Międzynarodowy monitoring w Cieśninie Kerczeńskiej?

Flaga Ukrainy, źródło: Wikipedia, aut. UP9

Flaga Ukrainy, źródło: Wikipedia, aut. UP9

Zarówno Rosja, jak i Ukraina opowiadają się za rozmieszczeniem międzynarodowej misji w Cieśninie Kerczeńskiej, ale oba kraje stawiają warunki: Rosja – żeby pominąć Ukraińców, a Ukraina – żeby Rosja nie wykorzystywała tej misji do swoich manipulacji.

 

O zmniejszenia napięcia w tym regionie zabiegali również ministrowie spraw zagranicznych Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, którzy w zeszłym tygodniu odwiedzili Ukrainę.

25 listopada w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej (między Morzem Czarnym i Azowskim) Rosjanie zaatakowali trzy okręty ukraińskiej marynarki wojennej – przejęły ukraińskie jednostki i zatrzymały członków ich załóg. W reakcji Kijów ogłosił 30-dniowy stan wojenny w obwodach przy granicy z Rosją oraz na obszarach nad Morzem Czarnym i Azowskim.

Nowy etap rosyjskiej agresji na Ukrainę?

Rosyjskie okręty najpierw ostrzelały, a potem zajęły trzy ukraińskie jednostki w Cieśninie Kerczeńskiej. W efekcie tego incydentu uszkodzono dwa okręty, a sześciu marynarzy zostało rannych. Strony oskarżają się wzajemnie o prowokacje.

Kijów: Rosja ma przestać manipulować

“Jeśli międzynarodowa obecność nam pomoże, a oni (Rosjanie) nie będą nią manipulowali, to my popieramy tę ideę – powiedział szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin na piątkowej (18 stycznia) konferencji prasowej po spotkaniu z niemieckim ministrem spraw zagranicznych Heiko Maasem. Przyznał też, że obecność międzynarodowych specjalistów w Cieśninie Kerczeńskiej pozwoli na obiektywną ocenę prowadzonych tam przez Rosję działań.

W grudniu zeszłego roku na szczycie G20 w Argentynie prezydent Rosji Władimir Putin i kanclerz Angela Merkel uzgodnili wysłanie w rejon spornej cieśniny ekspertów z Niemiec i Francji, którzy mieliby tam ocenić swobodę żeglugi.

“Jestem jednak przekonany, że Rosja nadal będzie manipulowała tą kwestią. Celem Rosji jest destabilizacja ukraińskiego Donbasu, a najłatwiej jest to robić od południa” – powiedział Klimkin podkreślając, że “jest to zrozumiałe od strony politycznej, geopolitycznej i ekonomicznej”. Jego zdaniem Rosji trzeba uniemożliwić manipulowanie międzynarodowym monitoringiem. “Próby politycznego zalegalizowania przez Rosję okupacji Krymu poprzez zaangażowanie specjalistów z Niemiec i Francji są niemożliwe do realizacji” – oświadczył szef ukraińskiego MSZ.

Poroszenko wezwał NATO do wysłania okrętów wojennych na Morze Azowskie

Prezydent Poroszenko wezwał państwa członkowskie NATO do rozmieszczenia okrętów wojennych na Morzu Azowskim. Miałyby one wspierać Ukrainę w konfrontacji z Rosją. We wtorek (27 listopada) 29 państw NATO oświadczyło, że nie ma usprawiedliwienia dla użycia siły militarnej przez Rosję.

Moskwa: Zgoda, ale bez Ukraińców

Wcześniej tego dnia rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zapowiedział, że Rosja przestudiuje dokument z niemieckimi propozycjami dotyczącymi Cieśniny Kerczeńskiej. Na konferencji prasowej po spotkaniu z szefem niemieckiej dyplomacji w Moskwie przyznał też, że władze Rosji zaakceptowały propozycję Berlina, ale oświadczył przy tym, że komplikuje ona sytuację.

Szef rosyjskiej dyplomacji zwrócił uwagę, że otrzymane od Maasa propozycje wiążą proponowany wyjazd niemieckich i francuskich specjalistów z „jakimś dokumentem, który powinien zostać uzgodniony z Ukrainą”. Oświadczył, że jeśli celem miałoby być „ujęcie tego wszystkiego w jakąś formułę polityczną, w której strona ukraińska będzie podejmować jakieś decyzje, to ryzykujemy, że znajdziemy się w takiej samej sytuacji, jak w formacie normandzkim z formułą Steinmeiera”. W ocenie agencji TASS oznacza to sprzeciw Moskwy wobec udziału Ukrainy w formatach politycznych dotyczących Cieśniny Kerczeńskiej.

„Formułą Steinmeiera” – od nazwiska byłego szefa MSZ Franka-Waltera Steinmeiera, który jest obecnie prezydentem Niemiec – określane jest jedno z rozwiązań zaproponowanych przez Niemcy ws. realizacji porozumień mińskich. Zawarte na początku 2015 r. porozumienie wciąż nie może się doczekać realizacji.

Rosyjski mur między Krymem i Ukrainą

Rosja zbudowała 60-kilometrowy mur na granicy między okupowanym Krymem i Ukrainą, który ma zapobiegać próbom przenikania ukraińskich “zwiadowców i sabotażystów”, a także „wtargnięciu grup dywersyjnych”.

Maas: podobny kryzys nie może się powtórzyć

Maas podkreślił po rozmowach z Ławrowem, że kryzys podobny do listopadowych wydarzeń w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej nie może się powtórzyć. W jego ocenie obecnie cieśnina jest otwarta dla żeglugi. Podkreślił, że Moskwa powinna uwolnić marynarzy Ukrainy, zatrzymanych podczas przejęcia ukraińskich okrętów i umieszczonych w areszcie w Rosji.

Podobną deklarację niemiecki polityk złożył po późniejszym spotkaniu z Klimkinem. “Kryzys, do którego doszło w grudniu, nie powinien się powtórzyć” – podkreślił w piątek wieczorem w Kijowie. Dodał, że Niemcy oczekują od Moskwy zapewnienia swobodnej żeglugi statków przez Cieśninę Kerczeńską. “Słyszymy, że już do tego doszło. Chcemy, by tak było nadal” – oświadczył.

Szefowie dyplomacji Polski, Litwy, Łotwy i Estonii na Ukrainie

Ministrowie spraw zagranicznych Polski Jacek Czaputowicz, Litwy Linas Linkeviczius, Łotwy Edgars Rinkēvičs oraz Estonii Sven Mikser spotkali się we wtorek (15 stycznia) w Kijowie ze swoim ukraińskim odpowiednikiem. Ministrowie planowali też wizytę w Mariupolu nad Morzem Azowskim, jednak ze względu na trudne warunki pogodowe nie udało się jej zrealizować. Śmigłowce wojskowe, którymi lecieli tam z Dniepra (dawniej Dniepropietrowsk) musiały zawrócić w połowie drogi.

Klimkin apeluje o zaangażowanie UE

Klimkin informował wtedy po rozmowach z ministrami, że w porcie w Mariupolu, do którego wcześniej zawijały dziesiątki statków, cumują teraz tylko dwie jednostki. “Jest to wynik prowadzonej przez Rosję blokady ekonomicznej i wydarzeń wokół Cieśniny Kerczeńskiej” – przekazał ukraiński minister. W jego ocenie blokując ruch do portów w Mariupolu i Berdiańsku, Rosja potwierdza swoje dążenie zajęcia całej południowo-wschodniej części Ukrainy.

Szef ukraińskiej dyplomacji zwrócił się do europejskich partnerów o wsparcie w zapewnieniu bezpieczeństwa w regionie i pomoc w rozwoju zniszczonego walkami Donbasu. “Solidarność naszych przyjaciół jest istotna, ale tak samo ważne jest zaangażowanie Unii Europejskiej w realizację projektów, które pomogą rozbudować ukraiński Donbas tak, by każdy odczuwał, gdzie naprawdę jest jego przyszłość” – podkreślił szef ukraińskiej dyplomacji.

Czaputowicz: Chodzi o utrzymanie presji na Rosję

“Przybyliśmy, by wyrazić solidarność z Ukraińcami w tej trudnej sytuacji postępującej agresji ze strony Rosji” – oświadczył Czaputowicz w Kijowie podkreślając, że wymaga ona pomocy i uwagi społeczności międzynarodowej. “Będziemy apelować o to, żeby Rosja odstąpiła od blokady tej części Ukrainy i powróciła na drogę przestrzegania prawa międzynarodowego” – powiedział polskim dziennikarzom. Wyjaśnił, że państwom członkowskim UE z naszego regionu zależy na “utrzymaniu presji na Rosję i może znalezieniu jakiegoś rozwiązania wobec Ukrainy” – dodał.

Czaputowicz przypomniał, że społeczność międzynarodowa zabiega o przywrócenie pokoju na Ukrainie prowadząc działania w tzw. formacie normandzkim (przedstawicieli Ukrainy, Francji, Niemiec i Rosji), gdyż uzgodnionych wcześniej porozumień mińskich (podpisanych przez Rosję, Ukrainę i OBWE oraz przedstawicieli separatystów we wrześniu 2014 r. ws. zawieszenia broni), Rosja wciąż nie przestrzega. “Istnieje też możliwość oddziaływania na forum ONZ i to też czynimy, będąc niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa” – zapewnił polski minister.

Duda w ONZ m.in. o klimacie, agresji i zewnętrznych wpływach na państwa

Polska wspiera kraje w ich dążeniu do rozwoju gospodarczego i społecznego i z niepokojem patrzy na rosnącą liczbę osób dotkniętych konfliktami oraz nasilające się zjawisko manipulowania procesami politycznymi – powiedział prezydent Andrzej Duda, występując wczoraj (19 września) w Nowym Jorku na 72. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Polskie MSZ zapowiadało w wydanym wcześniej komunikacie, że wizyta czterech szefów dyplomacji na Ukrainie będzie okazją do „stanowczego wyrażenia poparcia dla tego kraju, będącego ofiarą trwającej agresji rosyjskiej”. Podkreśliło także, że udział ministra Czaputowicza będzie ponadto “wyrazem nieustającego wsparcia Polski na rzecz europejskich i transatlantyckich aspiracji naszego wschodniego sąsiada”.

Linkeviczius: Sankcje UE wobec Rosji zostaną utrzymane

Szef litewskiej dyplomacji podkreślił natomiast, że „procesy (ukraińskich marynarzy z zatrzymanych przez Rosję okrętów) w Moskwie są nie do zaakceptowania”. Zapowiedział też, że unijne sankcje wobec Rosji nie zostaną uchylone tak długo, jak długo sytuacja się nie poprawi.

UE jednogłośnie przedłuża sankcje wobec Rosji

UE jednogłośnie przedłuża sankcje gospodarcze wobec Rosji i domaga się od Moskwy natychmiastowego uwolnienia ukraińskich marynarzy i zwrotu okrętów ukraińskiej marynarki wojennej. Unia zdecydowała także o przekazaniu Kijowowi kolejnych czterech miliardów euro na pomoc humanitarną dla mieszkańców terenów ogarniętych konfliktem.

“Domagamy się uwolnienia załóg, domagamy się od Rosji zapewnienia wolnej żeglugi w Morzu Azowskim, jak to przewidziano w prawie międzynarodowym” – oświadczył Linas Linkeviczius. “Rosja sądzi, że Morze Azowskie jest jej wodami wewnętrznymi, lecz musimy jasno powiedzieć, że nie ma racji” – dodał.

Zgodnie z dwustronnymi umowami między Rosja i Ukrainą Morze Azowskie i Cieśnina Kerczeńska jest bowiem wewnętrznym terytorium obu państw, które mają na nim swobodę żeglugi.

Konflikt zbrojny w Donbasie rozpoczął się pięć lat temu, gdy wspierani przez Kreml separatyści ogłosili utworzenie dwóch tzw. republik ludowych – donieckiej i ługańskiej. Od tego czasu w wyniku walk zginęło tam ponad 10 tysięcy osób.

Kolejny świąteczno-noworoczny rozejm w Donbasie

Od 29 grudnia w Donbasie ma trwać zawieszenie broni między ukraińskimi siłami rządowymi i wspieranymi przez Kreml separatystami.
 

Dotychczas stronom konfliktu w Donbasie nie udało się dotrzymać żadnego z rozejmów ogłaszanych w walkach trwających tam już prawie pięć lat.

https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna/news/obwe-strony-konfliktu-w-donbasie-nie-daza-do-pokoju/

Bezterminowe wstrzymanie walk …