Rosja będzie bronić swojego bezpieczeństwa

Dmitrij Pieskow, źródło twitter Michaił Mietcel TACC za ntvru

Dmitrij Pieskow, źródło twitter Michaił Mietcel TACC za ntvru

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapewnił wczoraj, że rosyjscy wojskowi obserwują plany zwiększenia obecności militarnej USA w Polsce i podejmują działania gwarantujące bezpieczeństwo narodowe Rosji. W ten sposób skomentował podpisaną w środę polsko-amerykańską deklarację o zwiększeniu obecności wojsk USA na terytorium Polski.

 

Jest deklaracja o zwiększeniu obecności sił zbrojnych USA w Polsce

Tysiąc amerykańskich żołnierzy w Polsce więcej, Wysunięte Dowództwo Dywizyjne USA i eskadra bezzałogowych statków powietrznych MQ-9, a także wspólne Centrum Szkolenia Bojowego, to m.in. elementy polsko-amerykańskiej deklaracji, którą wczoraj w Waszyngtonie uroczyście podpisali prezydenci: Andrzej Duda i Donald Trump.

Pieskow: Moskwa dopilnuje, by działania USA nie zagrażały bezpieczeństwu Rosji

“Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że rosyjscy wojskowi z dużą uwagą odnotowują wszystkie te wiadomości, analizują informacje i robią tak, żeby podobne kroki w żaden sposób nie zagrażały bezpieczeństwu Federacji Rosyjskiej” – powiedział w czwartek (13 czerwca) Dmitrij Pieskow w odpowiedzi na pytania dziennikarzy o ewentualną reakcję Kremla na zapowiedź zwiększenia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce i utworzenia eskadry samolotów bezzałogowych.

Putin: Stosunki między Moskwą i Waszyngtonem są coraz gorsze

Tego samego dnia w jednym z wywiadów prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził, że stosunki między Moskwą i Waszyngtonem są coraz gorsze. Na planowanym na 28 i 29 czerwca szczycie G20 w Japonii Donald Trump miał  rozmawiać z rosyjskim prezydentem. Jednak wczoraj Kreml oświadczył, że nie ma informacji, czy dojdzie do tego spotkania. “Bardzo liczymy na to, że zwycięży w końcu zdrowy rozsądek. Mam nadzieję, że ze wszystkimi naszymi partnerami – w tym z amerykańskimi, ze Stanami Zjednoczonymi – zdołamy w ramach G20 osiągnąć decyzje, które będą konstruktywne i stworzą niezbędne, stabilne warunki do współpracy w sferze gospodarki” – powiedział cytowany w mediach Putin.

Wiceszef rosyjskiego MSZ: Moskwa jest zaniepokojona

Wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow przyznał jednak wcześniej tego dnia, że Moskwa jest zaniepokojona decyzją Warszawy i Waszyngtonu o rozmieszczeniu w Polsce eskadry amerykańskich bezzałogowych statków powietrznych. “Oczywiście, że nas to niepokoi” – oświadczył wczoraj pytany przez dziennikarzy o eskadrę samolotów bezzałogowych MQ-9. “Pojawia się pytanie, jak to się odnosi do ustaleń między Rosją a NATO” – dodał. Jego zdaniem bowiem podpisanie deklaracji może odzwierciedlać „agresywne zamiary” Waszyngtonu.

Ławrow: obecność wojsk USA w Polsce naruszeniem umowy Rosja-NATO

Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow zapewnił, że Rosja opowiada się za silną i stabilną Europą. Podkreślił też, że obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce stanowiłaby naruszenie porozumienia Rosja-NATO. Tymczasem Moskwa wyraźnie inwestuje w instalacje wojskowe w obwodzie kaliningradzkim.

Według Riabkowa “jest to odzwierciedleniem polityki wzmacniania napięcia wojskowego w Europie, zwłaszcza na tzw. wschodniej flance NATO”. Jak podkreślił, „pod zmyślonymi pretekstami realizowane są programy, które w znacznej mierze mają charakter destabilizujący” i “nacechowany eskalacją”. Według wiceministra spraw zagranicznych Rosji Moskwa „ma coraz więcej” pytań dotyczących zgodności “tego rodzaju działań” z zobowiązaniami NATO w ramach Aktu Stanowiącego o podstawach wzajemnych stosunków z 1997 roku.

Rosyjskie Iskandery grożą połowie Europy

Rosyjskie Iskandery grożą połowie Europy, bo Rosja rozmieszcza je w Obwodzie Kaliningradzkim tym razem na stałe – poinformowała wczoraj (5 lutego) prezydent Litwy Dalia Grybauskaite. Informację tę potwierdził przewodniczący komisji ds. obrony Dumy Państwowej (niższej izby parlamentu Rosji ) Władimir Szamanow.

Rosyjscy deputowani ostrzegają przed “uderzeniem odwetowym”

Rosyjscy parlamentarzyści ostrzegają natomiast, że w razie ewentualnego konfliktu Polska stałaby się „oczywistym celem uderzenia odwetowego”. Wcześniej w czwartek kilku z nich oświadczyło, że Moskwa odpowie na plany rozmieszczenia eskadry w Polsce i zapewniło, że Rosja dysponuje niezbędnymi do tego środkami.

“W razie jakiegokolwiek konfliktu, nie daj Boże, terytorium Polski stałoby się oczywistym celem uderzenia odwetowego, gdybyśmy niespodziewanie zostali zaatakowani” – powiedział zastępca przewodniczącego komisji spraw zagranicznych w Radzie Federacji (wyższej izbie rosyjskiego parlamentu) Władimir Dżabarow.

Inny cytowany w mediach rosyjski parlamentarzysta tłumaczył, że amerykańskie drony są powodem do niepokoju ze względu na ich potencjalną zdolność do przenoszenia broni jądrowej. “Świat powoli zbliża się do niebezpiecznego momentu, porównywalnego z kryzysem karaibskim” – ocenił Władimir Szamanow – były dowódca rosyjskich sił specjalnych, obecnie przewodniczący komisji ds. obronności w Dumie Państwowej (izbie niższej rosyjskiego parlamentu).

Kryzys kubański

Kryzys z 1962 roku, nazywany kubańskim, omal nie doprowadził do wybuchu globalnej wojny nuklearnej między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim. Konflikt wywołany wykryciem rozmieszczonych na Kubie przez Moskwę pocisków balistycznych średniego zasięgu udało się po 13 dniach pokojowo rozwiązać. Wcześniej ówczesny prezydent USA John Kennedy podjął decyzję o morskiej blokadzie Kuby Fidela Castro, by zapobiec dalszemu wzmacnianiu arsenału na wyspie. Zarówno USA, jak i ZSRR ogłosiły stan najwyższej gotowości, jednak po wymianie depesz między Białym Domem a Kremlem, udało się ten kryzys zażegnać: ZSRR wycofał rakiety z Kuby, a USA dały w zamian gwarancję, że jej zaatakują.

Litwa zadowolona: To korzyść nie tylko dla Polski

Zadowolenie z podpisanej w środę polsko-amerykańskiej deklaracji wyraził natomiast wczoraj minister obrony Litwy Raimundas Karoblis. W jego ocenie zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce oznacza bowiem jednocześnie wzmocnienie bezpieczeństwa Litwy i innych państw bałtyckich.

“To jest korzyść nie tylko dla Polski, ale też dla trzech państw bałtyckich” – powiedział cytowany w mediach Karoblis. “Uwzględniając odległości, obecność żołnierzy USA w Polsce najbardziej korzystna jest dla nas” – przyznał litewski minister. Przypomniał także, że „w kwestii bezpieczeństwa NATO i USA państwa bałtyckie oraz Polskę traktują jako jeden region”. Karoblis wyraził także przekonanie, że wraz ze wzrostem obecności wojsk USA w Polsce wzrośnie też liczba żołnierzy amerykańskich uczestniczących w ćwiczeniach organizowanych na Litwie.

Amerykańskie rakiety zapewnią bezpieczeństwo w regionie?

W obecności prezydenta Andrzeja Dudy i wiceprezydenta USA Mike`a Pence’a minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podpisał wczoraj dokument potwierdzający umowę na zakup systemów rakietowych HIMARS dla polskiego wojska. Jednak oczekiwana zwiększona obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce wciążnie jest przesądzona.