Macron w Chinach: Sprzedał samoloty, przekonał do wołowiny

Emmanuel Macron i Xi Jinping, źródło Pałac Elizejski

Emmanuel Macron i Xi Jinping, źródło Pałac Elizejski

Prezydent Francji zakończył trzydniową wizytę w Chinach. Choć Emmanuel Macron rozmawiał przede wszystkim z chińskim prezydentem Xi Jinpingiem, głównym tematem wizyty były nie kwestie polityczne, a gospodarcze. Razem z francuskim prezydentem do Pekinu przybyła bowiem duża delegacja biznesowa. Podczas wizyty podpisano m.in. wielki kontrakt na dostawę do Chin samolotów pasażerskich.

 

Emmanuel Macron i Xi Jinping podpisali szereg dwustronnych umów handlowych, które mają pomóc z zrównoważeniu opiewającego na 30 mld euro deficytu jaki ma w handlu z Chinami Francja. Dotyczą one sektorów energetycznego i przemysłowego oraz kultury i sztuki.  Francuscy biznesmeni zatwierdzali natomiast kontrakty ze swoimi chińskimi partnerami.

184 samoloty dla Chińczyków

Europejskie konsorcjum Airbus (z siedzibą we francuskiej Tuluzie) ma w latach 2019-2020 dostarczyć 13 chińskim liniom lotniczym 184 samoloty średniego zasięgu typu A320. Biorąc pod uwagę katalogowe ceny producenta, wartość tego kontraktu może wynosić nawet 15 mld euro. Jak zapowiedział Macron, jeszcze w tym roku może także dojść do podpisania kontraktu na samoloty długiego zasięgu typu A350 i A380. „Prezydent Xi potwierdził, że Chiny chcą zachować w kwestii zamówień samolotów pasażerskich parytet między Airbusem a jego amerykańskim konkurentem – Boeingiem” – powiedział Macron. W listopadzie podczas wizyty w Pekinie prezydenta USA Donalda Trumpa Boeing podpisał kontrakt na dostarczenie Chińczykom 300 samolotów. Z kolei w lipcu, gdy chiński prezydent odwiedzał Niemcy, Airbus zawarł umowę na sprzedaż 140 samolotów.

Choć umowa ws. samolotów pasażerskich to największy kontrakt zawarty podczas wizyty Macrona w Pekinie, inne porozumienia są równie istotne dla francuskiego bilansu handlowego z Chinami. Francuski gigant energetyczny Areva podpisał np. z chińskim koncernem CNNC kontrakt na budowę zakładu utylizacji odpadów nuklearnych o wartości 10 mld euro. W Szanghaju otwarta zostanie galeria sztuki współczesnej, która będzie filią słynnego paryskiego Centrum Pompidou.

Chiny używały serwisu LinkedIn do werbowania agentów w Niemczech?

Federalny Urząd ds. Ochrony Konstytucji (BfV), czyli niemiecka służba kontrwywiadowcza, ostrzegł, że chiński wywiad wykorzystywał fałszywe konta w branżowym serwisie społecznościowym LinkedIn do nielegalnego zdobywania informacji na temat wysokich rangą niemieckich urzędników państwowych oraz polityków. Być może pozyskiwano w ten …

Koniec embargo na francuską wołowinę

Dla francuskich rolników najważniejszym efektem wizyty Macrona w Pekinie jest natomiast zapowiedź zniesienia w ciągu pół roku chińskiego embargo na wołowinę z Francji. Obowiązuje ono od 2001 r., gdy w Europie wykryto wiele przypadków gąbczastej encefalopatii bydła, czyli tzw. choroby wściekłych krów. W wyniku zakazu importu europejskiej wołowiny 90 proc. tego rynku w Chinach należy do producentów z Ameryki Południowej i Antypodów, a przede wszystkim z Brazylii, Urugwaju, Australii i Nowej Zelandii. Francuski minister gospodarki i finansów Bruno Le Maire, który także był w Pekinie, wyraził nadzieję, że eksport wołowiny do Chin pozwoli francuskim hodowcom wyrównać straty wywołane spadającym spożyciem mięsa w Europie. Oświadczył także, że liczy również na zniesienie chińskiego embargo na francuski drób, które zostało wprowadzone w 2015 r. po nasileniu się w Europie przypadków ptasiej grypy.

Oprócz wołowiny na chiński rynek (za pośrednictwem sklepu internetowego JD.com) trafią także ekskluzywne francuskie wina i koniaki. Wartość tego kontraktu ma przekroczyć 2 mld euro.

Ugoda ws. Brie, czyli Chiny znoszą embargo na miękkie sery

Miłośnicy serów w Chinach mają powód do świętowania. Cofnięto bowiem zakaz sprowadzania z zagranicy tego typu produktów. Możliwy stał się zatem import serów takich jak Camembert, Brie oraz Roquefort, o czym poinformowali urzędnicy Unii Europejskiej.
 
Na początku września zabroniono importowania do …

Nowy Jedwabny Szlak jako autostrada w dwie strony?

Prezydenci Francji i Chin rozmawiali również o flagowym chińskim projekcie zagranicznym z ostatnich lat – budowie tzw. Nowego Jedwabnego Szlaku (oficjalnie nazywanego przez Chiny projektem „Jednego pasa, jednej drogi”), czyli rozszerzeniu infrastruktury transportowo-finansowej, która ma zwiększyć chińską obecność gospodarczą w Europie, Azji Środkowej, Afryce oraz na Bliskim Wschodzie. Plan chińskich działań w tym kierunku został rozpisany aż po połowy XXI wieku.

Emmanuel Macron wezwał Pekin, aby zaczął postrzegać Nowy Jedwabny Szlak nie tylko jako wehikuł chińskiej ekspansji gospodarczej na świat, ale także drogę, którą produkty ze świata trafią do Chin. „Historycznie Jedwabny Szlak służył komunikacji i wymianie. To była droga, która powiązała ze sobą Azję i Europę. Powinniśmy wznowić naszą współpracę i wymianę handlową” – mówił francuski prezydent. Wezwał także Pekin, aby szerzej dopuścił kraje Unii Europejskiej do chińskiego rynku. „Jeśli nie podejdziemy do tego odpowiedzialnie, to pierwszą, zupełnie naturalną reakcję będzie zamknięcie się obu stron” – przestrzegał Macron. Zaapelował również do państw europejskich o „bardziej skoordynowane podejście do handlu z Chinami”.

Xi Jinping odpowiedział mu słowami o tym, że „Jedwabny Szlak nie należy do pojedynczych krajów, ale stanowi odbicie chińskiego spojrzenia na globalne zarządzanie”.