Julian Assange pozostanie w londyńskim areszcie

Julian Assange na balkonie ambasady Ekwadoru w Londynie, źródło: Flickr, fot. Snapperjack (CC BY 2.0 Generic)

Julian Assange na balkonie ambasady Ekwadoru w Londynie, źródło: Flickr, fot. Snapperjack (CC BY 2.0 Generic)

Założyciel demaskatorskiego portalu WikiLeaks pozostanie na razie w areszcie w Londynie. Wczoraj brytyjska policja wyprowadziła go z ambasady Ekwadoru, gdzie ukrywał się przez ostatnie 7 lat. Ekwadorskie władze cofnęły mu bowiem immunitet przyznany razem ze statusem uchodźcy.

 

Kilka godzin po swoim zatrzymaniu 47-letni Julian Assange stanął przed brytyjskim sądem. Grozi mu bowiem nawet 12 miesięcy więzienia za to, że w 2012 r. nie zgłosił się na wezwanie sędziów, ale ukrył w ambasadzie Ekwadoru. Poszukiwała go wówczas Szwecja, ponieważ dwie kobiety oskarżyły go, że odurzył je jakąś substancją, a potem wykorzystał seksualnie. Według szwedzkiego prawa jest to tożsame z gwałtem.

Brytyjskie i szwedzkie zarzuty wobec Assange’a

Assange, z pochodzenia Australijczyk, przebywał wówczas w Londynie. Gdy Szwedzi przesłali za nim do Wielkiej Brytanii list gończy, sąd nakazał mu stawienie się, aby odpowiedział na szwedzkie zarzuty. Assange jednak ogłosił, że cała sprawa jest mistyfikacją, a Szwedzi chcą go zatrzymać tylko po to, aby wydać Amerykanom. USA poszukuje bowiem Australijczyka w związku z działalnością założonego przez niego portalu, który ujawnił m.in. tajne amerykańskie dokumenty dyplomatyczne.

Szwedzki wymiar sprawiedliwości ostatecznie umorzył w 2017 r. śledztwo w sprawie domniemanego gwałtu, ale brytyjski nakaz aresztowania (za niestawienie się w sądzie w 2012 r.) pozostaje w mocy. I właśnie on był powodem wczorajszego (11 kwietnia) zatrzymania Assange’a. Prowadzący wstępną rozprawę sędzia Michael Snow stwierdził, że Australijczyk ignorując brytyjskie przepisy „wykazał się zachowaniem narcyza, który nie jest w stanie spojrzeć poza swój własny interes”.

Sprawa Assange’a została skierowana do rozpatrzenia przez sąd wyższej instancji, a oskarżony odesłany do aresztu. Nie znany jest jeszcze termin rozpoczęcia właściwego procesu, ale wiadomo, że założyciel WikiLeaks ponownie stanie przed sądem 2 maja (prawdopodobnie przez łącze wideo), gdy rozpatrywany będzie amerykański wniosek o jego ekstradycję.

Julian Assange opuści w końcu ambasadę Ekwadoru w Londynie?

Twórca ujawniającego różne tajemnice portalu WikiLeaks od niemal sześciu lat ukrywa się w ekwadorskiej ambasadzie w Londynie. Australijczyk nie chce się dać aresztować brytyjskiej policji, która poszukuje go w związku ze szwedzkim wnioskiem o ekstradycję. Założyciel demaskatorskiego portalu obawia się, …

Dlaczego USA poszukują Assange’a?

Australijczyk jest programistą i dziennikarzem. W 2006 roku był jednym z założycieli portalu WikiLeaks, który miał ułatwiać działania tzw. sygnalistów, a więc osób ujawniających przestępstwa i nieprawidłowości. Mogli oni w ten sposób upowszechnić międzynarodowo zdobyte informacje i jednocześnie pozostać anonimowi. Assange został redaktorem naczelnym portalu i jego główną twarzą.

Z początku WikiLeaks było chwalone, ponieważ portal ujawniał głównie materiały kompromitujące dyktatorów z Azji, Afryki czy obszaru byłego ZSRR. W 2009 r. portal zaczął jednak ujawniać także materiały dotyczące USA. Najpierw były to setki tysięcy wiadomości przesłanych na pagery w dniu zamachu na World Trade Center w Nowym Jorku, a potem dokumenty amerykańskiej armii dotyczące m.in. wojen w Iraku i Afganistanie, np. nagranie z helikopterów omyłkowo ostrzeliwujących cywilów.

W 2010 r. doszło do najgłośniejszego wycieku w historii WikiLeaks. Portal udostępnił ćwierć miliona tajnych depesz wysyłanych przez rozsiane po świecie amerykańskie placówki dyplomatyczne do Waszyngtonu. Skopiował je z wewnętrznego systemu analityk wojskowy z ambasady w Bagdadzie Bradley Manning (po aresztowaniu dokonał coming outu jako osoba transseksualna i uzyskał sądowną zmianę płci oraz imienia na Chelsea). Wyrok na Manning to 35 lat więzienia, skrócony potem przez Baracka Obamę do 7 lat.

W związku z ujawnieniem depesz Departamentu Stanu USA amerykański wymiar sprawiedliwości chce także postawić zarzuty samemu Assange’owi. W grę może wchodzić nawet zarzut szpiegostwa, za co grozi w USA kara śmierci. Dlatego Australijczyk schronił się w ekwadorskiej ambasadzie w Londynie, a ówczesny prezydent Ekwadoru Rafael Correa, który był mocno skonfliktowany z USA, szybko przyznał szefowi WikiLeaks azyl. Ale Assange nie zaprzestał swojej działalności.

WikiLeaks przeciwko TTIP

UE i USA są obecnie w trakcie negocjacji umowy o wolnym handlu, Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP, Transatlantic Trade and Investment Partnership). Jeżeli wejdzie w życie, to będzie to największe handlowe porozumienie jakie kiedykolwiek zostało zawarte. TTIPStrony TTIP …

Assange ciążył Ekwadorowi

WikiLeaks wciąż ujawnia tajne dokumenty, bardzo często dotyczące USA. To właśnie ten portal ujawnił, że amerykańska Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) od lat podsłuchiwała i inwigilowała otoczenie między innymi niemieckich kanclerzy, francuskich prezydentów, izraelskich premierów czy sekretarzy generalnych ONZ. To również WikiLeaks brało udział w ujawnianiu wewnętrznych dokumentów Partii Demokratycznej w USA czy e-maili jakie wysyłali szefowie Krajowego Komitetu tego ugrupowania (DPAC), co utrudniło Demokratom prowadzenie w 2016 r. kampanii wyborczej Hillary Clinton.

Coraz więcej osób zaczęło podejrzewać, że jednym z głównych źródeł „wycieków” publikowanych przez WikiLeaks nie są wcale idealistyczni sygnaliści, ale obce wywiady, które za sprawą Assange’a prowadzą swoją grę. Podejrzenia padły głównie na służby rosyjskie, bowiem wiele z ujawnionych dokumentów wykradli rosyjscy hakerzy. Obecność Assange’a w londyńskiej ambasadzie zaczynała Ekwadorowi coraz bardziej ciążyć.

Władze w Quito próbowały nadać Australijczykowi status dyplomaty, aby spokojnie wywieźć go z Wielkiej Brytanii, ale brytyjscy MSZ odmówił wydania stosownych potwierdzeń. Tymczasem Assange publikował kolejne dokumenty (np. tajne materiały z Watykanu), publikował polityczne manifesty, wspierał otwarcie katalońskich separatystów czy udzielał z balkonu ambasady wypowiedzi dla mediów. Dziennikarze prześledzili też skutki wielu publikacji WikiLeaks. Przydawały się one głównie Kremlowi, a niemal nigdy Białemu Domowi.

W Ekwadorze doszło dodatkowo do zmiany władzy. Od 2017 r. prezydentem jest Lenín Moreno. To co prawda dawny współpracownik Correi, ale doszedł do władzy z hasłami zerwania z wieloma elementami polityki swojego poprzednika. Jedną ze zmian jest zbliżenie z USA. Amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo odwiedził nawet Quito latem ubiegłego roku.

Zdaniem amerykańskiej prasy Assange złamał nieoficjalną umowę z władzami Ekwadoru, że nie będzie mieszał się w wewnętrzne sprawy tego kraju ani w sprawy jego sojuszników. Tymczasem WikiLeaks miało się szykować do ujawnienia informacji na temat korupcji na wysokich szczeblach władzy w krajach Ameryki Południowej. Również publikacja materiałów wykradzionych z Watykanu miała zdenerwować Ekwadorczyków.

Kilka minut przed wkroczeniem brytyjskich policjantów do ekwadorskiej ambasady w Londynie (ambasador Ekwadoru osobiście otwierał im drzwi), prezydent Moreno opublikował na Twitterze wystąpienie, w którym tłumaczył dlaczego postanowił odebrać Assange’owi status politycznego uchodźcy. Stwierdził, że Australiczyk łamał różne międzynarodowe konwencje, choć nie sprecyzował jakie. Zapewnił jednak, że uzgodnił z Brytyjczykami, że nie wydadzą Australijczyka do kraju, „w którym może być torturowany lub skazany na śmierć”. Pod tym określeniem kryją się właśnie USA.

Rosja „przygląda się” sprawie Assange’a

Redakcja WikiLeaks ostro skomentowała na Twitterze aresztowanie swojego lidera. „Ten mężczyzna jest synem, ojcem, bratem. Dostał dziesiątki nagród dziennikarskich. Co roku od 2010 r. jest nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Wpływowi gracze, w tym CIA, prowadzą wyrafinowane wysiłki, by odczłowieczyć, delegitymizować i uwięzić go” – napisano w krótkim oświadczeniu.

Rzecznik prasowy Kremla, zapytano o to przez dziennikarzy, odniósł się do zatrzymania Assange’a. Dmitrij Pieskow poinformował, że „Rosja będzie się przyglądać tej sprawie i ma nadzieję, że jego prawa będą przestrzeganie”. Uniknął jednak odpowiedzi na pytanie o to, czy Rosja będzie chciała sama nadać Assange’owi status uchodźcy politycznego, jak to zrobiła z Edwardem Snowdenem, byłym współpracownikiem CIA, który ujawnił istnienie tajnych amerykańskich programów eletronicznej inwigilacji, a potem przez Hong-Kong zbiegł do Rosji.

Być może zatrzymanie Assange’a i jego ewentualne przekazanie do USA będą mieć wpływ na wewnętrzna amerykańską politykę. Niedawno zakończyła tam pracę komisja Robert Muellera, który badał to czy amerykański prezydent Donald Trump oraz jego sztab współpracowali podczas kampanii wyborczej z Rosją, aby kompromitować Hillary Clinton.

Znane jest na razie trzystronicowe omówienie raportu, z którego wynika, że zespół Muellera nie znalazł dowodów na to, że Trump popełnił jakieś przestępstwo. Ewentualne przesłuchanie Assange’a mogłoby jednak dostarczyć nowych informacji, ponieważ to jego portal publikował korzystne dla Trumpa (a szkodliwe dla Clinton) przecieki.

Hiszpania ostrzega UE, że Rosja wtrąca się w kryzys wokół Katalonii

Członkowie rządu w Madrycie nie oskarżają wprost władz w Moskwie, ale wskazują, że duża część kampanii dezinformacyjnej dotyczącej wydarzeń wokół katalońskiego referendum niepodległościowego prowadzona była z terytorium Rosji. Chodzi zarówno o oficjalny przekaz medialny, jak i działalność tzw. trolli internetowych.
 
Hiszpańska …