Spotkanie Grupy kontaktowej ds. Wenezueli w czwartek

Przywódca wenezuelskiej opozycji Juan Guaidó, źródło twitter

Przywódca wenezuelskiej opozycji Juan Guaidó, źródło twitter

Pierwsze posiedzenie Międzynarodowej Grupy Kontaktowej państw UE i Ameryki Łacińskiej w sprawie kryzysu w Wenezueli odbędzie się w najbliższy czwartek w Montevideo – ogłosili szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini i prezydent Urugwaju Tabaré Vázquez.

 

Tymczasem Rosja apeluje o nieingerowanie w sprawy Caracas, a USA nie wyklucza wojskowej interwencji w tym kraju.

Mogherini: 90 dni na rozwiązanie kryzysu

Utworzenie Międzynarodowej Grupy Kontaktowej krajów UE i Ameryki Łacińskiej ds. Wenezueli Federica Mogherini ogłosiła w poprzedni czwartek (31 stycznia) w Bukareszcie. Grupa ma się składać z przedstawicieli UE i ośmiu jej państw członkowskich: Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Portugalii, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii, a także czterech państw Ameryki Łacińskiej: Boliwii, Kostaryki, Ekwadoru i Urugwaju.

„Cel działania międzynarodowej grupy kontaktowej jest jasny – chodzi o to, aby umożliwić Wenezuelczykom swobodne i demokratyczne wyrażanie woli poprzez nowe wybory, a nie poprzez mediacje” – oświadczyła Mogherini.

Dodała, że grupa będzie miała 90 dni, by pomóc Wenezueli w rozwiązaniu kryzysu politycznego. Jeśli to się nie uda, to UE rozważy nałożenie kolejnych sankcji na rząd prezydenta Nicolása Maduro. Zastrzegła przy tym, że możliwe jest przedłużenie działania grupy, o ile pojawią się szanse  na znalezienie pozytywnego rozwiązania sytuacji w Wenezueli.

Wenezuela zostanie przez UE objęta sankcjami

Ambasadorowie państw członkowskich UE podjęli w środę (8 listopada), podczas posiedzenia w Brukseli, decyzję o nałożeniu sankcji na Wenezuelę, w której narasta gospodarczy i polityczny kryzys. Restrykcje dotyczą dostarczania do tego południowoamerykańskiego kraju broni, sprzętu policyjnego oraz urządzeń mogących służyć …

Spotkanie w Montevideo nt. umożliwienia wyborów w Wenezueli

We wspólnym oświadczeniu Federca Mogherini i Tabaré Vázquez zapowiedzieli, że spotkanie w Montevideo (stolica Urugwaju) zostanie przeprowadzone na poziomie ministerialnym. Poinformowali przy tym, że spotkanie ma na celu „przyczynienie się do stworzenia warunków dla zaistnienia politycznego i pokojowego procesu, umożliwiającego Wenezuelczykom podjęcie decyzji dotyczącej swojej przyszłości poprzez przeprowadzenie wolnych, przejrzystych i wiarygodnych wyborów, zgodnych z konstytucją”.

Minął termin ultimatum sześciu państw UE

W sobotę minął termin ultimatum, które 26 stycznia postawiło sześć państw członkowskich UE Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania, Portugalia i Holandia. Uprzedziły w nim, że jeśli w ciągu ośmiu dni Maduro nie rozpisze nowych, uczciwych wyborów szefa państwa, to za tymczasowego prezydenta uznają lidera opozycji i szefa parlamentu Juana Guaidó.

Wenezuela: Zaostrza sie presja Europy wobec Maduro

Prezydent Wenezueli Nicolás Maduro odrzucił ultimatum dotyczące zwołania wyborów prezydenckich. Stanowi to jednoznaczny sygnał, że Maduro zamierza wypełnić swój mandat pomimo presji ze strony Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Kanady oraz większości państw latynoamerykańskich.
 

Pod koniec ubiegłego tygodnia cztery państwa UE: Hiszpania, …

Maduro odrzucił to ultimatum i w piątek zaproponował rozpisanie wyborów, ale parlamentarnych. Obecny prezydent Wenezueli – który na początku stycznia został zaprzysiężony na drugą kadencję po wygraniu niespełniających standardów demokratycznych wyborów w 2018 roku – oskarża USA o kierowanie puczem mającym na celu odsunięcie go od władzy i przejęcie kontroli nad największymi rezerwami ropy naftowej na świecie.

Guaidó: Zmiana władzy już blisko

Tymczasem Guaidó oświadczył na sobotnim wiecu w Caracas, że “zmiana władzy jest już blisko”. Według agencji dpa do demonstracji przeciwko władzy Maduro dochodziło również poza stolicą Wenezueli.

“Przysięgamy: pozostaniemy na ulicach dopóki nie nastanie wolność, powstanie tymczasowy rząd oraz odbędą się nowe wybory” – oświadczył Guaidó w stolicy  wzbudzając entuzjazm prawie 100 tysięcy swoich zwolenników. Przywódca opozycji z radością przyjął również poparcie, jakiego udzielił mu wcześniej wysokiej rangi generał wenezuelskich sił powietrznych Francisco Yánez. “Wszyscy urzędnicy, którzy uznają konstytucję, są mile widziani” – zapowiedział.

Wcześniej tego dnia Yánez, pierwszy tej rangi wojskowy, poparł Guaidó zapewniając, że 90 proc. wenezuelskich żołnierzy popiera go jako tymczasowego prezydenta. Generał wezwał też innych wysokiej rangi wojskowych do podjęcia takiej samej decyzji. W odpowiedzi Lotnicze Siły Wojskowe Wenezueli nazywały go jednak „niegodnym żołnierza zdrajcą”.

Poparcie dla Maduro

W kraju odbywały się również demonstracje poparcia dla obecnego prezydenta. Na manifestacji zwolenników rządu zgromadziło się w Caracas kilkadziesiąt tysięcy osób. Uczestniczący w niej Maduro zaproponował po raz kolejny przeprowadzenie jeszcze w tym roku nowych wyborów parlamentarnych. Wenezuelskie Zgromadzenie Narodowe, któremu przewodniczy Guaidó, nazwał „burżuazyjnym”.

Rosja: należy powstrzymać się od ingerencji

Przedstawiciel rosyjskiego MSZ oświadczył wczoraj, że społeczność międzynarodowa powinna skupić się na niesieniu pomocy Wenezuelczykom w rozwiązaniu ich problemów i powstrzymać się od wszelkich „destrukcyjnych” ingerencji w sprawy tego kraju. Cytowany przez agencję Interfax szef wydziału Ameryki Łacińskiej w rosyjskim MSZ Aleksander Szczetinin powiedział, że problemy, “przede wszystkim w dziedzinie ekonomiczno-społecznej”, powinni rozwiązać sami Wenezuelczycy. “Celem społeczności międzynarodowej powinno być pomaganie im w tym, bez destrukcyjnego ingerowania z zewnątrz” –  podkreślił.

Natomiast członek komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej (niższej izby rosyjskiego parlamentu) Anton Morozow uprzedził, że ewentualne wysłanie wojskowych USA do Wenezueli będzie ocenione przez Rosję zgodnie z prawem międzynarodowym jako akt obcej agresji.

Trump nie wyklucza interwencji wojskowej w Wenezueli

Również w niedzielę amerykański prezydent Donald Trump poinformował w telewizji CBS News, że wysłanie amerykańskich wojsk do pogrążonej w kryzysie politycznym Wenezueli „jest opcją”. Dodał, że już kilka miesięcy temu odrzucił prośbę prezydenta Maduro o spotkanie. Swoją decyzję w tej sprawie uzasadniał „okropnymi rzeczami, które dzieją się w Wenezueli”. Trump zwrócił też uwagę, że Wenezuela była „najbogatszym państwem” w regionie, a teraz jej problemem jest „bieda, cierpienie oraz przestępczość”.

Tajani: Włochy blokują wybór UE na rzecz demokracji

Szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani zarzucił rządowi Włoch, że nie uznając lidera opozycji w Wenezueli za tymczasowego prezydenta „blokują wybór Unii na rzecz demokracji”. Włochy – podkreślił – popierają prezydenta Maduro, który „głodzi naród”.

W niedzielnym wywiadzie dla włoskiej telewizji Canale 5 Tajani – wiceprzewodniczący opozycyjnej partii Forza Italia – oświadczył, że PE stanął po stronie Włochów, którzy tam żyją i o to proszą. “Nie zrobił tego włoski rząd, który opowiedział się po stronie okrutnego dyktatora, zagorzałego komunisty, który głodzi naród” – zwrócił uwagę szef PE.

Włochy kierują się zasadą nieingerencji

W czasie głosowania w PE europarlamentarzyści włoskiej koalicji rządowej z Ligi i Ruchu Pięciu Gwiazd (podobnie jak kilku europosłów centrolewicy) wstrzymali się od głosu.

Parlament Europejski uznał prezydenturę Juana Guaido

Europosłowie uznali w głosowaniu, że przewodniczący wenezuelskiego parlamentu i jednocześnie przywódca opozycji Juan Guaido jest tymczasowym prezydentem kraju. Wezwali też do tego samego szefową unijnej dyplomacji oraz państwa członkowskie UE.
 

Za rezolucją zagłosowało 439 europosłów, przeciw było 104, a 88 wstrzymało …

“Włochy nie uznają Guaidó, gdyż jesteśmy całkowicie przeciwni temu, aby kraj lub grupa krajów trzecich mogły decydować o polityce wewnętrznej innego państwa” – wyjaśniał po tym głosowaniu wiceszef włoskiego MSZ Manlio Di Stefano. “To nazywa się zasadą nieingerencji i jest ona uznana przez Narody Zjednoczone” – podkreślił.

W piątek Guaidó wezwał władze Włoch, by uczyniły to, co słuszne, czyli – podobnie jak PE – uznały go za tymczasowego prezydenta Wenezueli. W odpowiedzi wicepremier Włoch Luigi Di Maio z koalicyjnego Ruchu Pięciu Gwiazd podkreślił, że o zmianie mogą zadecydować jedynie Wenezuelczycy. “My jesteśmy po stronie pokoju i demokracji, a zatem musimy stworzyć warunki wstępne, żeby sprzyjać przeprowadzeniu nowych wyborów” – oświadczył. Dodał, że Włochy nie chcą “doprowadzić do tego, żeby uznawać osoby, na które nie głosowano”.

Di Maio zapowiedział także, że  jego kraj będzie “dalej podążać drogą dyplomacji i mediacji ze wszystkimi państwami, by dojść do procesu prowadzącego do nowych wyborów, ale bez ultimatum i bez uznania podmiotów, które nie zostały wybrane”. Włoskie media zwróciły uwagę, że podczas wczorajszego wiecu w Caracas Maduro podziękował „Rzymowi za solidarność”.

UE wezwała do przeprowadzenia wolnych wyborów w Wenezueli

Przywódcy Unii Europejskiej odnieśli się do sytuacji wewnętrzej w Wenezueli, gdzie trwają masowe protesty przeciw prezydentowi Nicolasowi Maduro. Opozycję poparły już Stany Zjednoczone, Kanada a także wiele państw Ameryki Południowej. UE wzywa do przeprowadzenia w Wenezueli wolnych wyborów.
 

Opozycja oskarża prezydenta …