Macedonia: nazwa kraju wciąż przedmiotem sporu

nazwa Macedonii

Nikoła Dymitrow, minister spraw zagranicznych Macedonii// Źródło: MSZ Macedonii

Ateny i Skopje nie mogą porozumieć co do tego, jaka powinna być nazwa Macedonii. Uniemożliwia to Macedończykom akcesję do NATO i Unii Europejskiej.

 

Wczoraj doszło do kolejnej odsłony macedońsko-greckiego konfliktu o to, jaka powinna być nazwa Macedonii. Macedoński minister spraw zagranicznych Nikoła Dymitrow stwierdził wczoraj (18 lipca) w Brukseli, że przyjęte międzynarodowo określenie „Była Jugosłowiańska Republika Macedonii” „odnosi się do mojego kraju w tym samym stopniu, co klingoński”.

Klingoński jest wymyślonym językiem ludu Klingonów z amerykańskiego uniwersum seriali i filmów Star Trek.

Nazwa Macedonii

„Była Jugosłowiańska Republika Macedonii” jest nazwą używaną przez Macedonię na forum międzynarodowym, często skracaną do FYROM (od angielskiego tłumaczenia: Former Yugoslav Republic of Macedonia). Zmuszana jest do tego przez Grecję: jako że „Macedonia” jest również regionem w Grecji, to Ateny nie chcą zgodzić się na używanie takiej samej nazwy przez sąsiedni kraj, ponieważ uznają tę nazwę za element swojego dziedzictwa.

Grecy aktywnie walczą o utrzymanie użytkowania FYROM na arenie międzynarodowej. Greckie służby dyplomatyczne regularnie protestują przeciwko użyciu nazwy Macedonia wobec ich północnego sąsiada i proszą o użycie właściwej według nich nazwy. Czasami też na światło dzienne wyciągane są słowa z przeszłości: w styczniu tego roku przypomniano, że przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani rok wcześniej w trakcie wizyty w Skopje używał właśnie określenia Macedonia, a nie FYROM. Tajani musiał podkreślić, że uznaje FYROM jako jedyną oficjalną nazwę tego państwa.

Tajani skrytykowany za słowa o Macedonii

Greccy politycy skrytykowali przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Antonio Tajaniego za sformułowania użyte w kontekście Macedonii.

Spór o nazwę między Atenami a Skopje trwa od czasu rozpadu Jugosławii. Rządzący od tego roku macedoński premier Zoran Zaew chce jednak rozwiązać ten konflikt. Dzięki temu mógłby spełnić swoje wyborcze obietnice przybliżenia kraju do akcesji w NATO i Unii Europejskiej – Grecy wetują wszelkie działania, które miałyby dopuścić Macedończyków do dołączenia do obu tych organizacji.

Szanse na zmiany

Dymitrow wspiera działania premiera i jest optymistycznie nastawiony co do ich szans. Stwierdził w trakcie wczorajszej wizyty, że „musimy znaleźć rozwiązanie, które pozwoli obu stronom wyjść z tego konfliktu z uniesionymi czołami. Sądzę, że to możliwe” – tłumaczył minister, dodając, że „naprawdę nie wierzę w rozwiązanie sporu, jeżeli któraś ze stron będzie chciała ‘postawić na swoim’”.

Sam Zaew w zeszłym miesiącu sugerował z kolei, że, by spełnić jego obietnice, może być konieczne prowizoryczne rozwiązanie. Miałoby to oznaczać akcesję do UE i NATO przy użyciu „tymczasowej” nazwy, która zostałaby zmieniona po porozumieniu z Grecją. Umożliwiłoby to przyspieszenie procesu akcesyjnego.