Polski premier nie przyjedzie na szczyt V4 do Jerozolimy

Premierzy Polski i Izraela Mateusz Morawiecki i Benjamin Netanjahu, źródło Krystian Maj KPRM

Premierzy Polski i Izraela Mateusz Morawiecki i Benjamin Netanjahu, źródło Krystian Maj KPRM

Premier Mateusz Morawiecki w rozmowie telefonicznej przekazał premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu, że Polskę na spotkaniu państw Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu, reprezentować będzie szef MSZ Jacek Czaputowicz – poinformował szef KPRM Michał Dworczyk.

 

Premier Mateusz Morawiecki miał wziąć udział w zaplanowanym na jutro (19 lutego) szczycie Grupy Wyszehradzkiej i Izraela w Jerozolimie. Decyzja szefa polskiego rządu jest efektem niedawnych wypowiedzi oskarżających Polaków o współpracę z nazistami w czasie holokaustu.

Szczyt Grupy Wyszehradzkiej odbędzie się w Izraelu

Najbliższy szczyt Grupy Wyszehradzkiej odbędzie się w lutym w Izraelu – poinformowało wczoraj Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela. Będzie to pierwsze spotkanie szefów państw Grupy poza granicami państw V4.

Miała to być pierwsza wizyta szefa polskiego rządu w Izraelu od czasu nowelizacji ustawy o IPN.

Dworczyk: To była dłuższa i dobra rozmowa

Według Michała Dworczyka rozmowa Morawiecki-Netanjahu “to była dłuższa i dobra rozmowa”, w której Benjamin Netanjahu m.in. dziękował polskiemu premierowi za zorganizowanie bliskowschodniego szczytu w Warszawie.

Duda: Polska chce być neutralnym pośrednikiem w sprawach Bliskiego Wschodu

Prezydent Andrzej Duda zadeklarował wczoraj wieczorem, że Polska chce być neutralnym pośrednikiem w szczerej i otwartej dyskusji podczas konferencji bliskowschodniej – przekazał szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski po zakończeniu pierwszego punktu międzynarodowego spotkania w Warszawie.
 

Współorganizowaną przez Polskę i USA konferencję …

Fałszywe oskarżenia pod adresem Polski i Polaków

“Była też informacja na temat zmiany reprezentacji polskiej na spotkaniu V4 w Izraelu” – przyznał szef KPRM. “W ostatnich dniach pojawiło się kilka fałszywie oskarżających państwo polskie wypowiedzi w przestrzeni medialnej. Część z tych wypowiedzi była później prostowana, za część były przeprosiny. Niemniej premier Mateusz Morawiecki bardzo pryncypialnie podchodzi do sprawy oskarżania państwa polskiego, narodu polskiego, o czyny, których nie popełniliśmy w czasie drugiej wojny światowej” – podkreślił Dworczyk.

Szef KPRM wyjaśniał, że „wypowiedzi te wygenerowały kolejne dyskusje, gdzie padło wiele niesprawiedliwych i nieprawdziwych oskarżeń pod adresem Polski” i stąd “taka, a nie inna, decyzja premiera”.

Morawiecki: Nie możemy pozwolić na insynuacje i krzywdzące oskarżenia

Szef polskiego rządu pytany w niedzielnym wywiadzie dla PAP o wypowiedź premiera Izraela cytowaną przez tamtejsze media o tym, że „Polacy kolaborowali z nazistami” przyznał, że taka informacja pojawiła się w czwartek wieczorem i zapewnił, że natychmiast podjęto działania wyjaśniające. “Na moją osobistą prośbę do MSZ została w trybie pilnym wezwana Ambasador Izraela w Polsce pani Anna Azari, która wyjaśniała, że informacje o tej wypowiedzi były kompletnie nieprawdziwe. W rzeczywistości premier Netanjahu mówił jedynie o indywidualnych przypadkach kolaborantów” – powiedział Morawiecki.

Według polskiego premiera szef izraelskiego rządu potwierdził także że w pełni podtrzymuje wspólną polsko-izraelską deklarację z czerwca zeszłego roku, “która jest bardzo ważnym dokumentem wzmacniającym naszą prawdziwą opowieść o historii II wojny”. “W tej deklaracji premier Netanjahu i ja stwierdziliśmy jasno: nie ma zgody na przypisywanie Polsce ani narodowi polskiemu winy za niemieckie zbrodnie” – przypomniał Morawiecki.

Polsko-izraelska wspólna deklaracja ws. Holokaustu

Polska i Izrael przyjęły wczoraj (27 czerwca) wspólną deklarację ws. uchwalonej tego samego dnia nowelizacji ustawy o IPN. W tym samym czasie to samo oświadczenie odczytali i podpisali Mateusz Morawiecki w Warszawie, a Benjamin Netanjahu w Tel Awiwie.

W ocenie polskiego premiera “zachowujemy w tej sprawie zimną krew i korzystamy z narzędzi, jakie są właściwe w dyplomacji”. Jego zdaniem w tej sprawie warto działać rozważnie i konsekwentnie dementować kłamstwa. “Na wszystkie tego rodzaju wypowiedzi będziemy reagować bardzo zdecydowanie. Ta sprawa ma dla nas fundamentalne znaczenie, nie możemy pozwolić na takie insynuacje i krzywdzące oskarżenia” – oświadczył Morawiecki w wywiadzie.

„Jerusalem Post”: Izrael powinien pozostać nieugięty

„Decyzja Morawieckiego, by nie jechać do Izraela, pokazuje, że kryzys nie ma nic wspólnego ze słowami Netanjahu. Chodzi tu o odmowę Warszawy w stosunku do wspominania, że wielu Polaków współpracowało z nazistami. Izrael powinien pozostać nieugięty” – skomentował na twitterze redaktor naczelny „Jerusalem Post” Yaakov Katz.

To właśnie portal tego izraelskiego dziennika przywołał w swoim tekście sporny cytat Netanjahu. W czwartek wieczorem poinformował, że w czasie pobytu w Warszawie izraelski premier „bardzo jasno stwierdził, że Polacy pomagali Niemcom zabijać Żydów w czasie Holokaustu”.

Polski rząd zażądał wyjaśnień i już w piątek po południu kancelaria premiera Izraela opublikowała oświadczenie, w którym zapewniała, że „podczas rozmowy z dziennikarzami premier Netanjahu mówił o Polakach, nie polskim narodzie ani państwie”. “Jego wypowiedź została błędnie zrozumiana i zacytowana w prasie, i została później poprawiona przez dziennikarza, który był autorem pierwotnego zniekształcenia” – tłumaczyła kancelaria izraelskiego premiera.

Wiceszef MSZ: To nie jest kwestia karania

Wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk wyjaśniał wczoraj w TVN24, że powodem odwołania wizyty polskiego premiera w Jerozolimie jest „bardzo niefortunna wypowiedź cytowana nieprecyzyjnie przez izraelskie media”. Zapewniał także, że “jednoznaczne wyjaśnienia” w tej sprawie przesłała kancelaria premiera Izraela, a Netajahu jeszcze wczoraj w telefonicznej rozmowie z szefem polskiego rządu, dodatkowo zapewniał, że słowa cytowane w izraelskich media, nie padły.

Wiceminister spraw zagranicznych powiedział także, że Morawiecki poinformował Netanjahu, że “ta sprawa została bardzo boleśnie w Polsce odebrana, że wywołała szereg negatywnych komentarzy” i dlatego zapadła decyzja o tym, że na szczycie V4 zastąpi go minister Jacek Czaputowicz. “To nie jest kwestia karania” – zapewnił Szynkowski vel Sęk, bo  – jak tłumaczył – premierzy są w dobrych stosunkach.

Rzeczniczka rządu: Premier przyjął do wiadomości wyjaśnienia Netanjahu

Również rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska przekonywała, że premier Netanjahu „nie przypisuje Polsce odpowiedzialności za niemieckie zbrodnie”. Poinformowała także, że rozmowa telefoniczna premierów odbyła się w niedzielę wczesnym popołudniem na prośbę strony izraelskiej.

“Szef izraelskiego rządu potwierdził, że w trakcie czwartkowego briefingu dla dziennikarzy w żadnym momencie nie przypisywał Polsce ani polskiemu narodowi odpowiedzialności za niemieckie zbrodnie popełnione w czasie II wojny światowej, i że nie padła z jego strony nawet najmniejsza sugestia tego rodzaju” – podkreśliła Kopcińska. Dodała, że premier Morawiecki przyjął do wiadomości wyjaśnienia premiera Netanjahu.

Inne obraźliwe słowa pod adresem Polski

W jednej ze swoich relacji z Warszawy przekazywanych przy okazji międzynarodowej konferencji bliskowschodniej doświadczona amerykańska reporterka Andrea Mitchell z MSNBC stwierdziła, że w czasie powstania w getcie warszawskim w 1943 r. Żydzi walczyli przeciwko „polskiemu i nazistowskiemu reżimowi”. Premier Morawiecki pytany o to w niedzielnym wywiadzie powiedział, że takie wypowiedzi są najlepszym argumentem za tym żeby wciąż walczyć o prawdę historyczną. “Te słowa są obraźliwe nie tylko dla nas, Polaków, ale także dla Żydów i wszystkich innych ofiar niemieckich zbrodni. Powstańcy w Getcie Warszawskim dobrze wiedzieli, z kim walczą – i nie był to żaden `polski reżim`, tylko okrutni Niemcy” – powiedział premier.

W jego ocenie jednak ta sytuacja – paradoksalnie – przyniosła Polsce więcej korzyści niż strat, bo – jak argumentował – ”o ile ta początkowa wypowiedź została zauważona głównie w naszym kraju, o tyle jej sprostowanie, wraz z podkreśleniem, że Polska nie była sprawcą zbrodni niemieckich nazistów, a ich ofiarą, znalazło się we wszystkich najważniejszych mediach na całym świecie”. Morawiecki zwrócił przy tym uwagę, że wypowiedź amerykańskiej dziennikarki potępiła też ambasador USA i organizacje żydowskie, również amerykańskie. “I to ma na świecie bardzo duży oddźwięk” – dodał szef polskiego rządu.

Morawiecki podkreślił szybką i “wielopoziomową” reakcje polskiej dyplomacji, w wyniku której Andrea Mitchell “znalazła się pod bardzo silną presją i bardzo szybko była zmuszona, by przeprosić za swoje słowa i jednoznacznie napisać, jaka była prawda”.

Pompeo: Polska jednym z najlepszych przyjaciół USA

Szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz podkreślał wczoraj zbieżność celów polityki zagranicznej Polski i USA, a sekretarz stanu USA Mike Pompeo określił Polskę mianem jednego z najlepszych przyjaciół USA w Europie. Pompeo od wtorku jest w Warszawie.