Serbia: Protesty przeciwko prezydentowi i rządowi

Protesty w Belgradzie, źródło: White Writer, Wikipedia

Kolejny raz tysiące Serbów wzięło udział w sobotę w proteście przeciwko prezydentowi oraz jego Serbskiej Partii Postępowej. Zgromadzenia odbyły się m.in. w Belgradzie i Nowym Sadzie.

 

W ostatnią sobotę (5 stycznia) odbył się już piąty z kolei protest antyrządowy. Zorganizowano go nie tylko w Belgradzie, ale również w innych serbskich miastach (m.in. w Niszu, Nowym Sadzie i Kragujevcu). Protestujący Serbowie sprzeciwiają się prezydentowi Aleksadnarowi Vucziciowi i jego Serbskiej Partii Postępowej. Twierdzą, że rządzący przejęli kontrolę nad mediami i są odpowiedzialni za ataki na dziennikarzy oraz opozycyjnych działaczy.

Zgromadzeni zażądali m.in. rezygnacji dyrektora generalnego mediów publicznych RTS (Radia Televiziji Srbiji) Dragana Bujoszevicia oraz redaktora naczelnego głównego programu informacyjnego w publicznej telewizji Nenada Stefanovicia. Argumentowano, że codziennie nadają w mediach publicznych „kłamstwa, a nie fakty i prawdę”.

Pierwszy protest (odbył się 8 grudnia) pod hasłem „Stop krwawym koszulom” („Stop krvavim košuljama”) został zorganizowany w Belgradzie z powodu ataku przez nieznanych sprawców na przywódcę serbskiej lewicy Borko Stefanovicia i dwóch innych działaczy opozycyjnych.

Serbia: Antyrządowy protest w Belgradzie

Tysiące obywateli wzięło udział w sobotę (8 grudnia) w proteście w Belgradzie, sprzeciwiając się brutalnemu atakowi na polityka serbskiej opozycji i żądając zmian w rządzie.
 
W marszu pod hasłem „Stop krwawym koszulom” („Stop krvavim košuljama”) zaprotestowano wobec rządów prezydenta Aleksandra Vuczicia …

Vuczić zapewnia, że napastnicy zostali aresztowani, ale opozycja oskarża prezydenta o to, że jego partia ma z nimi związki, więc sprawcy oraz ich mocodawcy w rzeczywistości unikną kary. Ale rządzący odrzucają te oskarżenia. Prezydent oświadczył, że „nie działa na niego presja ulicy ani naciski opozycji, nawet jeśli w proteście będzie brało udział 5 mln ludzi”. Ostatnia demonstracja odbyła się pod hasłem „1 wobec 5 milionów”, odnosząc się właśnie do komentarza Vuczicia o protestujących.

Na Bałkanach wszystko jest możliwe

Natalia Żaba, dziennikarka i i reporterka współpracująca m.in. z telewizją Al Jazeera Balkans podkreśla w rozmowie z EURACTIV, że dzisiejsza Serbia w niczym nie przypomina państwa aspirującego do Unii Europejskiej i podzielającego wartości europejskiej wspólnoty. „Ludzie wychodzą na ulicę ponieważ mają dość biedy i wszechogarniającej propagandy – tabloidy od miesięcy ogłaszają wojnę z Albańczykami, polityka jest pełna przemocy, szczególnie werbalnej, ale również fizycznej. Mimo że obrazy protestów z Belgradu pokazują, że sytuacja jest poważna, to trzeba mieć jednak na uwadze, że Belgrad to jeszcze nie cała Serbia, a także że największym pracodawcą w Serbii jest państwo, co wielu skutecznie odstrasza od użycia prawa do swobody wypowiedzi” – mówi Żaba.

Dziennikarka twierdzi jednak, że zmiany są możliwe: „Na Bałkanach wszystko jest możliwe, trzeba jednak do tego woli politycznej, a tej wydaje się po stronie polityków brakować. Z drugiej strony Aleksandar Vuczić rzeczywiście jest politykiem potężnym, kontrolującym państwo. Co więcej cieszy się on poparciem partnerów z zewnątrz – a nie zapomnijmy, że celem jego programu dla Serbii jest przyłączenie do UE, a także szybkie rozwiązanie kwestii kosowskiej”.

Serbia jest krajem kandydującym do UE od marca 2012 r. Negocjacje akcesyjne rozpoczęły się w styczniu 2014 r. Od tego czasu otwarto 12 z 35 rozdziałów akcesyjnych.

W ostatnim sprawozdaniu Komisji Europejskiej z czerwca 2018 r. stwierdzono, że ogólne tempo negocjacji będzie nadal zależało od postępów Serbii w zakresie reform w obszarze praworządności oraz od normalizacji stosunków z Kosowem.

Vučić chce gwarancji wejścia Serbii do UE w 2025 roku

Prezydent Serbii chciałby, aby częścią ewentualnego porozumienia z Kosowem była gwarancja przyjęcia jego kraju do Unii Europejskiej w 2025 roku.
 

,,Jeśli osiągniemy porozumienie Serbia potrzebowałby dostać klarowny sygnał, że stanie się państwem członkowskim organizacji w 2025 roku” – powiedział prezydent Serbii …