Przewodniczący KE: Jest miejsce w UE dla krajów Bałkanów Zachodnich

Uczestnicy szczytu UE-Bałkany Zachodnie w Sofii, źródło European Commission

Uczestnicy szczytu UE-Bałkany Zachodnie w Sofii, źródło European Commission

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker odwiedził państwa Bałkanów Zachodnich: Albanię, Bośnie i Hercegowinę, Czarnogórę, Kosowo, Macedonię i Serbię. Wszystko to tuż przed szczytem UE z liderami regionu w Sofii.

 

Pierwszym krajem, który odwiedził Jean-Claude Juncker w podróży po krajach Bałkanów Zachodnich była Macedonia. Przewodniczący KE wezwał Macedonię do rozwiązania długotrwałego sporu o nazewnictwo z sąsiednią Grecją, aby kraj ten mógł rozpocząć rozmowy członkowskie z Unią Europejską. Juncker pochwalił Macedonię za „tempo reform” i zawarcie traktatu o przyjaźni z sąsiednią Bułgarią. Zwrócił także uwagę na postępy w relacjach z Grecją, czego przykładem była zmiana nazwy stołecznego portu lotniczego z Lotniska Aleksandra Macedońskiego na Lotnisko Międzynarodowe w Skopje.

Juncker następnie udał się do stolicy Albanii – Tirany, gdzie spotkał się z premierem Edi Ramą. Oznajmił, że Albania osiągnęła również „imponujący postęp” w zakresie reform rządowych, szczególnie w systemie sądowniczym czy zwalczaniu przestępczości. Dodał niemniej, że przywódcy tego kraju powinni zająć się wszelkimi nierozstrzygniętymi sporami granicznymi z sąsiadami.

Juncker: Rozwiązanie sporów terytorialnych kluczem do akcesji

W Serbii szef KE oświadczył, że państwo to jest na dobrej drodze do członkostwa, ale UE nie może zaakceptować nowych członków, którzy mają nierozwiązane spory terytorialne. Juncker dodał, że Serbia „pokonała imponującą część unijnej ścieżki”, ale jeszcze musi rozwiązać wiele problemów m.in. spór z Kosowem oraz przeprowadzić szereg reform. Prezydent Serbii, Aleksander Vuczić odniósł się do słów przewodniczącego dodając, że strony potrzebują kompromisu albo będą żyć dalej w przeszłości.

Z kolei w Podgoricy Juncker podkreślił, że nie przybył do Czarnogóry, by składać puste obietnice, ale to data przystąpienia do UE zależy wyłącznie od państwa. Premier Duško Marković zgodził się z przewodniczącym mówiąc o przyszłości regionu Bałkanów Zachodnich, które powinno być w UE.

Juncker zaapelował do rządzących Bośnią i Hercegowiną, aby przezwyciężyli różnice i ściśle zaczęli współpracować. Wezwał ustawodawców do uzgodnienia zmian w prawie wyborczym, które są uważane za kluczowe dla utworzenia rządów po wyborach krajowych w październiku. Ostrzegł, że bez nich postęp na ścieżce UE będzie zagrożony. Dodał, że demokracja nie istnieje bez kompromisów.

Juncker po raz pierwszy przybył też do Kosowa, a towarzyszyła mu szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini i komisarz ds. rozszerzenia Johannes Hahn.  Przewodniczący KE wyraził nadzieję, że Kosowo ratyfikuje umowę graniczną z Czarnogóra oraz poprawi stosunki z Serbią. Umowa graniczna jest warunkiem wstępnym dla obywateli Kosowa do swobodnego podróżowania w ramach strefy Schengen.

Szczyt w Sofii 

Tournée  Jeana Claude -Junckera zakończyło się 1 marca wraz z rozpoczęciem szczytu UE z liderami regionu Bałkanów Zachodnich w Sofii.

Podczas spotkań wspólnie dyskutowano o dalszych perspektywach dla regionu oraz możliwości poprawy tamtejszej infrastruktury i łączności cyfrowej. Juncker podkreślił, że obecnie żaden z krajów nie spełnia warunków koniecznych do przystąpienia, ale niektóre państwa mają realną szansę do dołączenia do 2025 r. Przywódcy regionu powinni w tym celu przeprowadzać reformy polityczne, walczyć z korupcją i przestępczością zorganizowaną oraz rozwiązywać konflikty z sąsiadami.

Kolejny szczyt UE-Bałkany Zachodnie zaplanowany jest na maj 2018 r., a głównym tematem obrad nie ma być wyłącznie kwestia przystąpienia do UE, ale migracja i sytuacja gospodarcza regionu.