Pięć państw ostrzega przed Nord Stream 2

Gazociąg Gazpromu, źródło Gazprom

Gazociąg Gazpromu, źródło Gazprom

Pięć państw ostrzega przed Nord Stream 2. Polska, Litwa, Łotwa, Ukraina i Mołdawia zwracają uwagę we wspólnym liście, że rosyjsko-niemiecki projekt nie ma na celu dywersyfikacji źródeł dostaw gazu tylko pogłębienie zależności energetycznej państw Unii Europejskiej od Rosji. Wcześniej (9 marca) premier Mateusz Morawiecki uznał Nord Stream 2 za „bardzo niebezpieczny projekt dla bezpieczeństwa tej części Europy”.

 

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1,2 tys. km dwu-nitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Moc przesyłowa tego gazociągu to 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Inwestycja ma być gotowa do końca przyszłego roku, a potem Rosja zamierza wstrzymać przesył gazu przez terytorium Ukrainy.

„List Otwarty do Przewodniczących Parlamentów Państw Europejskich” podpisali wczoraj (11 marca) w Wilnie marszałek Sejmu Marek Kuchciński, przewodniczący litewskiego Sejmu Viktoras Pranckietis i przewodnicząca Sejmu Łotwy Inara Murniece, którzy uczestniczyli w obchodach Dnia Odrodzenia Niepodległości Litwy.

Szefowie parlamentów: ukraińskiego Andrij Parubij i mołdawskiego Andrian Candu podpisali tę deklarację wcześniej (2 marca) w Kiszyniowie. „Nord Stream 2 jest oceniany w liście jako czynnik destabilizacji, podkreślający podejmowane przez przywódców Rosji próby wpływania na państwa europejskie i osłabienie naszego kraju” – powiedział wtedy Parubij.

Autorzy dokumentu podkreślają, że zależność od rosyjskich dostaw gazu stanowi problem zwłaszcza dla państw naszego regionu.

Kolejny konflikt gazowy Rosja-Ukraina

Kolejny konflikt gazowy Rosja-Ukraina wybuchł kilka dni temu, a KE zadeklarowała gotowość do podjęcia trójstronnych negocjacji z oboma państwami w sprawie dostaw tego surowca. Zastrzegła jednak, że rozpocznie działania w tym celu, jedynie wtedy, gdy obie strony sobie tego zażyczą.

Kuchciński: Wzmocnienie sprzeciwu

„Nord Stream 2 nie ma na celu dywersyfikacji źródeł dostaw gazu. Projekt jest ukierunkowany na pogłębienie zależności energetycznej państw Unii Europejskiej od Rosji” – głosi deklaracja pięciu państw Europy Środkowej i Wschodniej. Ma ona wzmocnić protest tych państw wobec budowy nowej magistrali gazowej na europejskim forum. „Jeśli nasze państwa występują pojedynczo, to ich głos jest mało słyszalny. Jeżeli występuje cała grupa, to jej głos musi być mocniejszy” – uzasadniał w Wilnie wspólną inicjatywę Kuchciński.

Po podpisaniu listu marszałek Sejmu powiedział dziennikarzom także, że sygnatariusze podkreślają w liście wspólne bezpieczeństwo wszystkich państw UE, także tych położonych w jej wschodniej części. Kuchciński podkreślił także zasadę solidarności i współpracy – „równi z równymi, wolni z wolnymi” – która jest fundamentem Unii Europejskiej.

Chcemy ze wszystkimi współpracować, ale chcemy też, żeby szanowano troskę o bezpieczeństwo naszych państw: państw bałtyckich i Polski. Wspólnie wspieramy też Ukrainę, która toczy ciężką walkę o swoją niepodległość” – podkreślił marszałek Sejmu.

Nie” dla wykorzystywania energetyki w celach politycznych

Szefowie parlamentów pięciu państw we wspólnej deklaracji „wyrazili zdecydowane wsparcie i zaangażowanie w promocję idei bezpieczeństwa energetycznego oraz dywersyfikacji źródeł, dostawców i dróg przesyłowych, które stanowią fundament Unii Europejskiej”.

Bezpieczeństwo energetyczne stanowi bowiem ich zdaniem „kluczowy komponent zjednoczonej i prosperującej Europy, w której zasady konkurencyjności i wolnego rynku są podwalinami sukcesu”. „Dlatego konieczne są inwestycje w infrastrukturę, zwłaszcza w przyłącza gazu i dodatkowe gazociągi, które wzmocnią dywersyfikację dostaw gazu ziemnego” – cytują media list szefów parlamentów Polski, Litwy, Łotwy, Ukrainy i Mołdawii.

Pięć państw regionu wyraziło także „głęboki niepokój w związku z konsekwentnymi działaniami Rosji na rzecz wykorzystania interesów energetycznych do celów politycznych, co podważa jedność europejską i euroatlantycką”. Podkreśliło przy tym, że choć Nord Stream 2 jest przedstawiany jako projekt komercyjny, to „w rzeczywistości jest instrumentem polityki państwowej Rosji”

„Uważamy za szkodliwe wdrażanie wielkoskalowego projektu, który nie jest zgodny z celami UE, ukierunkowanymi na otwarcie rynku gazu i dywersyfikację importów (…). Nord Stream 2 powinien być postrzegany w kontekście wrogości informacyjnej i internetowej oraz agresji wojskowej Rosji” – cytują media tekst deklaracji.

Szefów parlamentów pięciu państw Europy Środkowej i Wschodniej niepokoi także to, że europejskie spółki energetyczne „są wykorzystywane jako rzecznicy interesów rosyjskich” w Parlamencie Europejskim i Komisji Europejskiej.

USA przeciw budowie Nord Stream 2

USA też są przeciw budowie Nord Stream 2 – zapewnił w sobotę sekretarz stanu USA Rex Tillerson po rozmowie z premierem Mateuszem Morawieckim w Warszawie. Sobota była drugim i ostatnim dniem wizyty szefa dyplomacji USA w Polsce, a ostatnim jej punktem była rozmowa z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Tillerson rozmawiał tego dnia również z szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem, a dzień wcześniej – z prezydentem Andrzejem Dudą.

Nowelizacja dyrektywy gazowej

Polska, Litwa, Łotwa, Ukraina i Mołdawia opowiadają się ponadto za szybkim przyjęciem nowelizacji europejskiej dyrektywy gazowej i „jej wdrożenia do prawa krajowego, w celu zapewnienia jednolitego podejścia ws. infrastruktury służącej do importu gazu z krajów trzecich na rynek Unii”.

Autorzy wspólnej deklaracji wezwali państwa europejskie do „ograniczenia możliwości Rosji podejmowania agresywnych działań”. Domagają się ponadto gwarancji, że eksploatacja Nord Streamu 2 będzie przebiegać zgodnie z prawem UE, zwłaszcza z trzecim pakietem energetycznym. Pakiet ma służyć budowie jednolitego, konkurencyjnego rynku energii w UE i wymaga m.in. od pochodzącego spoza Unii właściciela gazociągu na terytorium UE, umożliwienia dostępu innym dostawcom.

Europa zależna od rosyjskiego gazu bardziej niż kiedykolwiek

Europa, która od lat dąży do zmniejszenia udziału Rosji w europejskim rynku energetycznym, nigdy nie była od niej tak zależna. Nic nie wskazuje na to, by ta tendencja mogła ulec zmianie.
 

Rosyjski gigant energetyczny Gazprom ogłosił w tym miesiącu, że w …

Pięć państw regionu wezwało ponadto inne kraje europejskie oraz Stany Zjednoczone do „pogłębionego i kompleksowego dialogu opartego na zasadach przejrzystości i wzajemnego zaufania, w celu zapewnienia bezpiecznych dostaw energii, po przystępnych cenach dla każdego obywatela, w sposób chroniący środowisko”.

Morawiecki: Nord Stream 2 zagrożeniem dla bezpieczeństwa regionu

Wszyscy premierzy – relacjonował w piątek szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki na wspólnej konferencji prasowej z premierami państw bałtyckich – stwierdzili, że Nord Stream 2 jest „bardzo niebezpiecznym projektem dla bezpieczeństwa tej części Europy”. Podkreślił także, że państwa regionu „starają się pogłębić współpracę” w dziedzinie transportu gazu i ropy naftowej.

Polski premier podkreślił przy tym, że „Polska uniezależnia się po raz pierwszy od bardzo dawna od Gazpromu: nie tylko zbudowaliśmy nasz terminal LNG w Świnoujściu (…); zamierzamy poszerzyć jego moce przerobowe, moce przeładunkowe”. Dodał, że prowadzone są również „negocjacje i dyskusje z Danią i Norwegią”.