Kolejna francuska firma zapowiada wycofanie się z Iranu. Tym razem z branży motoryzacyjnej

Fabryka samochodów, źródło: Pexels, fot. Jens Mahnke

Fabryka samochodów, źródło: Pexels, fot. Jens Mahnke

Grupa motoryzacyjna PSA, która jest m.in. właścicielem takich marek jak Peugeot, Opel czy Citroen, zapowiedziała zawieszenie działalności spółek joint venture założonych z podmiotami irańskimi. Wszystko to ma związek z wycofaniem się przez USA z umowy nuklearnej z Iranem. Tymczasem Teheran informuje, że zamierza niebawem zintensyfikować prace nad wzbogacaniem uranu.

 

Grupa PSA obawia się przede wszystkim tego, że nowe amerykańskie sankcje wobec Iranu, które zapowiedział prezydent USA Donald Trump, mogą uderzyć także w europejskie firmy, które wciąż będą współpracować z irańskimi. O takiej możliwości mówił niedawno doradca ds. bezpieczeństwa narodowego amerykańskiego prezydenta John Bolton. „Grupa rozpoczęła zawieszanie działalności joint venture, aby zastosować się do amerykańskich regulacji. Przy poparciu francuskiego rządu Grupa PSA podjęła dialog z amerykańskimi władzami, aby rozważyły wyłączenie jej z programu sankcji” – napisano w oświadczeniu firmy.

Francuzi boją się reakcji Amerykanów

O wycofaniu się USA z zawartego jeszcze w czasach prezydentury Baracka Obamy porozumienia nuklearnego z Iranem prezydent Trump poinformował 8 maja. Oświadczył wówczas, że Waszyngton w ciągu 90 dni cofnie licencje na dostarczanie do Iranu dóbr i usług dla branży lotniczej, motoryzacyjnej, hutniczej czy energetycznej. A właśnie w tych obszarach szybko zaczęły inwestować w Iranie koncerny francuskie. Oprócz PSA obecna jest tam też juz firma Renault. Wycofanie się z Iranu zapowiedział także francuski koncern paliwowy Total. Spółki te stają bowiem przed wyborem – interesy z Iranem albo z USA. I wybierają bardziej obiecujący rynek amerykański.

Prezydent Francji Emmanuel Macron oraz kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Wielkiej Brytanii Theresa May zabiegają o to, by USA dały jeszcze szansę obecnej umowie z Iranem. Waszyngton jednak twardo obstaje przy swoim. Oprócz USA, Rosji i Chin, także właśnie te trzy europejskie kraje są stronami porozumienia z Iranem.

Doradca Trumpa: Amerykańskie sankcje na europejskie firmy handlujące z Iranem są możliwe

Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton nie wykluczył podczas wywiadu dla telewizji CNN nałożenia przez Waszyngton sankcji na firmy z UE, które dalej prowadzić będą interesy z Teheranem. Prezydent Donald Trump w ubiegłym tygodniu ogłosił zerwanie przez Stany …

Iran będzie wzbogacał uran

Tymczasem rzecznik irańskiej agencji ds. energii atomowej Behrouz Kamalvandi poinformował nadzorującą przestrzeganie przez Teheran umowy nuklearnej Międzynarodową Agencję Energii Atomowej (MAEA) o tym, że jego kraj zamierza zintensyfikować prace nad wzbogacaniem uranu. Chodzi o zwiększenie produkcji sześciofluorku uranu, który potrzebny jest do tego właśnie procesu. Jak potem powiedział dyrektor irańskiej agencji ds. energii atomowej Ali Akbar Salehi Teheran jest również gotowy do budowy nowych wzbogacających uran wirówek w ośrodku w Natanz w środkowej części kraju. Dodał jednak, że chodzi jedynie o wzmocnienie infrastruktury do produkcji energii elektrycznej.

W myśl porozumienia nuklearnego Teheran może bowiem wyprodukować do celów cywilnych maksymalnie 300 kg wzbogaconego uranu. Nie może natomiast dalej prowadzić prac nad uruchomieniem reaktora na ciężką wodę w mieście Arak, gdzie możliwa byłaby także produkcja plutonu zdatnego do stworzenia ładunków nuklearnych. Choć jednak irańscy eksperci atomowi deklarują, że wszystkie obecnie rozpoczynane prace maja charakter cywilny i nie wykraczają poza to, co jest dopuszczone w umowie nuklearnej, ich zapowiedzi zbiegają się z ostrą wypowiedzią Najwyższego Przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chamenei na temat amerykańskiej polityki. „Nasi wrogowie prowadzą przeciw nam wojnę ekonomiczną i psychologiczną, a nowe sankcje amerykańskie są jej częścią. Iran odpowie dziesięć razy mocniej, jeśli zostanie zaatakowany przez wroga. Wrogowie nie chcą w tym regionie niezależnego Iranu” – oświadczył Chamenei w telewizyjnym orędziu.

Najwyższy Przywódca Iranu zapowiedział też kontynuowanie programu rozwoju rakiet balistycznych, który ma jego zdaniem „fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa kraju” oraz dalsze „wspieranie uciskanych narodów i sił oporu w regionie”. W tym kontekście mówił o Syrii, w której Teheran wspiera reżim prezydenta Baszara Asada. Chamenei wezwał też „młodych Arabów”, by „zaczęli działać i przejęli inicjatywę, by kontrolować przyszłość”.

Polska pośrednikiem między UE a USA ws. Iranu?

Premier Mateusz Morawiecki wyraził nadzieję, że uda się „wypracować rozwiązanie” dla sporu między UE a USA o umowę nuklearną z Iranem. Warszawa mogłaby jego zdaniem pełnić rolę „nieformalnego pośrednika” między Brukselą a Waszyngtonem. „Pełnimy konstruktywną i pozytywną rolę wobec naszych …

Grupa