Narada prezydenta z polskimi ambasadorami

Prezydent Andrzej Duda podczas oświadczenia ws. ustaw o reformie sądownictwa

Prezydent Andrzej Duda podczas oświadczenia ws. ustaw o reformie sądownictwa (24 lipca 2017 r.)// Źródło: Krzysztof Sitkowski/KPRP

Prezydent Andrzej Duda przekonywał wczoraj (4 września) polskich ambasadorów, że krytyka, z którą ostatnio spotyka się Polska na arenie międzynarodowej, jest efektem siły naszego kraju. Zapewnił przy tym, że demokracja w naszym kraju jest niezagrożona. Powiedział również, że podział UE na różne prędkości będzie końcem Wspólnoty.

 

Od poniedziałku trwa w Warszawie doroczna narada polskich ambasadorów organizowana przez MSZ. Według szefa gabinetu prezydenta Krzysztofa Szczerskiego Andrzej Duda, jako najwyższy przedstawiciel polskiego państwa w relacjach międzynarodowych, chce co roku uczestniczyć w tych spotkaniach.

Prezydent do ambasadorów: Odczerniajcie obraz Polski

„Jesteśmy krytykowani za różne rzeczy, sprawiedliwie i niesprawiedliwie, ale krytykowany jest ten, kto się liczy, krytykowany jest ten, kto jest silny” – oświadczył prezydent w pierwszym dniu narady ambasadorów. Andrzej Duda zaapelował do nich również o obronę dobrego imienia Rzeczypospolitej.

„Bardzo mi na tym zależy, byście na każdy, najdrobniejszy akt szkalowania naszego kraju po prostu reagowali, oczywiście odpowiednio do skali tego pomówienia” – oświadczył. Zauważył przy tym, że w świecie „liczą się tylko z tymi, którzy zdecydowanie bronią swojej pozycji i dobrego imienia” . „Chciałbym, żebyście udzielali wywiadów w mediach, chciałbym, żebyście państwo aktywnie odczerniali te pomówienia” – apelował do ambasadorów.

Duda: Podział UE to jej koniec

Prezydent podkreślił, że sprzeciwia się projektowi UE dwóch prędkości. „Musimy twardo mówić, że to nie jest dobry pomysł” – zachęcał Duda. Dodał, że jeśli Unia zacznie się dzielić, to będzie to oznaczało jej koniec.

Szczerski: Prezydent chce co roku odbywać narady z polskimi ambasadorami

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski zapowiadał w przeddzień spotkania z ambasadorami, że prezydent podsumuje w poniedziałek ostatni rok polskiej dyplomacji i przedstawi cele kolejny na rok.

„Pan prezydent podczas spotkania wyznaczy także swoje oczekiwania wobec dyplomacji na najbliższy czas, zadania, które stawia polskiej dyplomacji w kolejnym roku i to powinno być praktyką, którą chcemy utrwalić. Pan prezydent co roku – jeśli co roku będzie ta narada się odbywała, bo to MSZ jest gospodarzem narady – będzie chciał spotykać się z polskimi dyplomatami i przedstawiać im ocenę sytuacji”  – powiedział Szczerski.

Szef gabinetu prezydenta podkreślił, że chodzi również o „wyznaczenie zadań, które prezydent jako najwyższy przedstawiciel polskiego państwa w relacjach międzynarodowych, oczekuje od polskiej dyplomacji” .

Konstytucyjne uprawnienia prezydenta

Konstytucja RP zakłada współpracę prezydenta i premiera w dwóch dziedzinach: spraw zagranicznych (jest reprezentantem państwa za granicą) i obronności (jest zwierzchnikiem sił zbrojnych). Wydaje się, że – po decyzjach dotyczących obronności Polski – Andrzej Duda stara się wykorzystać swoje uprawnienia w sferze polityki zagranicznej.

Według art. 133 konstytucji, prezydent jest przedstawicielem państwa „w stosunkach zewnętrznych”, zwłaszcza w kontaktach z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi (UE, NATO, czy ONZ). W reprezentowaniu Polski na arenie międzynarodowej i kreowaniu polityki zagranicznej prezydent współdziała z premierem i ministrem spraw zagranicznych – powinni m.in. wspólnie ustalać i realizować najważniejsze kwestie polityki zagranicznej.

Prezydent jest też zwierzchnikiem sił zbrojnych. Zgodnie z art. 126 ust. 2 konstytucji „stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium”. Oznacza to m.in., że na wniosek premiera: zatwierdza strategię bezpieczeństwa narodowego; wydaje Polityczno-Strategiczną Dyrektywę Obronną Rzeczypospolitej Polskiej i inne dokumenty wykonawcze do strategii bezpieczeństwa narodowego; plany krajowych ćwiczeń systemu obronnego i kieruje ich przebiegiem, a także – postanawia o wprowadzeniu albo zmianie określonego stanu gotowości obronnej państwa.

Ponadto na wniosek ministra obrony narodowej, określa główne kierunki rozwoju Sił Zbrojnych oraz ich przygotowań do obrony państwa (art. 5 pkt 1), a także może uczestniczyć w odprawach kierowniczej kadry MON i Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

Zapisany w ustawie zasadniczej podział kompetencji między rządem i prezydentem jest często oceniany jako nieostry i bywa, że rodzi napięcia – ostatnio między Andrzejem Dudą i szefem MON Antonim Macierewiczem wokół nominacji generalskich.