Napięcie w stosunkach Rosja-Białoruś

Prezydenci Białorusi i Rosji Alaksandr Łukaszenka i Władimir Putin, źródło facebook.com for.vladimir.putin photos

Prezydenci Białorusi i Rosji Alaksandr Łukaszenka i Władimir Putin, źródło facebook.com for.vladimir.putin photos

Rosja nie zgodziła się na utrzymanie preferencyjnych cen ropy i gazu dla Białorusi, a Białoruś na dalsze pogłębianie integracji z Rosją. Wtorkowe rozmowy prezydentów obu krajów zakończyły się zapowiedzią utworzenia grupy roboczej ds. dalszej integracji i spornych kwestii we wzajemnych relacjach.

 

Po zakończeniu rozmów nie było konferencji prasowej Władimira Putina ani Aleksandra Łukaszenki.

“Osiągnięto porozumienie w sprawie utworzenia grupy roboczej, która będzie się składać z członków rządów. Będzie ona przygotowywać propozycje dotyczące dalszej integracji i rozwiązania tych ważnych kwestii, które dzisiaj niepokoją rządy naszych krajów” – powiedział wicepremier i minister finansów Rosji Anton Siłuanow po zakończeniu spotkania prezydentów.

Rosyjski manewr podatkowy, to utrata nawet 4 proc. PKB Białorusi

Cytowany przez agencję TASS Siłuanow potwierdził, że omawiano kwestie dotyczące „manewru podatkowego” w Rosji, który oznacza podwyżkę ceny rosyjskiej ropy dla Mińska do poziomu rynkowego w ciągu najbliższych pięciu lat. Rozmowa prezydentów dotyczyła również ceny rosyjskiego gazu dla Białorusi.

Rosyjski manewr podatkowy ma bowiem stopniowo (do 2024 r.) obniżać cła eksportowe na rosyjską ropę, ale jednocześnie podwyższać podatek od jej wydobycia. Przy obecnym systemie rozliczeń między obu krajami musi doprowadzić to do wzrostu ceny kupowanego przez Białoruś surowca oraz utraty preferencji celnych i – co za tym idzie – części dochodów do budżetu. Według szacunków rządu docelowo może to oznaczać utratę nawet czterech procent PKB. Mińsk domaga się w związku z tym  od Moskwy rekompensaty tych strat.

Grupa robocza ds. rozbieżności

Według mediów z wypowiedzi Siłuanowa wynika, że prezydenci nie porozumieli się w kluczowych kwestiach dotyczących rozliczeń za surowce, w tym ewentualnej rekompensaty strat Białorusi, które będą wynikiem rosyjskiego “manewru podatkowego”.

“Nawet jeśli nie osiągniemy jakichś ostatecznych porozumień, to umówiliśmy się, że nawzajem wysłuchamy obu stron. A jeśli się porozumiemy – będzie zupełnie dobrze” – oświadczył Putin rozpoczynając spotkanie z Łukaszenką. Również prezydent Białorusi nie wykluczał porozumienia. “Chciałbym, żebyśmy rozwiązali te sprawy i nie ciągnęli starych problemów w Nowy Rok” – powiedział Łukaszenka.

Rosja wstrzymuje dostawy paliw na Białoruś

Do końca przyszłego roku wstrzymane zostaną dostawy między innymi benzyny i oleju napędowego na Białoruś – poinformował minister energii Federacji Rosyjskiej Aleksander Nowak, cytowany przez rosyjską agencję informacyjną TASS.
 

Jak wynika z oświadczenia przedstawiciela rosyjskiego rządu wstrzymanie dostaw do zachodniego sąsiada …

Napięcia na linii Mińsk-Moskwa

Wtorkowe spotkanie prezydentów Rosji i Białorusi miało doprowadzić do rozwiązania najważniejszych spornych kwestii w relacjach między obu państwami, ale kolejny raz tych nadziei nie spełniło. Poprzedziło je natomiast zaostrzenie stosunków Mińsk-Moskwa.

Na początku grudnia Łukaszenka m.in. publicznie zarzucił stronie rosyjskiej, że sprzedaje Białorusi gaz po zbyt wysokiej cenie, a w przeddzień spotkania oświadczył, że „Rosja odrzuciła wszystkie propozycje Mińska” dotyczące rozliczeń za ropę. Zapowiedział również, że będzie rozmawiać z Rosją jak z „partnerem”, skoro „pewni nowi ludzie w Rosji nie chcą braterstwa”.

Natomiast rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew zasugerował  dwa tygodnie temu podczas pobytu w Brześciu, że bardziej „zaawansowany” wariant relacji dwustronnych, w którym możliwe jest większe wsparcie Rosji, wymaga realizacji umowy związkowej z 1999 r., czyli głębszej integracji. Miałoby to m.in. oznaczać wspólną walutę, sądy, nadzór finansowy i inne instytucje. Tymczasem Mińsk nie jest na to gotowy, mimo deklaracji o gotowości do pogłębiania integracji z Moskwą.

Już w połowie miesiąca Siłuanow podkreślał, że Białorusi „nikt nie obiecywał” rekompensat, a przed wtorkowymi rozmowami uznał, że „Białoruś utraciła zaufanie Moskwy”.

Białoruś ma nowy rząd

Prezydent Alaksandr Łukaszenka wymienił w sobotę (18 sierpnia) premiera oraz kilku kluczowych ministrów. Tłumaczył to tym, że gabinet „lekceważył jego polecenia”. Choć nowy szef rządu ma opinię liberała nie tylko w kwestii gospodarki, obserwatorzy nie spodziewają się zmian w białoruskiej polityce.
 
Rządzący niepodzielnie …

Presja Moskwy na dalszą integrację

W zeszłym tygodniu opozycyjna białoruska gazeta „Nasza Niwa” poinformowała o weekendowych (15-16 grudnia) rozmowach prezydenta Łukaszenki z wysokimi rangą urzędnikami nt. niepodległości kraju. Zamknięte spotkanie miało być poświęcone presji ze strony Rosji na zjednoczenie obu państw. “Odbyło się duże zebranie u prezydenta. Mówiono o opowiadaniu się do końca za niepodległością, wszyscy to poparli” – cytują media wypowiedź jednego z rozmówców białoruskiego dziennika.

Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow oświadczył wtedy jednak, że ws. planowanego po 2024 roku połączenia Rosji i Białorusi obecnie „nie toczą się żadne dyskusje”. W odpowiedzi na pytanie o utworzenie po 2024 roku jednego państwa, na którego czele stanąłby Władimir Putin, zapewnił, że „tak sformułowany temat nie znajduje się w agendzie”. Przypomniał też, że plany pogłębienia integracji są zapisane w umowach stanowiących podstawę prawną Państwa Związkowego Białorusi i Rosji. “Białoruś jest naszym bratnim, najbliższym sojuszniczym partnerem strategicznym – powiedział Pieskow. – Jest naszym sojusznikiem przez duże `S`”.

Rosyjskie ultimatum?

Jednak kilka dni wcześniej na posiedzeniu władz Państwa Związkowego Białorusi i Rosji w Mińsku premier Miedwiediew mówił o wariantach dalszej integracji obu państw. Przypomniał, że umowa dwustronna z 1999 roku przewidywała tworzenie wspólnych instytucji i zapewnił o gotowości Rosji do dalszej budowy państwa sojuszniczego (m.in. do przyjęcia wspólnej waluty, służb celnych i sądownictwa).

Wielu białoruskich ekspertów uznało to nie za propozycję, ale ultimatum dla Mińska. Łukaszenka oświadczył potem w wywiadzie dla  rosyjskich mediów, że suwerenność Białorusi jest „rzeczą świętą”, a także, że nie uda się „podzielenie Białorusi na obwody i wepchnięcie jej do Rosji”.

Białoruś między UE a Rosją

Trwające od miesiąca protesty i kryzys gospodarczy na Białorusi sprawiają, że prezydent Aleksandr Łukaszenka zaczyna wspominać o możliwych zmianach w białoruskim ustroju. Nie oznacza to jednak, że Białoruś faktycznie stanie się liberalną demokracją.

 

Białoruś, jeden z krajów Partnerstwa Wschodniego (Armenia, Azerbejdżan, …

Spór Łukaszenki z Putinem o ceny gazu

Natomiast podczas grudniowego szczytu Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG) w Petersburgu Łukaszenka publicznie zarzucił Putinowi, że Mińsk zbyt dużo płaci za rosyjski gaz, choć formalnie oba kraje uczestniczą w zaawansowanym procesie integracyjnym i mają braterskie relacje.

Według niezależnego portalu Naviny.by Łukaszenka zarzucił Putinowi, że Białoruś ma gorsze warunki niż Niemcy. “Mówiłem już o tym nie raz – niby razem walczyliśmy przeciwko Niemcom, a nasi ludzie, ci, którzy jeszcze żyją, są w takiej sytuacji. Oni (Niemcy) mają 200 dolarów, a my 130, bo do nich trzeba jeszcze 3000 km pompować, stąd taka cena” – cytuje portal odpowiedź Łukaszenki na argumenty Putina.

Rosyjski prezydent tłumaczył bowiem, że dzięki uczestnictwu w EUG Białoruś kupuje gaz po 129 USD za 1 tys. m3, a Niemcy – po 250 USD, podczas gdy cena bez preferencji wyniosłaby dla Białorusi 200 USD. Łukaszenka miał też pretensje, że taryfa za transport surowca przez Rosję na Białoruś wynosi niemal trzy dol. za 1 tys. metrów sześciennych przez każde 100 km, a wewnątrzrosyjska stawka to tylko jeden dolar. Mińsk wolałby ponadto, by rozliczenia dotyczące zakupów surowcowych prowadzone były w rublach, a nie w dolarach, gdyż kurs dolara nie został urealniony po dewaluacji rubla na skutek spowolnienia gospodarczego po 2014 r.

UE wzywa do uwolnienia dziennikarzy zatrzymanych na Białorusi

O uwolnienie dziennikarzy niezależnych mediów białoruskich zaapelowała wczoraj (8.08) szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Federica Mogherini – podały media powołując się na białoruskie Radio Swaboda.
 

Z takim samym wezwaniem wystąpili tego samego dnia przedstawiciele organizacji Reporterzy bez Granic i białoruskie partie opozycyjne. …