Nie słabnie napięcie wokół konfliktu Rosja-Ukraina

Prezydent Władimir Putin zabrał głos w sprawie reformy 29 sierpnia w orędziu telewizyjnym. Zmienił niektóre zapisy projektu reformy. Źródło:https://en.kremlin.ru/events/president/news/57018

Prezydent Rosji Władimir Putin/źródło:http://en.kremlin.ru/events/president/news/57018

Przywódcy Niemiec i Francji nalegali w sobotę (1 grudnia) w Buenos Aires na prezydenta Rosji, by uwolnił ukraińskich marynarzy i zwrócił przejęte okręty. Tego samego dnia szefowie dyplomacji Polski i Ukrainy zapowiedzieli w Kijowie działania na rzecz ostrzejszej reakcji społeczności międzynarodowej na atak rosyjskich okrętów na jednostki ukraiński w Cieśninie Kerczeńskiej.

 

Ukraiński prezydent Petro Poroszenko upominał się natomiast w wywiadzie dla włoskiej gazety o jasne stanowisko wobec Rosji. Dzień wcześniej władze w Kijowie ograniczyły Rosjanom wjazd na terytorium Ukrainy.

Rozmowy Merkel i Macrona z Putinem

Zarówno kanclerz Niemiec Angela Merkel, jak i prezydent Francji Emmanuel Macron nalegali w rozmowach z prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem, by uwolnił 24 aresztowanych marynarzy ukraińskich i zwrócił właścicielom zatrzymane okręty. Putin uważa jednak, że są to wyłączne kompetencje sądu. Do oddzielnych spotkań rosyjskiego przywódcy z przywódcami Niemiec i Francji doszło przy okazji szczytu G20 w Buenos Aires.

Nowy etap rosyjskiej agresji na Ukrainę?

Rosyjskie okręty najpierw ostrzelały, a potem zajęły trzy ukraińskie jednostki w Cieśninie Kerczeńskiej. W efekcie tego incydentu uszkodzono dwa okręty, a sześciu marynarzy zostało rannych. Strony oskarżają się wzajemnie o prowokacje.

Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert poinformował, że Angela Merkel i Władimir Putin uzgodnili także, że dalsze rozmowy ws. ataku  Rosji na Ukrainę w Cieśninie Kerczeńskiej będą się toczyć na szczeblu doradców w tzw. formacie normandzkim. Ponadto – przekazał rzecznik – niemiecka kanclerz wyraziła zaniepokojenie eskalacją rosyjsko-ukraińskiego konfliktu  i opowiedziała się za swobodą żeglugi w Cieśninie Kerczeńskiej.

Rozmowa Putin-Trump w dwóch słowach

Prezydent Rosji przyznał, że w czasie szczytu rozmawiał ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Donaldem Trumpem. “Jak to się mówi, na stojąco – tam podczas spotkania na szczycie wszyscy ze sobą rozmawiają – my z prezydentem Trumpem również porozmawialiśmy” – powiedział rosyjskiej agencji informacyjnej TASS. “W dwóch słowach odpowiedziałem na jego pytania dotyczące tego incydentu na Morzu Czarnym” – dodał.

Putin przyznał, że Trump ma swoje stanowisko w tej sprawie, a on swoje. “Pozostaliśmy przy swoich poglądach, ale w każdym razie poinformowałem go o naszym spojrzeniu na ten incydent” – cytują Putina media za rosyjską agencją. Gospodarz Kremla wyraził także nadzieję, że dojdzie do jego spotkania z prezydentem USA, „kiedy strona amerykańska będzie do tego gotowa”. Rosyjski prezydent przyznał ponadto, że w kuluarach szczytu w Argentynie nie rozmawiał z Ukrainą o możliwym uwolnieniu jej marynarzy.

Wcześniej rzeczniczka amerykańskiego prezydenta Sarah Sanders informowała, że podczas szczytu G20 rozmawiał on krótko z Putinem, „jak to bywa na wielostronnych spotkaniach”, i „wymienił uprzejme uwagi” podobnie jak z innymi przywódcami. Putin i Trump mieli odbyć dłuższe rozmowy w Buenos Aires w sobotę, jednak w ostatniej chwili amerykański prezydent odwołał to spotkanie ze względu na wydarzenia w Cieśninie Kerczeńskiej. Trump nazwał te wydarzenia agresją i powiedział, że spotka się z Putinem „kiedy tylko sytuacja zostanie rozwiązana”.

Donald Trump odwołał spotkanie z Władimirem Putinem

Prezydent USA Donald Trump poinformował wczoraj (29 listopada) wieczorem, że z powodu ataku Rosji w Cieśninie Kerczeńskiej odwołuje spotkanie ze swoim rosyjskim odpowiednikiem na szczycie G20 w Buenos Aires. Władimir Putin zyska kilka godzin na inne rozmowy – zareagował Kreml.

Poroszenko: potrzebne jasne stanowisko wobec Rosji

“Bardzo doceniam zbiorowy europejski apel o to, by Kreml szanował rolę prawa międzynarodowego, zwłaszcza by zwolnił ukraińskich marynarzy i zagwarantował wolność żeglugi” – podkreślił  Petro Poroszenko w sobotnim wywiadzie dla włoskiej gazety „Corriere della Sera”. W jego ocenie “czas politycznych deklaracji na temat zasad skończył się” i należy zająć bardzo jasne stanowisko wobec Rosji.

Według prezydenta Ukrainy trzeba jasno powiedzieć, że „agresja przeciwko Europie jest niedopuszczalna, nowy incydent nie będzie tolerowany, a następny agresywny krok sprawi, że Rosja zapłaci za to jeszcze wyższą cenę”. Poroszenko oświadczył także, że wicepremierowi Włoch Matteo Salviniemu, który opowiada się za zniesieniem sankcji wobec Rosji, chętnie wyjaśniłby jak „potrzebne są konkretne kroki, by zatrzymać rosyjską agresję”.

Włochy: Wicepremier nazywa unijne sankcje wobec Rosji "absurdalnymi"

Pełniący we włoskim rządzie zarówno funkcję wicepremiera, jak i ministra spraw wewnętrznych lider prawicowej Ligi Matteo Salvini oświadczył podczas spotkania z lokalnymi biznesmenami w Monzy na północy kraju, że sankcje, jakie UE wprowadziła na Rosję po aneksji Krymu, to „absurd”. …

Ukraiński przywódca wymienił przy tym kilka propozycji działań wobec Moskwy: zablokowanie projektu Nord Stream 2, zwiększenie obecności NATO na Morzu Czarnym, wprowadzenie nowych sankcji przeciwko odpowiedzialnym za kryzys w rejonie Morza Azowskiego, zablokowanie europejskich portów dla rosyjskich okrętów oraz polityczne, ekonomiczne i militarne wsparcie dla Ukrainy. “To byłaby zwycięska formuła” – ocenił Poroszenko.

W jego ocenie czas oczekiwania na właściwą reakcję społeczności międzynarodowej skończył się wraz z atakiem Moskwy na ukraińskie okręty i aresztowaniem 24 ukraińskich marynarzy. Prezydent Ukrainy podkreślił też, że na Krymie są dwa miliony mieszkańców terroryzowanych represjami, a konflikt w Donbasie spowodował w ciągu czterech lat śmierć 11 tysięcy osób, zaś półtora miliona skazał na wysiedlenie.

Przypomniał przy tym, że władze w Kijowie wielokrotnie ostrzegały przed tymi, “którzy w Europie flirtują i ślepo tańczą z Putinem” w obawie przed sprowokowaniem kolejnego ataku Rosji “przeciw porządkowi, wolności i fundamentalnym wartościom samej europejskiej demokracji”. „Należy zrozumieć, że Ukraina stoi wobec zagrożenia militarnego, że nasza niepodległość jest w niebezpieczeństwie, a wraz z nią europejskie bezpieczeństwo” – podkreślił.

Poroszenko ostrzega przed wielką wojną

Poroszenko ostrzega przed “bardzo realną groźbą inwazji Rosji na pełną skalę”, Tajani apeluje do obu stron o współpracę i działanie zgodne z prawem międzynarodowym, a Rada Północnoatlantycka wzywa Moskwę do udostępnienie ukraińskich portów i umożliwienia żeglugi na Morzu Azowskim.

Wątpiących Poroszenko zaprosił do Donbasu zapewniając, że “w przeciwieństwie do Rosjan” Ukraińcy, nie mają nic do ukrycia. “Putin zagraża wschodnim granicom NATO. Jeśli będziecie dalej milczeć, Putin będzie wiedział, że może rozszerzać działania i odnosić nowe korzyści – ostrzegł prezydent Ukrainy w sobotnim wywiadzie dla „Corriere della Sera”.

Ukraina wprowadza ograniczenia dla Rosjan

Na czas trwającego w części obwodów Ukrainy (do 26 grudnia) stanu wojennego władze Ukrainy ograniczyły w piątek prawo wjazdu do kraju mężczyznom z obywatelstwem Rosji w wieku 16-60 lat. Dwa dni później Rosja oświadczyła, że nie odpowie tym samym.

Petro Poroszenko uzasadniał decyzję o niewpuszczaniu Rosjan w wieku poborowym na terytorium Ukrainy koniecznością obrony przed agresją sąsiada. W jego ocenie uniemożliwi to Rosji “formowanie oddziałów prywatnych armii, które w rzeczywistości reprezentują siły zbrojne Federacji Rosyjskiej i nie pozwolą im na powtórkę operacji, które starali się przeprowadzić w 2014 roku”.

Władze w Kijowie wprowadziły stan wojenny w części obwodów na północy, wschodzie i południu kraju po ostrzelaniu przed tygodniem przez Rosjan trzech niewielkich ukraińskich okrętów w pobliżu Cieśniny Kerczeńskiej. W efekcie tego ataku Rosjanie przejęli okręty i aresztowali ich załogi (wszystkich 24 marynarzy).

Stan wojenny na Ukrainie. Społeczność międzynarodowa potępia Rosję

Stan wojenny na Ukrainie będzie trwać miesiąc – zdecydował ukraiński parlament w reakcji na atak rosyjskich okrętów w Cieśninie Kerczeńskiej. Tego samego dnia zarówno NATO, jak i Rada Bezpieczeństwa potępiły Rosję za bezprawne działania w rejonie Morza Azowskiego.

W niedzielę (2 grudnia) radio Echo Moskwy poinformowało – powołując się na wypowiedź Władimira Putina – że Rosja nie odpowie analogicznymi krokami na ograniczenie wprowadzone przez Ukrainę. “Nie będziemy wprowadzać żadnych ograniczeń wobec obywateli Ukrainy” – cytuje rozgłośnia rosyjskiego prezydenta z konferencji prasowej w Buenos Aires.  Przeciwnie – na konferencji zorganizowanej po szczycie G20 w nocy z soboty na niedzielę Putin zapowiedział, że Rosja „pójdzie drogą liberalizacji pobytu obywateli Ukrainy” na jej terytorium, a nawet obiecał liberalizację przyznawania im rosyjskiego obywatelstwa.

Prezydent Rosji zapewnił również, że nie odmawia kontaktów ze swoim ukraińskim odpowiednikiem. Dwaj przywódcy nie rozmawiali ze sobą po zeszłotygodniowym ataku rosyjskich okrętów na ukraińskie jednostki w rejonie Morza Azowskiego. Poroszenko podkreślał, że Kreml nawet nie odpowiedział na jego prośbę o telefoniczna rozmowę z Putinem. “Nie doszło do rozmów” – przyznał prezydent Rosji, ale zastrzegło, że “to nie znaczy, że przerywamy wszelkie kontakty”. Putin zwrócił jednak uwagę, że kontakty te są trudne, ponieważ – jak powiedział – „nie wiadomo, o czym rozmawiać”. Kolejny raz zarzucił przy tym władzom Ukrainy nierealizowanie porozumień mińskich dotyczących pokojowego rozwiązania konfliktu w Donbasie.

Poroszenko: Odparliśmy atak Rosjan w Donbasie

Czterech zabitych i ośmiu rannych żołnierzy po stronie ukraińskich sił rządowych oraz ośmiu zabitych i 11 rannych po stronie przeciwnej, to – jak poinformował prezydent Ukrainy Petro Poroszenko – bilans wczorajszego (23 sierpnia) ataku Rosjan w Donbasie. Tymczasem od najbliższej …