Rosja: Ponad 1 tys. zatrzymanych na manifestacjach w Moskwie

Protest opozycji w Moskwie, źródło: Twitter/Ilya Yashin (@IlyaYashin)

Tysiące osób wyszły w sobotę (27 lipca) na ulice rosyjskiej stolicy, aby zaprotestować przeciw niedopuszczeniu kandydatów opozycji do wrześniowych wyborów do Moskiewskiej Dumy Miejskiej. Władze brutalnie rozpędziły demonstracje, które uznały za nielegalne.

 

Po tym jak tydzień temu w opozycyjnej manifestacji uczestniczyło ponad 22 tys. osób, tym razem moskiewskie władze nie wydały zgody na wiec protestacyjny w sprawie niezarejestrowania kandydatów opozycji w zaplanowanych na wrzesień wyborach do Moskiewskiej Dumy Miejskiej. Mimo to zwolennicy opozycji postanowili zebrać się w centrum rosyjskiej stolicy.

Policja starała się jednak nie dopuścić do przeprowadzenia manifestacji. Zatrzymania i rewizje w domach działaczy opozycji prowadzono już w piątek (26 lipca). Natomiast jeszcze w środę (24 lipca) na 30 dni aresztu trafił lider opozycji Aleksiej Nawalny. Zatrzymano go podczas porannego joggingu. Sąd skazał go za „uporczywe naruszanie zasad organizowania demonstracji”. Nawalny wzywał bowiem Rosjan do wyjścia w sobotę na ulicę.

Tuż przed wiecem do aresztu trafili zaś tacy działacze jak Dmitrij Gudkow, Lubow Sobolowa, Jurij Galamin czy Iwan Żdanow. Wszyscy oni usiłowali zarejestrować swoje kandydatury we wrześniowych wyborach, ale Centralna Komisja Wyborcza (CKW) zakwestionowała zebrane przez nich podpisy poparcia.

Moskwa: Protesty w obronie wolnych wyborów

Tysiące osób wyszło na ulice Moskwy po tym, jak blisko trzydziestu kandydatów nie zostało dopuszczonych do startu w wyborach lokalnych. Była to największa demonstracja opozycji w ostatnich latach.
 

 

Zaplanowane na 8 września wybory do rady miejskiej Moskwy wzbudzają wiele emocji. W …

Skąd protesty w Moskwie?

57 związanych z opozycją kandydatów zebrało wymagane 3 proc. podpisów wyborców zarejestrowanych w ich okręgu. Miejski oddział komisji wyborczej uznał jednak w każdym przypadku mniej więcej co dziesiąty podpis za podrobiony. I to mimo, że niektóre podpisane osoby osobiście zaświadczyły w biurze wyborczym, że naprawdę udzieliły poparcia opozycji. Ich protesty zostały jednak odrzucone.

Postępowanie komisji wyborczej wzburzyło zwolenników opozycji. Na manifestacji przed tygodniem pojawiły się jednak nie tylko hasła dotyczące wyborów lokalnych w Moskwie, ale także takie okrzyki jak „Putin zrezygnuj!” czy „Rosja bez Putina!” Podobne hasła opozycjoniści wykrzykiwali również wczoraj.

Mimo represji i utrudnień w centrum Moskwy, nieopodal budynku ratusza miejskiego zebrało się około 3,5 tys. osób. W innych miejscach demonstrowały mniejsze, kilkusetosobowe grupy. Ogromne siły policyjne jakie ściągnięto do rosyjskiej stolicy uniemożliwiły manifestantom zebranie się w jednym miejscu. Oddziały specjalne policji (OMON) szybko zabrały się do brutalnej pacyfikacji opozycyjnych wieców.

Monitorująca protesty społeczne rosyjska organizacja społeczna OWD-Info poinformowała, że aresztowano 1074 osoby. Dwoje manifestantów – kobieta i mężczyzna – zostali poważnie poturbowani i trafili do szpitala z urazami głowy.

Rosja ponownie z pełnym członkostwem w Radzie Europy

Po prawie pięciu latach nieobecności w związku z aneksją Krymu w 2014 r. rosyjscy parlamentarzyści będą mogli ponownie zasiąść – ku wielkiemu rozczarowaniu Kijowa – w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy.
 

Decyzja zapadła chwilę przed 1 w nocy 25 czerwca po 9 godzinach gorących …

Kolejne protesty za tydzień?

Mimo pacyfikacji opozycyjnej manifestacji w Moskwie, inny lider opozycji Ilja Jaszyn wezwał do ponownego wyjścia na ulice w kolejną sobotę 3 sierpnia. To wówczas mija bowiem termin rozpatrzenia złożonych przez odrzuconych kandydatów odwołań od odmowy zarejestrowania ich na zaplanowane na 8 września wybory do Moskiewskiej Dumy Miejskiej. Jaszyn także starał się zarejestrować swoją kandydaturę, ale – podobnie jak w przypadku innych kandydatów niezależnych – jego wniosek został odrzucony z powodu „sfałszowania części podpisów”.

Rosyjska opozycja chce mocno zaznaczyć się w wyborach lokalnych w Moskwie, ponieważ ma tu największe poparcie w kraju i największą szansę na udział w rządach. Od stolicy opozycjoniści chcą pokazać się jako siła mogąca sprawować władzę lepiej od prezydenta Władimira Putina i jego partii Jedna Rosja.

W 2013 roku, gdy w wyborach mera Moskwy startował Aleksiej Nawalny, udało mu się uzyskać ponad 1/3 głosów. Był jednak wówczas o wiele mniej rozpoznawalnym i popularnym politykiem niż dziś.

Ukraina zatrzymała rosyjski statek, ale zwolniła marynarzy

Kolejne napięcia między Ukrainą a Rosją. Kijów zajął rosyjski tankowiec na Dunaju z powodu oskarżeń o udział w incydencie z końca 2018 r., gdy Moskwa aresztowała 24 ukraińskich marynarzy. Wszyscy członkowie rosyjskiego statku zostali już uwolnieni.
 

 

Niedawna pierwsza rozmowa telefoniczna między prezydentami …