NATO odpowiada na zagrożenia ze strony Rosji

Jens Stoltenberg, Sekretarz Generalny NATO [nato.int/nato_static_fl2014/asse…]

Ministrowie obrony państw NATO podjęli wczoraj (7 czerwca) decyzję o nowej strukturze dowodzenia Sojuszu. Zmiany, które uzgodniono na czwartkowym spotkaniu w Brukseli mają umożliwić NATO-wskim żołnierzom szybkie i sprawne przemieszczanie się w miejsce ewentualnego konfliktu.

 

Wczorajsza decyzja jest kolejną odpowiedzią na zagrożenie ze strony Rosji (po decyzji o utworzeniu nowych sił szybkiego reagowania oraz o wysłaniu do Polski i krajów bałtyckich dodatkowych oddziałów wojsk, które zapadły po aneksji Krymu i wybuchu wojny w Donbasie).

Obrady NATO w Brukseli: Silne odstraszanie i obrona plus rzeczowy dialog to właściwa polityka wobec Rosji

NATO chce wzmocnić systemy obrony przed atakami hybrydowymi, w tym cybernetycznymi, głównie ze strony Rosji. Ale Polska nadal nie jest pewna, czy w Szczecinie powstanie nowa kwatera Sojuszu.
 

Stosunki z Rosją były jednym z głównych punktów piątkowej narady szefów dyplomacji krajów …

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował wczoraj w Brukseli, że szefowie resortów obrony państw Sojuszu zdecydowali o utworzeniu dwóch nowych dowództw logistycznych: dowództwa na Atlantyk w Norfolk w USA i dowództwa w Ulm w Niemczech. “Musimy być pewni, że oddziały znajdą się na czas w odpowiednim miejscu. Te dowództwa będą kluczowe dla przemieszczania się wojsk zarówno przez Atlantyk, jak i po Europie” – wyjaśniał Stoltenberg.

Ministrowie zdecydowali też o zwiększeniu gotowości bojowej wojsk w państwach członkowskich NATO. Nowy plan nazwany 4×30 zakłada, że do 2020 roku państwa Sojuszu mają mieć do dyspozycji 30 batalionów zmechanizowanych, 30 eskadr powietrznych oraz 30 okrętów bojowych, gotowych do działania w czasie nie dłuższym niż 30 dni. “Nie chodzi tutaj o nowe siły, ale o podniesienie gotowości sił, które już są” – sprecyzował szef NATO. Dodał, że Sojusz ma też utworzyć nowe centrum do walki w cyberprzestrzeni.

Czwartkowe decyzje muszą jeszcze zatwierdzić przywódcy państw NATO na planowanym w połowie lipca szczycie w Brukseli.

Polska bez szans na stałe bazy?

Na spotkaniu w Brukseli Polskę reprezentuje minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, który – w reakcji na wypowiedź amerykańskiej ambasador przy NATO – podkreślił, że rozmowy w sprawie stałej obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce wciąż trwają.

Pierwsi żołnierze USA już w Polsce

Pierwsi amerykańscy żołnierze wylądowali w sobotę (7 stycznia) w Polsce, żeby wzmocnić wschodnią flankę NATO w związku z agresywną polityką Rosji w regionie. Tego samego dnia prezydent-elekt USA Donald Trump powtórzył, że zamierza poprawić stosunki Stany Zjednoczone-Federacja Rosyjska. Wiceszef polskiego MSZ Konrad Szymański zadeklarował natomiast, że będzie zbiegać o to, by rotacyjna obecność wojsk NATO była de facto obecnością stałą.

“Stany Zjednoczone nie podjęły w tej sprawie żadnych działań. Obecnie nie mamy w planach nowych, stałych baz w Polsce. Gdyby kiedykolwiek ta sprawa była rozważana, wzięlibyśmy pod uwagę wiele różnych czynników. Ale na razie nie jest”  – powiedziała tymczasem dzień wcześniej stała przedstawiciel USA przy NATO Kay Bailey Hutchison.

“Zależy mi na bezpieczeństwie Polski” – zapewnił w odpowiedzi szef polskiego MON. Nie chciał jednak powiedzieć wprost, czy kwestia stałych baz jest przedmiotem negocjacji. “Odnoszę wrażenie, że pani ambasador albo została źle zrozumiana, albo nie ma pełnej wiedzy na temat naszych rozmów. Ja już dwukrotnie byłem w Waszyngtonie, chociaż ministrem obrony narodowej jestem od 9 stycznia” – powiedział Błaszczak Polskiemu Radiu.

Przypomniał, że w czasie swoich wizyt rozmawiał z doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta Donalda Trumpa i z sekretarzem obrony Jamesem Mattisem. “Rozmawiamy na temat ścisłej współpracy, dotyczącej zarówno NATO, jak i relacji dwustronnych między Polską a Stanami Zjednoczonymi” – zapewnił minister.

Brak konsensusu ws. stałych baz w Polsce

O rozmieszczenie stałych baz na terenie Polski zabiega prezydent Andrzej Duda, a wcześniej – Bronisław Komorowski. Obecnie około pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy USA stacjonuje w Polsce jedynie na zasadzie rotacyjnej.

Prezydent Duda ws. baz NATO na wschodniej flance Sojuszu

„Obecność NATO w naszej części Europy powinna być zwiększana” – oświadczył we wtorek (3 listopada) polski prezydent podkreślając, że ma to „charakter naturalny”. „Jest to kwestia zrównoważonego rozwoju NATO” – wyjaśniał na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Rumunii Klausem Iohannisem. …

Pomysł stałej obecności przewija się w dyskusjach w NATO od czasu aneksji Krymu przez Rosję i wybuchu wojny na wschodzie Ukrainy. Opowiadają się za tym zarówno Polska, jak i państwa bałtyckie. Przeciwni są jednak Niemcy i inne państwa Europy Zachodniej z powodu obaw o zaostrzenie stosunków z Rosją. Przywołują one również zapisy Aktu Stanowiącego o Wzajemnych Stosunkach, Współpracy i Bezpieczeństwie NATO-Rosja z 1997 roku. Zarówno Sojusz, jak i  Stany Zjednoczone wielokrotnie zapewniały, że choć dokument nie jest prawnie wiążący, to nie zamierzają łamać jego zapisów.