Misja Baltic Air Policing to już za mało

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, źródło European Council

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, źródło European Council

Misja Baltic Air Policing to już za mało – oceniła wczoraj (3 kwietnia) prezydent Litwy Dalia Grybauskiate. Jej zdaniem na obronę przestrzeni powietrznej państw bałtyckich trzeba spojrzeć bardziej poważnie i poza NATO-wską misją odstraszania przedsięwziąć również działania obronne.

 

We wtorkowym wywiadzie dla litewskiego radia publicznego LRT Dalia Grybauskaite przyznała także, że rozmieszczenie w Polsce zestawów obrony powietrznej Patriot wzmacnia bezpieczeństwo w regionie, ale – zastrzegła – „są różne sposoby zapewnienia bezpieczeństwa naszej przestrzeni powietrznej”.

Polska i państwa bałtyckie o współpracy

Według premier Beaty Szydło wczorajsze (5 września) konsultacje z Litwą, Łotwą i Estonią wykazały, że Polskę łączą z państwami bałtyckimi „wspólne dążenia i interesy w takich dziedzinach jak: bezpieczeństwo, polityka wschodnia, energetyka i infrastruktura”. „Podobnie postrzegamy kluczowe wyzwania i procesy w otoczeniu międzynarodowym” – dodała szefowa polskiego rządu.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Mam nadzieję, że Stany Zjednoczone, jak też inne państwa, rozumieją, że na obronę przestrzeni państw bałtyckich należy spojrzeć poważniej – powiedziała Grybauskaite przed spotkaniem w Białym Domu prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentami Litwy, Łotwy i Estonii – Dalią Grybauskaite, Raimondsem Vejonisem i Kersti Kaljulaid. Mają one być poświęcone problemom bezpieczeństwa i współpracy gospodarczej, oczekuje się jednak, że to wzmacnianie bezpieczeństwa zdominuje wtorkowe spotkanie.

Przywódcy czterech państw mają podpisać w Waszyngtonie deklarację polityczną, która m.in. utrwali dwustronne gwarancje bezpieczeństwa. Liderzy państw bałtyckich oczekują ponadto zapewnienia o stałej obecności sił USA w regionie. Tematem rozmów mają być także przygotowania do zbliżającego się szczytu NATO w Brukseli i reforma obronna Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Umowy gazowe

Oczekuje się, że ważne będą też rozmowy poświęcone wzmacnianiu stosunków dwustronnych Litwy i Stanów Zjednoczonych w dziedzinie gospodarki, biznesu i bezpieczeństwa energetycznego. W trakcie wizyty litewskiej prezydent podpisane zostaną dwa listy intencyjne między amerykańską spółką Freeport LNG a dwiema spółkami litewskimi: Klaipedos nafta i Lietuvos duju tiekimas. Mają one zapewnić kolejne dostawy amerykańskiego gazu na Litwę (kraj ten – jako jeden z pierwszych w Europie zaczął importować z USA  skroplony gaz dzięki terminalowi w Kłajpedzie).

Gazoport w Świnoujściu stanie się hubem dla krajów nadbałtyckich?

Gaz-System podjął decyzję o rozbudowie morskiej części terminala LNG w Świnoujściu. Do 2021 r. ma powstać drugie nabrzeże, umożliwiające na przykład bunkrowanie statków i przeładunek skroplonego gazu na mniejsze jednostki w celu rozwiezienia do mniejszych odbiorców nad Bałtykiem.

Spotkanie na najwyższym szczeblu organizuje w Waszyngtonie amerykański prezydent w ramach obchodów stulecia niepodległości państw bałtyckich i ma podkreślić strategiczne partnerstwo Stanów Zjednoczonych z Litwą, Łotwą i Estonią.

Marcowe rozmowy przygotowawcze szefów dyplomacji państw bałtyckich i USA

Na początku marca ministrowie spraw zagranicznych Litwy, Łotwy i Estonii – Linas Linkeviczius, Edgars Rinkēvičs i Sven Mikser, którzy przygotowywali wtedy dzisiejsze spotkanie na szczycie, rozmawiali w Waszyngtonie z ówczesnym sekretarzem stanu USA Rexem Tillersonem o zagrożeniach ze strony Rosji.

MSZ Rosji: Militaryzacja Polski zagraża bezpieczeństwu Rosji

Militaryzacja Polski zagraża bezpieczeństwu Rosji – ostrzegł wczoraj rosyjski MSZ. W ocenie rzeczniczki tego resortu Marii Zacharowej można bowiem mówić o „militaryzacji” Polski, co jest zjawiskiem niepokojącym. Tego samego dnia Moskwa zapowiedziała ćwiczenia rosyjskiej marynarki wojennej w pobliżu szwedzkiego wybrzeża.

Przestrzegali wtedy przed lekceważeniem niebezpieczeństwa związanego z rosyjską dezinformacją i cyberatakami. W oświadczeniu Departamentu Stanu napisano po spotkaniu, że „czterech sojuszników w NATO zgodziło się na pogłębienie współpracy w zwalczaniu rosyjskiej dezinformacji i szkodliwych działań cybernetycznych”. Omówione zostały również „strategie radzenia sobie z zagrożeniem, jakie Rosja stanowi dla bezpieczeństwa Europy oraz brak szacunku ze strony Rosji dla suwerenności i terytorialnej integralności jej sąsiadów”.

Wszyscy trzej ministrowie zgodnie stwierdzili, że ich państwa czułyby się bezpieczniej, gdyby oddziały NATO stacjonowały na ich terytoriach w sposób bardziej stały. „NATO nigdy nie będzie agresywne, ale nikt nie może wątpić, że zrobimy wszystko, co konieczne, by chronić nasze terytoria” – zapewnił Linkeviczius.