Sąd UE: Hamas może być uznawany za organizację terrorystyczną

Palestyńczycy podczas zajśc w Strefie Gazu w 2018 r., źródło: Flickr/Israel Defense Forces

Palestyńczycy podczas zajśc w Strefie Gazy w 2018 r., źródło: Flickr/Israel Defense Forces

Radykalna palestyńska organizacja niepodległościowa od lat toczy sądową batalię o to, aby zostać skreślona z listy organizacji terrorystycznych. Dziś (6 marca) poniosła jednak kolejną porażkę. Sąd Unii Europejskiej stwierdził, że nie ma podstaw, aby Hamas został z takiej listy usunięty.

 

Wyrok Sądu UE dotyczy konkretnej kwestii, przeprowadzonej w 2015 r. ostatniej aktualizacji spisu organizacji uznawanych formalnie przez Brukselę za terrorystyczne. Hamas figuruje na tej liście od 2001 r., ale 4 lata temu palestyńska organizacja starała się o wykreślenie z tej listy, przekonując, że została tam umieszczona w oparciu o błędne przesłanki.

Hamas: Jesteśmy organizacją polityczną

Hamas próbował przekonywać, że jest organizacją polityczno-niepodległościową i jako taka ma prawo prowadzić działania zbrojne w „obronie przeciw wrogowi”, za jakiego uznaje Izrael. Palestyńscy radykałowie oficjalnie odmawiają uznania izraelskiej państwowości.

UE jednak odpowiadała, że palestyńska organizacja stoi za organizacją zamachów, m.in. z użyciem samobójców, w których ginęli przede wszystkim cywile. Hamas zaskarżył więc tę decyzję. Uznanie za organizację terrorystyczną utrudnia np. prowadzenie międzynarodowej działalności, w tym pozyskiwanie funduszy zagranicą (np. wśród palestyńskiej diaspory na świecie).

Hamas oprócz swojego skrzydła zbrojnego posiada także rozbudowane skrzydło polityczne. Prowadzi również działalność charytatywną. Do Hamasu należą m.in. szkoły czy szpitale. Z drugiej strony, związani z tą organizacją bojownicy wciąż ostrzeliwują izraelskie miasta pociskami rakietowymi (najczęściej domowej roboty) lub ogniem z moździerzy.

Izrael odpowiada na te ataki swoim ostrzałem. Trzykrotnie – w latach 2008, 2012 oraz 2014 – izraelskie wojsko wkraczało też na teren Strefy Gazy. Palestyńskie ostrzały zwykle nie powodują wielkich strat, ponieważ pociski są przechwytywane przez system antyrakietowy „Żelazna Kopuła”.

Niemcy i Wielka Brytania chcą niezależnego dochodzenia ws. zajść w Strefie Gazy

Nie milkną echa krwawych poniedziałkowych starć w Strefie Gazy. W wyniku zamieszek zginęło 58 Palestyńczyków. Iskrą dla ich wybuchu było uroczyste otwarcie ambasady USA w Jerozolimie, którą przeniesiono tam z Tel Awiwu. Europejscy członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ chcą wyjaśnienia okoliczności …

Konflikt o Strefę Gazy

Hamas od 2007 r. kontroluje Strefę Gazy. Stało się tak po tym, jak w 2006 r. radykałowie wygrali wybory na obszarze Autonomii Palestyńskiej po raz pierwszy odsuwając tam od władzy umiarkowany Fatah, którym kieruje palestyński prezydent Mahmud Abbas. Między nim a wywodzącym się z Hamasu premierem Ismailem Hanijją dochodziło do poważnych konfliktów.

W ich efekcie Hamas przeprowadził w Strefie Gazy zamach stanu i przejął nad nią kontrolę, zaś Fatah odsunął hamasowców od władzy na Zachodnim Brzegu Jordanu. Oba palestyńskie terytoria oddziela od siebie terytorium izraelskie.

Hamas w swoim pozwie złożonym przed unijnym sądem przekonywał, że „jest prawomocnie działającym ruchem politycznym, który wygrał palestyńskie wybory i stanowi trzon legalnego palestyńskiego rządu”. Ale Sąd UE stwierdził, że istnieje silne rozróżnienie między Autonomią Palestyńską (czy też przyszłym palestyńskim państwem) a każdą z rządzących sił politycznych. Co więcej, sędziowie uznali, że Hamas nie potrafi udowodnić, że jego działalność politczna jest dostatecznie odgraniczona od działalności zbrojnej, a oba skrzydła Hamasu składają się na tę samą organizację.

Nie będzie śledztwa ws. wydarzeń w Strefie Gazy

Nie będzie śledztwa ws. wydarzeń w Strefie Gazy. Minister obrony Izraela Awigdor Lieberman odrzucił w niedzielę wezwania do przeprowadzenia śledztwa ws. śmierci 15 Palestyńczyków, których podczas piątkowej demonstracji w Strefie Gazy zabili izraelscy żołnierze.

Nie wiadomo, czy będzie apelacja

Decyzję Sądu UE można teraz zaskarżyć do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE), który w takich przypadkach stanowi instancję odwoławczą. Nie wiadomo jednak, czy prawnicy reprezentujący Hamas złożą apelację od wyroku.

To nie pierwszy proces jaki palestyńska organizacja przegrała przed unijnym sądem. W grudniu Sąd UE odrzucił skargę jaką Hamas złożył na decyzję o zamrożeniu jego aktywów na terenie Unii Europejskiej. Sędziowie powołali się wówczas m.in. właśnie na obecność Hamasu na unijnej liście organizacji terrorystycznych.

Pod koniec lutego Rada Praw Człowieka ONZ opublikowała raport, w którym podsumowała bilans starć, do jakich dochodziło w okresie od marca do grudnia przy murze granicznym oddzielającym Izrael od Strefy Gazy. W wyniku ostrzału prowadzonego przez izraelską armię (głównie snajperów) zginęło według ONZ 189 Palestyńczyków, a ponad 9 tys. zostało rannych.

Raport przygotowany przez przedstawicieli Argentyny, Bangladeszu i Kenii stwierdza też, że Izrael mógł w tym przypadku popełnić zbrodnie wojenne oraz zbrodnie przeciw ludzkości, ponieważ izraelski żołnierze mieli celowo strzelać m.in. do osób małoletnich. Premier Izraela Benjamin Netanjahu odrzucił jednak raport twierdząc, że „zawiera pełno kłamstw i jest wynikiem obsesyjnej nienawiści do Izraela, który jest jedyną demokracją na Bliskim Wschodzie.”

Netanjahu stwierdził też, że odpowiedzialność za zajścia leży po stronie Hamasu, który zbrojnie atakował graniczny mur, a jego bojownicy ukrywali za się za cywilnymi manifestantami.

Unijne ambasady nie przeniosą się na razie do Jerozolimy

Wysoka Przedstawiciel UE ds. międzynarodowych i bezpieczeństwa Federica Mogherini potwierdziła, że Unia Europejska wspiera rozwiązanie, w którym w przyszłości Jerozolima staje się się stolicą nie tylko Izraela, ale także (we wschodniej części miasta) niepodległej niegdyś Palestyny. W UE panuje w …