Spóźnione umowy z Afryką

Wczoraj (14 września) Parlament Europejski zatwierdził sześć umów o partnerstwie gospodarczym (EPA, Economic Partnership Agreement) między Unią Europejską a sześcioma państwami Afryki Południowej. Te sześć państw to: Botswana, Lesoto, Mozambik, Namibia, Republika Południowej Afryki oraz Suazi. RPA miało już obowiązującą od 2000 r. własną umowę o wolnym handlu z UE, ale zatwierdzona wczoraj EPA ma szerszy zakres.

Umowy handlowe UE-Afryka Południowa

Te sześć państw należy do Wspólnoty Rozwoju Afryki Południowej (Southern African Development Community). Ta regionalna organizacja skupia się na promowaniu współpracy gospodarczej między swoimi członkami – jej ostatecznym celem jest stworzenie pełnej unii gospodarczej wraz ze wspólną walutą, ale na razie skupia się na znoszeniu barier celnych, a także głębszej współpracy w bardziej wyspecjalizowanych dziedzinach, np. zarządzaniu dostępem do wody na swoim obszarze.

Prócz nich w jej skład wchodzi Angola, Demokratyczna Republika Konga, Madagaskar, Malawi, Mauritius, Seszele, Tanzania, Zambia oraz Zimbabwe. Te państwa także negocjują umowy z UE, ale w ramach innych grup regionalnych, do których także należą, za wyjątkiem Angoli – ta wynegocjowała możliwość dołączenia do umowy z UE w późniejszym terminie.

Te państwa w większości miały już „tymczasowy”, bezcłowy dostęp do unijnego rynku na podstawie „przejściowego” porozumienia wynegocjowanego w 2007 r., które samo zastępowało umowę z Kotonu (dostępną w całości w jęz. polskim TUTAJ), regulującą handel UE z państwami rozwijającymi się w Afryce, na Karaibach i Pacyfiku. To przejściowe porozumienie miało w pełni zastąpić umowę z Kotonu, ale z uwagi na nieratyfikowanie jej przez państwa WRAP, jego tymczasowe stosowanie przestało obowiązywać w 2014 r.

Opóźnienia

Mimo porażki umowy z 2007 r., przez kolejne lata trwały dalsze negocjacje, które starały się znaleźć szansę na nowe porozumienie między UE a WRAP. Udało się je zakończyć formalnie w czerwcu 2014 .

Nie był to jednak koniec drogi do porozumienia. Nowo wybrany (w maju tego samego roku) Parlament Europejski potrzebował kolejnych dwóch lat, zanim posiedzenie plenarne wydało swoją zgodę na EPA z sześcioma państwami WRAP.

Wiceprzewodniczący PE i sprawozdawca tych umów Alexander hr. Lambsdorff (PLDE, Niemcy) podkreślił, że Parlament bardzo chciał zapewnienia, że wszelka pomoc rozwojowa przekazywana tym państwom przez UE będzie brała pod uwagę przestrzeganie przez nie praw człowieka i obywatela, a także zasady mające służyć ograniczeniu marnotrawienia środków m.in. przez korupcję. „Porozumienie [z WRAP – red.] pomoże naszym afrykańskim partnerom ograniczyć ubóstwo, a także pomóc im gładko i stopniowo integrować się z resztą gospodarki światowej” – stwierdził wczoraj hr. Lambsdorff.

WRAP

Zgodnie z danymi KE (TUTAJ), UE jest największym partnerem handlowym wszystkich sześciu państw z WRAP, z czego największe obroty handlowe ma z RPA. Łącznie z całym WRAP w 2015 r. UE kupiła towary za 31,7 mld euro, a sprzedała tam – za 32 mld euro.

Te sześć państw jest jednak na różnym stopniu rozwoju gospodarczego. Na majowej (2016 r.) liście ONZ najsłabiej rozwiniętych państw na świecie (TUTAJ) znajdują się Lesoto i Mozambik, a z kolei Botswana i RPA mają PKB na głowę mieszkańca niewiele niższy od należącej do UE Bułgarii (odpowiednio, liczony w parytecie siły nabywczej: 15,8 tys., 13,2 tys. oraz 17,5 tys. – dane Banku Światowego TUTAJ)

Jednym z głównych towarów importowanych z WRAP przez UE są diamenty (Botswana, Lesoto, Namibia i RPA), a w mniejszym stopniu także towary rolne (w tym cukier, ale także wołowina i ryby). Ratyfikowane przez PE umowy mają uprościć ten handel, przy jednoczesnej ochronie interesów unijnych oraz wrażliwych grup społecznych w WRAP.

Asymetryczny dostęp do rynków

Z tego powodu umowy zawierają klauzule o tzw. asymetrycznym dostępie do rynku. Oznacza to, że nie we wszystkich dziedzinach, w których państwa WRAP będą mogły eksportować towary do UE, UE będzie eksportować towary do tych krajów, dzięki czemu tamtejsi rodzimi producenci nie będą narażeni na zbyt silną konkurencję z rozwiniętych państw europejskich. Zawarte też są w nich wcześniej wspomniane przepisy dotyczące wspierania przez UE rozwoju gospodarczego tych państw.

Umowy znoszą także kwoty importowe i cła w większości branż (poza zbrojeniówką, pełna lista z wyłączeniami TUTAJ), w tym ważnej zwłaszcza dla RPA branży winiarskiej. Jednocześnie by chronić interesy silnego lobby winnego w UE, na te sześć państw WRAP zostanie rozciągnięte zobowiązanie przestrzegania zasad ochrony oznaczeń pochodzenia geograficznego – nie tylko zresztą w branży winiarskiej, ale także w przypadku innych produktów spożywczych, jak np. sery.

Umowy nie obejmują obszarów innych niż pomoc rozwojowa i wymiana towarowa. Nie ma w nich przepisów dotyczących handlu usługami, zamówień publicznych, ochrony własności intelektualnej itp. (kk)