Kim Dzong Jang nowym szefem Interpolu

interpol

Obradujące w Dubaju Zgromadzenie Ogólne Interpolu na nowego przewodniczącego agencji wybrało przedstawiciela Korei Południowej Kim Dzong Janga. Będzie on sprawować tę funkcję do 2020 roku, wypełniając tym samym mandat aresztowanego w Chinach poprzednika.

 

Koreańczyk w wyścigu o przywództwo zdystansował postrzeganego jako faworyta Rosjanina, Aleksandra Prokopczuka. Jego kandydaturze silnie sprzeciwiały się niektóre europejskie rządy oraz Waszyngton.

Wakat na stanowisku

W Zjednoczonym Emiratach Arabskich delegaci 194 państw członkowskich obradowali nad wyborem nowego przewodniczącego, po tym jak poprzedni, Chińczyk Meng Hongwei, zrezygnował nagle ze stanowiska. Pod koniec września bieżącego roku zatrzymano go podczas wizyty w Chinach pod zarzutem przyjmowania łapówek. Interpol otrzymał następnie list, w którym Hongwei zrzekł się swojego urzędu.

O sukcesję oficjalnie ubiegało się dwóch wiceprzewodniczących,  Kim Dzong Jang i Aleksander Prokopczuk. Potencjalny wybór tego drugiego zaalarmował Europę i Stany Zjednoczone, które obawiały się rosyjskiej ingerencji w działania międzynarodowej organizacji policyjnej.

„Rosja nieustannie nadużywa Interpolu, by prześladować swoich politycznych przeciwników”, stwierdził Guy Verhofstadt, były premier Belgii, a obecnie lider frakcji Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE).

Litewski parlament przyjął natomiast rezolucję umożliwiająca krajowi wyjście z organizacji w przypadku obsadzenia stanowiska jej prezydenta kandydatem z Rosji.  Podobne stanowisko wobec ewentualnego wyboru tego kandydata przyjął rząd Ukrainy.

„Lis na straży kurnika”

Prokopczuk, jako kierownik moskiewskiej filii organizacji, oskarżany był o nadużywanie najważniejszego narzędzia Interpolu – Red Notice. Instrument ten wzywa państwa członkowskie do zlokalizowania oraz aresztowania objętego nim poszukiwanego. Prośbę o opublikowanie „czerwonej notki” może wnieść państwo lub sąd międzynarodowy.

Przeciwko elekcji Rosjanina wypowiedział się brytyjski przedsiębiorca, orędownik nakładania sankcji na Moskwę. W maju tego roku Billa Browdera zatrzymano w Hiszpanii na podstawie notatki wystawionej przez Rosję. Krótko po zatrzymaniu, po interwencji władz Interpolu, inwestora zwolniono.

Senatorowie obu partii amerykańskiego Kongresu wystosowali list otwarty, w którym wybór Prokopczuka porównali do „postawienia lisa na straży kurnika”. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zauważył, że zachowanie deputowanych wygląda na „pewnego rodzaju ingerencję w proces wyborczy organizacji międzynarodowej”.

Sukces krytyków

Rywal Rosjanina, Kim Dzong Jang, przed zebraniem uzyskał czytelne wsparcie amerykańskiej administracji. Mike Pompeo, sekretarz stanu USA, stwierdził, że Koreańczyk jest „uczciwym i wiarygodnym” kandydatem, godnym objęcia przewodnictwa nad „najważniejszą międzynarodową jednostką egzekwowania prawa”.

Jeremy Hunt, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, pozytywnie zareagował na wybór Janga, określając decyzję Interpolu jako „bardzo ważną wiadomością dla międzynarodowych rządów prawa”.

Wcześniej wspomniany Bill Browder zapowiedział, że porażka rosyjskiego kandydata nie jest końcem jego kampanii na rzecz ograniczania wpływów Moskwy w Interpolu. „Oczywistym następnym krokiem jest zawieszenie Rosji w prawach członka organizacji za jej stałe nadużywanie kompetencji i wykorzystywanie ich do swoich politycznych celów. Mój zespół już pracuje nad inicjatywą mającą zapoczątkować ten proces”.

Jak zapowiedziała rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Irina Volk, Prokopczuk nadal będzie pełnić funkcję wiceprezydenta organizacji. Dodała również, że jego praca skupi się na „zwiększeniu efektywności Interpolu”.