Prezydent Chin rozpoczyna wizytę w Europie. Na początek odwiedza Włochy

Prezydent Chin Xi Jinping, źródło: en.kremlin.ru

Prezydent Chin Xi Jinping, źródło: en.kremlin.ru

Xi Jinping będzie w Europie do 26 marca. Oprócz Rzymu odwiedzi także Monako i Paryż. Ale to włoska część wizyty jest dla Chin najważniejsza. Pogrążone w recesji Włochy planują bowiem przystąpić do chińskiej inicjatywy „Pasa i Szlaku”, która ma doprowadzić do zbudowania przez Pekin Nowego Jedwabnego Szlaku.

 

Inicjatywa Pasa i Szlaku (Belt and Road Initiative – BRI) to sztandarowy chiński projekt międzynarodowy ogłoszony przez Xi Jinpinga w 2013 r. Ma ona m.in. umożliwić jak najłatwiejszy i najpłynniejszy transport chińskich towarów do Europy i dalej w świat.

Na czym polega BRI?

Z jednej strony chodzi o stworzenie lądowych (np. kolejowych) połączeń między Chinami a państwami afrykańskimi, azjatyckimi i europejskimi, a z drugiej o rozbudowę portów i portowej infrastruktury przy jednoczesnym priorytetowym obsługiwaniu chińskich statków. W zamian Pekin proponuje udział w zyskach z prowadzonego dzięki tej inicjatywie handlu.

W BRI zrzeszonych jest już ponad 70 państw, w których mieszka ok. 60 proc. ludności świata i które dysponują łącznym PKB przekraczającym 21 bln dolarów. Tyle mniej więcej wynosi PKB USA. Dla porównania PKB należącej do BRI Polski to ok. 530 mld dolarów (Bank Światowy). To jednak nie koniec, bo Pekin chce, aby do inicjatywy włączyło się jak najwiecej państw, w tym kraje zachodniej Europy.

Obecnie już 48 chińskich miast połączonych jest kolejowo z 42 różnymi miejscami w Europie, a do sierpnia 2018 r. na Stary Kontynent dotarło już ponad 10 tys. pociągów towarowych. Ale dla Chin to dopiero początek planowanej gospodarczej i handlowej ekspansji.

KE chce silniejszej pozycji UE w relacjach z Chinami

Komisja Europejska przedstawiła 10-punktowy plan działań na rzecz lepszego wyważenia relacji między Unią Europejską a Chińską Republiką Ludowo-Demokratyczną. Zauważono w nim, że obie strony są jednocześnie partnerami, ale i rywalami w kwestiach gospodarczych. W tym samym czasie Parlament Europejski uznał …

UE wciąż sceptyczna

Jednak BRI – nazywana czasem „Chińskim Planem Marshalla” – obejmuje głównie państwa azjatyckie i afrykańskie bądź obszar byłego ZSRR. Państwa członkowskie Unii Europejskiej, choć w różnym stopniu angażują się w chińskie projekty, wciąż nie włączają się do tej inicjatywy w takim stopniu, na jakim zależy Chinom.

W UE trwa bowiem dyskusja o konieczności równoważenia chińskiej ekspansji gospodarczej oraz zagrożeniach dla cyberbezpieczeństwa płynących z Chin. To pokłosie oskarżeń o cyberszpiegostwo, jakie USA wystosowały pod adresem chińskiego koncernu Huawei. Lepiej Pekinowi idzie w Azji czy Afryce, ponieważ tamtejsze państwa chętnie widzą u siebie chińskie inwestycje infrastrukturalne.

Włochy przystąpią do Nowego Jedwabnego Szlaku?

Chiny zaproponowały włoskiemu rządowi współpracę handlową w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku, czyli tzw. nowego jedwabnego szlaku. Włochy mają już za sobą pierwsze kroki mające na celu dołączenie do chińskiego projektu infrastrukturalnego.
 

W 2013 r. Chiny po raz pierwszy przedstawiły program …

Rzym wychodzi przed szereg

Włochy mogą się stać jednak ważnym przyczółkiem Chin w Europie Zachodniej. Premier Giuseppe Conte podpisze dziś z Xi Jinpingiem wstępną umowę o dołączeniu do BRI. Dziś najważniejszym dla Chin portem przeładunkowym w Europie jest grecki Pireus (należący już w dużej mierze do chińskich inwestorów), ale chińskie kontenery trafiają coraz częściej do włoskich Genui, Triestu czy Palermo. Obie strony – włoska i chińska – chciałyby, aby było ich więcej.

W ten sposób Rzym wychodzi przed szereg pozostałych państw członkowskich. Włochy są pierwszym krajem grupy G7, który jest bardzo bliski pełnemu przystąpieniu do BRI. To zbliżenie Rzymu i Pekinu wywołuje już poważne obawy w Waszyngtonie i Brukseli. Zirytowany jest również Paryż. „Państwa unijne powinny mieć skoordynowane podejście do Chin, a nie ustalać je w pojedynkę” – mówił niedawno francuski prezydent Emmanuel Macron.

USA ukarały Chiny za łamanie sankcji wobec Rosji

Chiny to pierwszy kraj, wobec którego USA wprowadziły restrykcje za łamanie sankcji na Rosję wprowadzonych po agresji na Ukrainę i ingerencji w wybory prezydenckie.
 
W czwartek nocą Departament Stanu USA ogłosił, że wpisał na czarną listę Departament Rozwoju Wyposażenia (EDD) Centralnej …

Spory o Chiny w rządzie Włoch

Gospodarcze zbliżenie z Chinami może jednak wywołać tarcia wewnętrz włoskiego rządu. O udział Włoch w BRI zabiega głównie populistyczny Ruch 5 Gwiazd i lider tego ugrupowania (jednocześnie wicepremier oraz minister gospodarki) Luigi di Maio. W ostatnich kilku miesiącach już dwa razy odwiedzał on Pekin. W tym czasie nie było tam natomiast ani jednej delegacji z włoskiego MSZ.

Prawą ręką di Maio w rozmowach z Chińczykami jest wiceminister przemysłu Michele Geraci. Nie ma wielkiego doświadczenia politycznego czy dyplomatycznego, ale biegle mówi po chińsku. Mieszkał też w Chinach przez 10 lat. Przekonuje on, że Włochy nie robią niczego innego, jak tylko nadrabiają zapóźnienia w handlu z Chinami. I przypomina, że Niemcy eksportują do Państwa Środka prawie pięć razy tyle co Włochy. Więcej z Chinami handluje także Francja.

Ale przeciwny zbliżeniu z Pekinem jest lider koalicyjnej prawicowej Ligi Matteo Salvini (jest drugim wicepremierem i szefem MSW). Polityk ten głośno ostrzega przed chińską ekspansją gospodarczą i nazywa ją nawet „kolonizacją Włoch”. Nie zdecydował się jednak na razie na blokowanie rozmów z Pekinem.

Afera Huawei nie zagrozi chińskiemu gigantowi?

Afera Huawei może podzielić świat na pół – „na półkulę chińską i amerykańską”. W ten sposób Warszawa może po raz kolejny stać się linią globalnego podziału – twierdzą analitycy Bloomberga.

Afera Huawei związana z zatrzymaniem pracownika tego koncernu pod zarzutem szpiegostwa nie …