Rosyjskie trolle internetowe działały aktywnie także w serwisie Tumblr

źródło: Max Pixel

Jak wynika ze śledztwa przeprowadzonego przez amerykański portal Buzzfeed, znana dotąd z aktywności na Facebooku i Twitterze rosyjska firma Internet Research Agency była w okresie ostatnich wyborów prezydenckich w USA mocno aktywna także na platformie mikroblogowej Tumblr. Według prowadzących razem z dziennikarzami dochodzenie specjalistów od komunikacji w internecie, rosyjska aktywność jest przykładem tzw. politycznego trollingu.

 

Jak ustalił portal Buzzfeed, zatrudnieni przez Internet Research Agency (IRA) pracownicy umieszczali tysiące postów, który miały pobudzać dyskusje na polityczne tematy. Podobnie jak w przypadku działań na Facebooku i Twitterze nie chodziło o promowanie konkretnych poglądów politycznych, ale raczej podgrzewanie wśród użytkowników serwisu emocji oraz prowokowanie między nimi konfliktów.

Aktywność od prawyborów

Najczęściej chodziło o wywoływanie negatywnych emocji wobec kandydatki Partii Demokratycznej Hillary Clinton oraz umieszczanie treści, które miały na celu angażować czarnoskórych Amerykanów w protesty przeciw brutalności policji. W tym celu prawdziwe przypadki nieuzasadnionego użycia przez mundurowych przemocy mieszano z informacjami na temat fikcyjnych wydarzeń. Jonathan Albright z nowojorskiego Tow Centre for Digital Journalism uważa, że poważną rosyjską aktywność na platformie Tumblr można było zaobserwować dużo wcześniej niż podczas okresu poprzedzającego amerykańskie wybory, które miały miejsce 8 listopada 2016 r. Konta założone przez pracowników IRA powstały już na początku 2015 r., czyli w okresie prezydenckich prawyborów wśród Demokratów i Republikanów.

Jak dodaje ekspert, wśród najaktywniejszych użytkowników można odnaleźć osoby posługujące się dokładnie tymi samymi nickami jak osoby zidentyfikowane już na Twitterze jako pracownicy IRA. Użytkownicy ci nie tylko krytykowali Clinton, ale także wychwalali jej rywala do partyjnej nominacji – senatora Berniego Sandersa. Z tych samych kont publikowano też materiały pokazujące brutalność amerykańskiej policji wobec czarnoskórych obywateli. Spora część tych materiałów została potem zdemaskowana jako fake news. Tak było na przykład z animacjami (tzw. GIF-ami) pokazującymi rzekome ujęcie napastowania seksualnego Afroamerykanki przez policjanta, który miał funkcjonariuszem New York Police Department. Umieszczone prze użytkownika posługującego się nickiem „4mysquad” nagranie okazało się być tylko sprytnym montażem ujęć z rozrywkowych filmów.

USA, Rosja i trolle

Zgodnie z przewidywaniami podczas szczytu APEC w Wietnamie nie doszło do dwustronnego spotkania prezydentów Rosji i USA. Krótko przedtem rosyjskie media ujawniły, jak funkcjonowała w latach 2015-2017 rosyjska firma, będąca w rzeczywistości tzw. fabryką trolli, w której bardzo ważny był …

Podobieństwa w działaniach w różnych serwisach

Lisa-Maria Neudert, badaczka zajmująca się w ramach Computational Propaganda Project w Oxford Internet Institute kwestią działań propagandowych oraz siania dezinformacji w globalnej sieci, uważa, że można zauważyć wiele podobieństw w działalności rosyjskich trolli na Twitterze i Facebooku oraz na Tumblr. Zdaniem ekspertki, stosowano tę samą strategię i taktykę działań. „Nie chodziło nigdy o promowanie konkretnego kandydata czy konkretnego przekazu, lecz wzbudzanie pomiędzy użytkownikami nieufności, wrogości oraz zagubienia oraz karmienie lęków społecznych, które już wcześniej były widoczne” – tłumaczy Neudert.

Jak dodała, ujawnienie aktywności rosyjskiej firmy IRA na Tumblr pokazuje, że starano się zaangażować różne grupy społeczne. O ile na Twitterze i Facebooku swoje konta mają użytkownicy w wieku 20-30 lat, o tyle na Tumblr aktywne są głównie nastolatki. W tym osoby, które w listopadzie 2016 r. miały zagłosować pierwszy raz w swoim życiu. „Młodzież jest szczególnie bezbronna i podatna na przekaz polityczny, ponieważ często nie ma jeszcze sprecyzowanych poglądów” – mówiła Lisa-Maria Neudert w rozmowie z BBC.

Serwisy należące do Google (np. YouTube), a także Facebook i Twitter objęte są już senackim dochodzeniem w sprawie rosyjskich ingerencji w amerykańską kampanię wyborczą. Szefowie tych internetowych koncernów współpracują z senatorami i ujawniają zdobyte przez ich działy analityczne informacje. Tymczasem Tumblr nie jest objęty tym śledztwem. Jak dotąd nie łączono tej platformy z działalnością rosyjskich trolli.

Facebook sprawdzi czy rosyjskie trolle internetowe angażowały się w kampanię ws. brexitu

Amerykański serwis społecznościowy zapowiedział wczoraj (17 stycznia), że rozpoczyna dochodzenie w sprawie potencjalnego wywierania w 2016 r. przez Rosję wpływu na kampanię przed referendum na temat dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w UE. Chodzi o działania dezinformacyjne oraz wykorzystywanie tzw. internetowych trolli. O rosyjskich ingerencjach w sytuację wewnętrzną w Wielkiej …