Serbia: Antyrządowy protest w Belgradzie

Serbski protest, źródło: Wikipedia, fot. Claudius Gothicus

Serbski protest, źródło: Wikipedia, fot. ClaudiusGothicus

Tysiące obywateli wzięło udział w sobotę (8 grudnia) w proteście w Belgradzie, sprzeciwiając się brutalnemu atakowi na polityka serbskiej opozycji i żądając zmian w rządzie.

 

W marszu pod hasłem „Stop krwawym koszulom” („Stop krvavim košuljama”) zaprotestowano wobec rządów prezydenta Aleksandra Vuczicia i jego ugrupowania – Serbskiej Partii Postępowej, które uznano za niedemokratyczne. Chodziło również o wyrażenie sprzeciwu po tym, jak doszło do pobicia lidera opozycyjnej Lewicy Serbii Borko Stefanovicia. Polityk wraz z dwoma przedstawicielami partii zostali zaatakowani przez grupę ubranych na czarno mężczyzn pod koniec listopada. Vuczić zapewnił, że napastnicy zostali aresztowani, ale opozycja oskarża prezydenta o to, że jego partia ma związki z napastnikami. Rządzący odrzucają jednak te oskarżenia.

Politycy opozycji oskarżają władze o korupcję, przemoc i łamanie wolności mediów. Były burmistrz Belgradu i lider Sojuszu dla Serbii Dragan Djilas określił protest jako „zgromadzenie obywateli przeciwko autorytarnym rządom”.

Ostatnie tak duże protesty serbskiej opozycji odbyły się przeciwko prezydentowi Slobodanovi Miloszeviciowi w 2000 r.

W niedzielę (9 grudnia) na konferencji rządowej prezydent Vuczić oświadczył, że nie spełni żadnych żądań protestujących dotyczącej jego rezygnacji i nie podda się presji. Nazwał też organizatorów protestu „nieprzyzwoitymi ludźmi i łobuzami”.

Serbia Aleksandra Vuczicia

Prezydent Serbii karierę polityczną zaczynał jako nacjonalista, należał do Serbskiej Partii Radykalnej Vojislava Szeszelja. W latach 90. XX wieku podczas wojen bałkańskich ugrupowanie to nawoływało do czystek etnicznych, propagując ideę „wielkiej Serbii”. Potem Vuczić był posłem i ministrem informacji w rządzie Slobodana Miloszevicia. Obecnie odcina się od swojej przeszłości politycznej i wspiera unijną drogę Serbii. Prezydent utrzymuje też bardzo dobre relacje z Rosją.

Vuczić podkreśla, że celem jego prezydentury jest dalsze reformowanie Serbii, by weszła do Unii Europejskiej. Przyznaje też, że europejska perspektywa państwa w dużej mierze zależy od rozwiązania problemów w relacjach z Kosowem. Kosowo nadal jest przez rządzących oficjalnie uważane za serbską prowincję.

Serbia jest krajem kandydującym do UE od marca 2012 r. Negocjacje akcesyjne rozpoczęły się w styczniu 2014 r. Od tego czasu otwarto 12 z 35 rozdziałów akcesyjnych.

W ostatnim sprawozdaniu Komisji Europejskiej z czerwca 2018 r. stwierdzono, że ogólne tempo negocjacji będzie nadal zależało od postępów Serbii w zakresie reform w obszarze praworządności oraz od normalizacji stosunków z Kosowem.

Vučić chce gwarancji wejścia Serbii do UE w 2025 roku

Prezydent Serbii chciałby, aby częścią ewentualnego porozumienia z Kosowem była gwarancja przyjęcia jego kraju do Unii Europejskiej w 2025 roku.
 

,,Jeśli osiągniemy porozumienie Serbia potrzebowałby dostać klarowny sygnał, że stanie się państwem członkowskim organizacji w 2025 roku” – powiedział prezydent Serbii …