Napięcie na linii Kosowo-Serbia po akcji kosowskich służb policyjnych

Policjanci z kosowskich oddziałów specjalnych, źródło: Wikipedia, fot. SUHEJLO (CC BY-SA 3.0)

Policjanci z kosowskich oddziałów specjalnych, źródło: Wikipedia, fot. SUHEJLO (CC BY-SA 3.0)

Poważne kosowsko-serbskie spięcie zostało wywołane akcją kosowskich policjantów na terenach zamieszkanych głównie przez ludność etnicznie serbską. Zatrzymano wiele osób i użyto broni. Nikt jednak nie ucierpiał. Belgrad uznał jednak działania władz w Prisztinie za wrogie i postawił serbskie wojska w stan gotowości bojowej.

 

Napięcie jest skutkiem wtorkowej akcji kosowskich policjantów na północy Kosowa, gdzie większością jest etniczna ludność serbska. Władze w Prisztinie poinformowały, że odziały specjalne kosowskiej policji przeprowadziły skoordynowane zatrzymania osób związanych ze zorganizowaną przestępczością i przemytem.

Podczas akcji w miejscowości Zubin Potok doszło nawet do wymiany ognia, w której rannych zostało dwóch kosowskich funkcjonariuszy. Według władz Kosowa aresztowano kilka osób. Wśród nich powiązanego z przestępcami szefa lokalnej policji, który należy do serbskiej mniejszości etnicznej.

Przewodniczący Prezydium Bośni i Hercegowiny: Kosowo to Serbia

Reprezentujący Republikę Serbską (to jedna z części składowych Bośni i Hercegowiny) Milorad Dodik oświadczył w stolicy Albanii, że bośniaccy Serbowie nie mają żadnych pretensji terytorialnych wobec Kosowa, ponieważ Kosowo jest serbskie.

 

W Tiranie odbył się szczyt liderów tzw. Procesu Brdo-Brijuni, którego …

Belgrad i Prisztina wzajemnie się oskarżają

Ale władze Serbii zupełnie inaczej potraktowały działania kosowskich policjantów. Według nich akcja nie służyła aresztowaniu faktycznych przestępców, ale zastraszeniu serbskiej ludności zamieszkującej północ Kosowa. Wśród zatrzymanych ma być bowiem więcej funkcjonariuszy lokalnej policji. Ranni mieli być także po stronie etnicznych Serbów. Do aresztów miały zaś trafić przynajmniej 23 osoby.

Prisztina tymczasem przekonuje, że akcja była skutkiem kilkumiesięcznego śledztwa, które rozbiło przemytniczo-gangsterski układ, w który zaangażowane były także lokalne władze. „Chodziło o nadużywanie władzy, poważne łapownictwo, przemyt na dużą skalę i nielegalny handel, a nawet zlecenie dwóch zabójstw. Wzywam Serbów na północy, aby zachowali spokój i przestrzegali prawa” – mówił premier Kosowa Ramush Haradinaj.

Belgrad nie przyjął tych wyjaśnień i domagał się wypuszczenia wszystkich zatrzymanych osób. Aby wzmocnić wymowę swojego stanowiska Serbowie ogłosili stan podwyższonej gotowości w armii i przesunęli część oddziałów bliżej granicy z Kosowem. Sprawę omówiła na specjalnym posiedzeniu serbska Rada Bezpieczeństwa Narodowego, w skład której wchodzą przedstawiciele rządu, sił zbrojnych i policji, a Belgrad oficjalnie powiadomił Unię Europejską o tym, że rozważa wojskową interwencję, gdyby kosowscy policjanci nie wycofali się z zamieszkanych przez etnicznych Serbów miejscowości.

„Kosowska policja wdarła się siłą na północ Kosowa w opancerzonych pojazdach i użyła siły wobec nieuzbrojonych Serbów. Serbia w możliwie najkrótszym czasie będzie w pełni gotowa do obrony naszego narodu. Jesteśmy świadomi wszelkich konsekwencji.” – grzmiał w parlamencie prezydent Serbii Aleksandar Vučić.

Serbia i Kosowo: Ciąg dalszy ekonomicznych nieporozumień

Serbia i Kosowo stoją przed nowymi wyzwaniami związanymi m.in. z nałożonymi taryfami oraz kwestią operacji płatniczych.
 

Narodowy Bank Serbii alarmuje

NBS opracowuje specjalną strategię w zakresie operacji płatniczych po tym, jak w grudniu 2018 r. rząd Kosowa ogłosił wprowadzenie ograniczeń operacji …

Aresztowany Rosjanin wypuszczony

W sprawę włączyła się także rosyjska dyplomacja. Moskwa jednoznacznie w kwestii sporu o niepodległość Kosowa opowiada się po stronie Belgradu. „To oczywiste, że takie prowokacyjne zachowanie władz Kosowa jest bezpośrednim skutkiem wieloletniego pobłażania im przez UE i USA. Kosowscy politycy przywykli już do tego, że wszystkie prowokacje uchodzą im na sucho. Tego rodzaju działania podsycają napięcia na tle etnicznym i pozbawiają sensu długoletnie wysiłki wspólnoty międzynarodowej na rzecz pokojowego uregulowania konfliktu” – głosi oświadczenie rosyjskiego MSZ.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że podczas akcji kosowskich policjantów zatrzymano też jednego obywatela Rosji. Misja ONZ w Kosowie (UNMIK) szybko potwierdziła, że Rosjanin jest jej pracownikiem. Razem z nim zatrzymano innego funkcjonariusza UNMIK, ale nie poinformowano o tym jakiej jest on narodowości. Wiadomo natomiast, że obaj ucierpieli podczas zatrzymania i trafili do więziennego szpitala. Rosjanina jednak, po interwencji zarówno ambasady rosyjskiej w Belgradzie, jak i szefa misji UNMIK Zahira Tanina, szybko wypuszczono. Drugi zatrzymany pracownik ONZ wciąż przebywa w areszcie.

Kosowo z własną armią. Mniejszość serbska protestuje

Parlament Kosowa przyjął prawo zezwalające na stworzenie własnych sił zbrojnych. Zrobił to wbrew protestom Serbii, która nie uznaje niepodległości Kosowa. Mniejszość serbska zbojkotowała posiedzenie parlamentu.

 

Izba musi jeszcze przyjąć jeden akt prawny, który określa nową strukturę organizacyjną Sił Bezpieczeństwa Kosowa (KSF). …

UE mediatorem między Serbią a Kosowem

Kosowo, dawna serbska prowincja, a w czasach komunistycznej Jugosławii region autonomiczny, jest zamieszkane głównie przez ludność etnicznie albańską. Jednak na północy zwarcie mieszkają etniczni Serbowie. Mimo to Kosowo w 2008 r. ogłosiło niepodległość.

Od 2013 r. Prisztina i Belgrad prowadzą mozolny dialog na rzecz normalizacji stosunków. Udało się już osiągnąć porozumienie w wielu drobniejszych sprawach dotyczących codziennego życia ludności, ale wciąż wiele problemów pozostaje nierozwiązanych. Unormowanie wzajemnych stosunków jest jednak warunkiem poważniejszego zbliżenia obu krajów z UE. Od 2014 r. Serbia prowadzi już negocjacje akcesyjne z Unią Europejską.

Kosowo nakłada 100% cła na import z Serbii oraz Bośni i Hercegowiny

„Agresywną kampanią międzynarodową Belgradu zostaliśmy zmuszeni do podjęcia stanowczych, ekonomicznych działań” – tak nałożenie 100-proc. ceł na towary importowane z Serbii oraz Bośni i Hercegowiny (BiH) argumentuje Ramush Haradinaj, szef kosowskiego rządu.
 

Wprowadzone 21 listopada cło jest drugą barierą wdrożoną w …