Prawie połowa pracowników z Ukrainy rozważa wyjazd z Polski

Pracowników brakuje w Rumunii m.in. w budownictwie, źródło: Pixabay/fot. bridgesward

Pracowników brakuje w Rumunii m.in. w budownictwie, źródło: Pixabay/fot. bridgesward

Niemcy i Czechy, to państwa które mogą stanowić dla Polski poważną konkurencję – z raportu firmy EWL wynika bowiem, że wyjazd tam rozważa 45 proc. zatrudnionych u nas Ukraińców.

 

To już kolejne badanie tej firmy pt. “Pracownik z Ukrainy między Polska a Niemcami”.

Tylko co czwarty badany zamierza zostać

Jeszcze w tym roku z Polski planuje wyjechać co ósmy pracownik z Ukrainy, ale w 2020 r. już co piąty. “Dla 13,5 proc. respondentów praca w innym kraju niż Polska i Ukraina to kwestia najbliższych 2-3 lat. Kontynuację zatrudnienia w naszym kraju planuje obecnie tylko co czwarty ukraiński pracownik, a niemal co trzeci jeszcze nie zastanawiał się nad tą kwestią” – napisano w raporcie z badań.

Zdecydowana większość pracowników z Ukrainy zostaje w Polsce?

Trzech na czterech pracowników z Ukrainy chce dalej pracować w Polsce – wynika z raportu Manpower „Plany migracyjne pracowników z Ukrainy”. Głównym powodem jest zadowolenie z obecnej pracy oraz obecności w Polsce ich rodzin i przyjaciół.

Najchętniej do Niemiec

Z raportu wynika, że Ukraińcy najchętniej wyjechaliby do Niemiec (ok. 30 proc.) i Czech (13 proc.). I choć o tym, że Niemcy w przyszłym roku planują otworzyć swój rynek pracy dla mieszkańców spoza UE, wie już ponad trzy czwarte obywateli Ukrainy pracujących w Polsce, to ponad połowa z nich nie zna kryteriów, które musi spełniać obcokrajowiec, żeby znaleźć tam zatrudnienie.

Tymczasem okazuje się, że jedynie 2,6 proc. pracujących w Polsce Ukraińców spełnia główne kryteria stawiane przez rząd w Berlinie.

Polacy i Ukraińcy zmieniają kierunek emigracji

Polacy zmieniają kierunek swoich wyjazdów zarobkowych z Wielkiej Brytanii na Skandynawię, a Ukraińcy z Polski na Niemcy. Tymczasem polskiej gospodarce może zabraknąć nawet pół miliona pracowników z Ukrainy, którzy od nowego roku będą mogli przenieść się do Niemiec.

Dwie branże najbardziej zagrożone

Raport EastWestLink wskazuje, że wyjazdy Ukraińców z Polski najbardziej dotknęłyby dwa sektory: przemysłowy i budowlany. Najbardziej narażona na ewentualny wyjazd części pracowników z Ukrainy jest produkcja przemysłowa – wśród badanych planujących zmianę, 37 proc. pracuje  właśnie w tej branży.

Na drugim miejscu uplasowało się budownictwo – tu pracuje co piąty obywatel Ukrainy planujący wyjazd do RFN. Trzecie miejsce zajmuje branża logistyczna, gdzie zatrudnionych jest 15 proc. deklarujących opuszczenie naszego kraju.

Najwięcej przyjeżdża młodych mężczyzn z zachodniej części Ukrainy

Największą grupę obywateli Ukrainy pracujących w Polsce stanowią osoby w wieku od 26 do 35 lat (32 proc.) badanych. W porównaniu z zeszłym rokiem, to o trzy punkty procentowe mniej, ale jednocześnie o niemal 8 pkt. proc. wzrósł udział najmłodszych między 18. a 25. rokiem życia, którzy przyjechali tuż po zakończeniu swojej edukacji na Ukrainie.

Wśród badanych dominują mężczyźni (60 proc), których liczba zmniejszyła się w porównaniu z zeszłym rokiem o 3,5 pkt. proc., a odpowiednio wzrósł udział kobiet (do 40 proc.). Zwiększyła się też liczba pracowników z południowej i wschodniej części Ukrainy – o 3 i 4 pkt. proc. jednak w dalszym ciągu z zachodniej części kraju pochodzi co trzeci ukraiński obywatel pracujący w Polsce. Ponad dwukrotny spadek migracji odnotowano tymczasem w odniesieniu do mieszkańców regionów północnych, w tym Kijowa. Natomiast stopniowo wzrasta udział mieszkańców wsi (w tym roku aż o 13 pkt. proc.).

Niskie zarobki na Ukrainie głównym powodem migracji

Niskie zarobki na Ukrainie są głównym powodem przyjazdu Ukraińców do pracy w Polsce – wskazuje go prawie 80 proc. respondentów. Aż o 11 pkt. proc., wzrósł jednak odsetek osób, wymieniających jako powód brak pracy w swojej miejscowości, a o sześć punktów procentowych  pkt. proc. wzrosła liczba osób, które wśród przyczyn swojej decyzji o wyjeździe do Polski wymieniły niekorzystną sytuację gospodarczą i polityczną na Ukrainie.

Grupie Wyszehradzkiej brakuje rąk do pracy

Niedobór pracowników w niektórych branżach i specjalizacjach wymusza na rządach państw Grupy Wyszehradzkiej, zwykle nieprzychylnie nastawionych do migrantów, złagodzenie restrykcyjnych procedur administracyjnych związanych z zatrudnianiem cudzoziemców. Równolegle próbuje się przyciągnąć tych, którzy wyjechali na studia lub w poszukiwaniu pracy do …

Badacze uspokajają

Badacze uspokajają jednak wskazując, że dynamicznie rośnie liczba migrantów deklarujących chęć nauki języka polskiego, przy bardzo niskim odsetku posługujących się językiem niemieckim (aż 92 proc. badanych przyznaje, że nie zna go wcale lub zna bardzo słabo). Jednocześnie obywatele Ukrainy pracujący w Polsce chwalą sobie bliskość kulturową, niższe koszty utrzymania czy możliwość bezpłatnego zakwaterowania, co czyni Polskę głównym kierunkiem migracji zarobkowej.

I choć 10,4 proc. pracujących w Polsce Ukraińców deklaruje, że nic ich nie powstrzyma od wyjazdu do Niemiec, to jednak dwa razy tyle (21 proc.) zapewnia, że za nic tam od nas nie wyjedzie.

Cudzoziemcom spoza UE będzie łatwiej o pracę

Brak rąk do pracy wymusza nowe rozwiązania: polski rząd przygotowuje ustawę, która ma ułatwić zatrudnianie pracowników spoza UE, a czeski – już wprowadził kolejne ułatwienia w sprowadzaniu siły roboczej ze Wschodu. Polskie władze przygotowują także projekt nowej polityki migracyjnej.

Nie da się jednak powstrzymać Ukraińców przed wyjazdem do Niemiec

EWL przyznaje jednak, że bardziej otwarty na migrantów rynek niemiecki będzie stanowił dużą konkurencję dla polskich firm. Częściowej migracji pracowników z Ukrainy do Niemiec nie da się zatrzymać, bo Polska nie jest w stanie konkurować z Niemcami pod względem wysokości zarobków.

“Mimo to, jesteśmy dalecy od uznania nowych przepisów za `czarny scenariusz` dla polskich firm. Zarówno wymagania stawiane kandydatom aplikującym do pracy w RFN czy bariery językowe ograniczą skalę migracji ze Wschodu” – konkludują badacze.

Firma EWL przeprowadziła badanie w dniach 17 kwietnia – 31 maja tego roku na grupie 855 obywateli Ukrainy. To druga już edycja analizy perspektyw i potrzeb migrantów zarobkowych w Polsce pt. „Ukraińcy na polskim rynku pracy – doświadczenia, wyzwania, perspektywy”. Przygotowana została we współpracy ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.

Ponad milion imigrantów spoza UE w Polsce

Według wiceministra rodziny i pracy Stanisława Szweda w Polsce pracuje obecnie około miliona osób przybyłych ze wschodu. Z danych Eurostatu wynika natomiast, że w zeszłym roku nasz kraj przyjął prawie 600 tys. (dokładnie 585 969) tymczasowych imigrantów, w większości z Ukrainy. Więcej przyjął ich jedynie lider w tej dziedzinie, czyli Wielka Brytania, która wydała niemal 866 tysięcy pozwoleń na pobyt dla obywateli spoza UE.