Posadzili go wspólnie Macron i Trump. Dąb francusko-amerykańskiej przyjaźni… usechł

Donald Trump i Emmanuel Macron sadzą dąb w ogrodzie Białego Domu w towarzystwie pierwszych dam Francji i USA, źródło: Voice of America, fot. Steven L.Herman (CC0 Public Domain)

Donald Trump i Emmanuel Macron sadzą dąb w ogrodzie Białego Domu w towarzystwie pierwszych dam Francji i USA, źródło: Voice of America, fot. Steven L.Herman (CC0 Public Domain)

Usechł dąb posadzony wspólnie przez prezydenta USA Donalda Trumpa i prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Przywieziona z Francji sadzonka dębu szypułkowego była prezentem od francuskiego prezydenta dla jego amerykańskiego odpowiednika i miała symbolizować przyjaźń między oboma krajami.

 

Wspólne zasadzenie drzewka w ogrodzie Białego Domu było jednym z elementów wizyty Emmanuela Macrona w Waszyngtonie. Razem z francuskim prezydentem ziemię na korzenie sadzonki sypał prezydent USA Donald Trump. Dąb pochodził z lasu Belleau pod Paryżem, w którym odbyła się jedna z bitew I wojny światowej. W walce z żołnierzami niemieckimi poległo w 1918 r. w Belleau ponad 1,8 tys. żołnierzy amerykańskich, a rannych zostało prawie 8 tys.

„Ten dąb będzie w Białym Domu przypomnieniem tego, co nas łączy” – napisał wówczas na Twitterze Macron. Uroczysta ceremonia posadzenia drzewka odbyła się 23 kwietnia 2018 r. Jednak pięć dni później dziennikarze zauważyli, że dąb… zniknął.

Sytuację wytłumaczył wówczas francuski ambasador w Waszyngtonie Gérard Araud. Poinformował on, że drzewko zostało przeniesione do obowiązkowej kwarantanny. Każda przywieziona na terytorium USA musi z mocy prawa być przez określony czas obserwowana czy nie jest nosicielem np. szkodliwych dla upraw patogenów. Po kwarantannie dąb miał powrócić do ogrodu obok Białego Domu. Dęby szypułkowe nie rosną naturalnie w Ameryce Północnej. Występują tam bowiem inne gatunki tego drzewa.

Trump: Mur graniczny wyjdzie Irlandii na dobre

Amerykański prezydent podczas spotkania z irlandzkim premierem dużo mówił o brexicie. Stwierdził, że wszystko „zakończy się pomyślnie dla Irlandii” i porównywał ryzyko powrotu twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną do… sytuacji na granicy USA i Meksyku.
 

W trakcie swojego trzydniowego …

Dąb nigdy nie wrócił przed Biały Dom

Drzewko nigdy jednak na swoje pierwotne miejsce nie powróciło. Kwarantanna w przypadku tego typu rośliny trwa w USA 2 lata, ale dąb podarowany Trumpowi przez Macrona usechł po niecałym roku. Ustaliła to francuska agencja prasowa AFP, która uzyskała informacje od francuskich dyplomatów.

Francuska prasa szeroko pisze o uschniętym dębie, chętnie traktując to jako metaforę pogarszających się francusko-amerykańskich stosunków. Ostatnie posunięcia Trumpa na arenie międzynarodowej (np. zerwanie umowy nuklearnej z Iranem, spory handlowe z USA czy wojna celna z Chinami) są mocno przez Paryż krytykowane.

W ubiegłym tygodniu podczas obchodów 75. rocznicy lądowania aliantów w Normandii podczas II wojny światowej Macron mówił na normandzkiej plaży o konieczności budowania „wielostronnego ładu światowego, w którym państwa ze sobą współpracują”. Słowa te odczytano jako krytykę polityki Trumpa, który promuje protekcjonizm. Amerykański prezydent był jednym z honorowych gości francuskich uroczystości i słuchał wystąpienia Macrona.

Obchody rocznicy D-Day: "Francja nie zapomniała komu zawdzięcza wolność"

W miejscowości Colleville-sur-Mer nieopodal plaży Omaha, gdzie 75 lat temu rozpoczęło się lądowanie w Normandii, odbyła się uroczystość z udziałem prezydentów USA i Francji. Gośćmi honorowymi obchodów rocznicy D-Day było też ponad 300 weteranów tamtych walk, którzy przypłynęli z Anglii.
 

Przeprowadzone …