samej rodziny. Wydano miliardy euro na zarządzanie granicami, połączenia, środowisko i efektywność energetyczną, a także wsparcie dla biznesu, doradztwo prawne i edukacje” – mówił Tusk.

Szef Rady Europejskiej podziękował też inicjatorom Partnerstwa Wschodniego, byłym ministrom spraw zagranicznych Polski i Szwecji – Radosławowi Sikorskiemu i Carlowi Bildtowi. „W obecności wszystkich przywódców Partnerstwa Wschodniego i instytucji europejskich chciałbym ci serdecznie podziękować i pogratulować tej wspaniałej idei. Bez twojej kreatywności i odwagi nie byłoby Partnerstwa Wschodniego” – powiedział Tusk po polsku do Sikorskiego.

Partnerstwo Wschodnie: Armenia coraz bliżej unijnych kryteriów

Spośród sześciu państw Partnerstwa Wschodniego, Ukraina i Gruzja najlepiej radzą sobie z wprowadzaniem reform demokratycznych i integracją ze strukturami europejskimi – wynika z raportu „Indeks Partnerstwa Wschodniego” przedstawionego przez Forum Społeczeństwa Obywatelskiego w Brukseli. Coraz większe postępy czyni też Armenia.
 

Według …

Ukraiński order dla Tuska

Na marginesie spotkania doszło też do uhonorowania przez Poroszenkę Tuska najwyższym ukraińskim odznaczeniem, jakie mogą dostać cudzoziemcy – orderem Kniazia Jarosława Mądrego. Ustępujący ukraiński prezydent odwiedził bowiem oficjalnie Brukselę po raz ostatni. Jak powiedział, Tusk ma wobec Ukrainy ogromne zasługi.

„Panie przewodniczący, dziękujemy za głębokie rozumienie i wspieranie Ukrainy i Ukraińców na naszej wspólnej drodze powrotu do wspólnej rodziny narodów europejskich oraz obronę naszej suwerenności i integralności terytorialnej” – mówił Poroszenko. Potem ustępujący ukraiński prezydent odwiedził Kwaterę Główną NATO, gdzie spotkał się z sekretarzem generalnym Sojuszu Północnoatlantyckiego Jensem Stoltenbergiem.

Kłopoty z deklaracją o dalszej współpracy

Gdy prezydenci, premierzy i szefowie unijnych instytucji uczestniczyli w ceremonialnych obchodach 10. rocznicy Partnerstwa Wschodniego, ministrowie spraw zagranicznych uzgadniali ostatnie szczegóły towarzyszącej rocznicy deklaracji. W dokumencie opublikowanym potem przez Wysoką Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Federikę Mogherini znalazły się zapisy o Partnerstwie Wschodnim jako o sukcesie oraz o pozytywnych doświadczeniach, który pozwalają kontynuować ów program w duchu ścisłej współpracy.

W dokumencie mowa jest również o przywiązaniu do wspólnych wartości, a także o zobowiązaniach do przestrzegania międzynarodowego prawa, zasad demokracji i praworządności. Wspomniano również o konieczności prowadzenia przez państwa Partnerstwa Wschodniego dalszych reform. Ku rozczarowaniu Ukrainy i Gruzji nie znalazły się jednak w tekście zapisy o potwierdzeniu europejskiej perspektywy tych państw, a jedynie przywołane zostały wszelkie dotychczasowe ustalenia w tej sprawie. Nie ma też wyznaczonego terminu kolejnego szczytu Partnerstwa, a jedynie zobowiązanie do dalszej współpracy po 2020 r.

Podczas rozmów doszło też do małego zgrzytu dyplomatycznego. Podpisania deklaracji odmówił najpierw szef dyplomacji Azerbejdżanu, ponieważ dokument nie wspominał o konflikcie o Górski Karabach, region sporny kontrolowany de facto przez władze w Erywaniu, który stanowi dziś tzw. państwo nieuznawane. Azerskie weto zablokowało na jakiś czas podpisanie deklaracji.

Młode pokolenie zabiera głos w sprawie przyszłości Partnerstwa Wschodniego

10 lat po narodzinach Partnerstwa Wschodniego młode pokolenie przedstawia swoją ocenę dotychczasowych osiągnięć i proponuje nowe rozwiązania.

 

27 marca 2019r. w Kolegium Europejskim w warszawskim Natolinie odbyła się pierwsza edycja młodzieżowego szczytu dedykowanego Partnerstwu Wschodniemu „New Generation Summit – 10th Anniversary …

Polska chce wzmocnienia Partnerstwa Wschodniego

Po spotkaniu w Brukseli polski minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz deklarował, że Polska nie tylko chce dalszego funkcjonowania Partnerstwa Wschodniego, ale i jego wzmocnienia. „Oceniamy pozytywnie ten program, który przybliżył, pozwolił utrzymać kontakty z tymi państwami. Wsparł on także te państwa politycznie w utrzymaniu ich suwerenności, rozwoju handlu, modernizacji gospodarki. Oczywiście nie jest to maksimum, ale w tych warunkach, które istnieją, pewnego nacisku geopolitycznego na te kraje ze strony Rosji, jest to program pozytywny i pożyteczny do tej pory. Chcemy go wzmocnić w przyszłości” – mówił Czaputowicz.

Szef polskiej dyplomacji zaproponował w Brukseli, aby w tym celu cyklicznie zapraszać ministrów z państw objęty Partnerstwem Wschodnim na spotkania unijnych ministrów. Druga propozycja dotyczyła zaś stworzenia prezydencji Partnerstwa Wschodniego. „Ta prezydencja mogłaby utrzymywać kontakt z prezydencją UE czy ustalać pewne programy polityczne. Wreszcie, regularne spotkania w państwach partnerskich na szczycie, które służyłyby demonstrowaniu poparcia i wspieraniu tych państw w procesie politycznym. To zestaw konkretnych propozycji, które mogłyby być wzięte pod uwagę” – powiedział Czaputowicz.

Jak mówił polski minister, jego propozycje zostały „dobrze przyjęte”, ale żadnych decyzji w tej sprawie na razie nie podjęto.

Szef polskiego MSZ: Partnerstwo Wschodnie wymaga wzmocnienia

Szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz oświadczył wczoraj, że Partnerstwo Wschodnie wymaga wzmocnienia. Nie wykluczył przy tym ani utworzenia specjalnego sekretariatu, ani powołania prezydencji tego formatu współpracy państw stowarzyszonych z Unią Europejską.