Kosowo: Serb oskarżony o zbrodnie wojenne

Granica serbsko-kosowska, źródło: Wikipedia, fot. Krzysztof Dudzik (CC BY-SA 3.0)

Granica serbsko-kosowska, źródło: Wikipedia, fot. Krzysztof Dudzik (CC BY-SA 3.0)

Prokuratura w Prisztinie oskarżyła Serba Zorana Djokicia o zbrodnie wojenne popełnione w marcu i kwietniu 1999 r. w miejscowości Peha. Zginąć miało wówczas 33 albańskich cywilów.

 

Na początku lutego 2019 r. kosowska policja zatrzymała Zorana Djokicia pod zarzutem popełnienia zbrodni wojennej. Do zatrzymania doszło na przejściu granicznym między Serbią a Kosowem w miejscowości Jarinje.

Prokuratura oskarżyła bowiem Djokicia o to, że jest odpowiedzialny za zbrodnie wojenne przeciw albańskiej ludności cywilnej, popełnione w marcu i kwietniu 1999 r. w mieście Peha, położonym około 85 kilometrów na zachód od Prisztiny.

Wraz ze zorganizowaną grupą paramilitarną miał on wówczas wdzierać się do domów Albańczyków, poddając ich potem torturom i nieludzkiemu traktowaniu. W oświadczeniu napisano: „Oskarżony doprowadził do naruszenia integralności fizycznej i psychicznej ludzi, a także do zastraszania ludności cywilnej. Wydał też nakaz wysiedlenia ludności cywilnej„.  

Djokić mieszkał w Kosowskiej Mitrowicy przez ponad 10 lat jako osoba wysiedlona z innych części Kosowa, ​​po czym przeprowadził się z rodziną do Belgradu. Jego obrońcy twierdzą jednak, że nie ma wystarczających dowodów na jego winę, a akt oskarżenia opiera się na zeznaniach świadków, którzy jedynie słyszeli, że oskarżony był na miejscu przestępstwa.

Prorządowe serbskie media przekonują, że wyrok jest kolejnym potwierdzeniem, że „Prisztina nie zamierza zrezygnować z kampanii zastraszania Serbów w Kosowie poprzez wykorzystanie tzw. list osób podejrzanych o zbrodnie wojenne”. Media podają przy tym przykłady ukazujące to, że nie po raz pierwszy osoba narodowości serbskiej została aresztowana na przejściu granicznych z powodu podejrzenia popełnienia rzekomych zbrodni wojennych. W maju 2018 r. aresztowano tak m.in. Dejana Slavicia. Serbia domaga się, by Kosowo zaprzestało takich działań, które zdaniem Belgradu destabilizują sytuację. Kosowo odpowiada jednak, że ma prawo do sądzenia ludzi podejrzanych o zbrodnie na ludności cywilnej podczas konfliktu zbrojnego z lat 1998-1999, który poprzedził oderwanie się tego regionu od Serbii, a potem ogłoszenie niepodległości.

Wzajemne napięcia

Serbia i Kosowo próbują podejmować działania w kierunku normalizacji stosunków, by w przyszłości ich akcesja m.in. do UE była możliwa. W ostatnim czasie doszło jednak do serii napięć na linii Belgrad-Prisztina, po tym, jak Belgrad m.in. zablokował członkostwo Prisztiny w Interpolu. Rząd Kosowa obwinił o to serbski lobbing przeciwko członkostwu tego kraju. Natomiast Prisztina utrzymuje nadal wysokie cła nałożone na serbskie towary, mimo prowadzonych wcześniej rozmów o ich całkowite zniesieniu.

Kolejne napięcia na linii Serbia – Kosowo

Utworzenie regularnych sił zbrojnych w Kosowie może doprowadzić do zbrojnej odpowiedzi Belgradu – ostrzegła w środę premier Serbii Ana Brnabić. Listopad stał pod znakiem wzrostu napięcia między Prisztiną i Belgradem między innymi po tym, jak Kosowo nałożyło stu procentowe cła …