Holandia wydaliła irańskich dyplomatów, Iran protestuje

Źródło: Flickr, fot. Blondinrikard Fröberg

Flaga Iranu, źródło: Flickr, fot. Blondinrikard Fröberg

Holenderski kontrwywiad potwierdził, że władze Holandii nakazały dwóm irańskim dyplomatom powrót do ojczystego kraju. Iran wezwał w odpowiedzi holenderskiego ambasadora do swojego MSZ. Zdarzenie to zbiegło się w czasie z fiaskiem rozmów, jakie kraje UE, Rosja oraz Chiny podjęły z Iranem w celu uratowania porozumienia nuklearnego.

 

W związku z wydaleniem irańskich dyplomatów z Holandii nie ujawniono żadnych szczegółów. Choć fakt ten potwierdziła holenderska agencja kontrwywiadowcza AIVD, nie wiadomo wciąż, jakie były zarzuty wobec Irańczyków. Cała sytuacja miała mieć miejsce w maju lub czerwcu, ale dopiero teraz ujawniły to holenderskie media publiczne. I dopiero teraz oficjalnie zareagował Teheran, który zwrócił się do holenderskiego ambasadora w Iranie o złożenie wyjaśnień. Rzecznik irańskiego MSZ Bahram Ghasemi oświadczył, że postępowanie holenderskich władz było „nieprzyjacielskie i niekonstruktywne” oraz zapowiedział kroki odwetowe. MSZ Holandii nie chciało komentować sprawy.

Zatrzymanie we Francji, Belgii i Niemczech

Być może – spekulują holenderskie media – mogło chodzić o działalność polegającą na inwigilowaniu irańskich środowisk opozycyjnych w Holandii. W ubiegłym tygodniu w sąsiedniej Belgii doszło bowiem do zatrzymania pary posiadających belgijskie obywatelstwo Irańczyków, którzy mieli przygotowywać zamach bombowy podczas spotkania irańskiej opozycji, jakie miało mieć miejsce we Francji. W tej samej sprawie francuskie służby aresztowały jednego z domniemanych wspólników niedoszłych zamachowców, zaś na terenie Niemiec tamtejszy wywiad zatrzymał irańskiego dyplomatę z ambasady… w Wiedniu.

Teheran zaprzecza jednak, jakoby podejmował jakiekolwiek wrogie działania wobec irańskiej diaspory w Europie lub przygotowywał zamachy. Zatrzymania nazywa „prowokacją” oraz „działaniami podejmowanymi przez naszych wrogów, aby storpedować próbę uratowania porozumienia nuklearnego”.

PE domaga się uwolnienia irańskiej prawniczki, która jest laureatką Nagrody Sacharowa

Irańska prawnicza i obrończyni praw kobiet Nasrin Sotoudeh została w ostatnią środę (13 czerwca) zatrzymana w swoim domu przez policję i odprowadzona do owianego złą sławą więzienia w Evin w Teheranie. W obronie aresztowanej Iranki stanęli już przedstawiciele Parlamentu Europejskiego. W …

Spotkanie w Wiedniu bez przełomu

Tymczasem próby uratowania tego porozumienia, po wycofaniu się z niego USA, wydają się być skazane na porażkę. W piątek w Wiedniu doszło do pierwszego spotkania przedstawicieli stron tej umowy z wyłączeniem dyplomatów amerykańskich. Delegaci z Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Rosji, Chin i Iranu zgodzili się co prawda, że należy podejmować wszelkie wysiłki na rzecz uratowania porozumienia i jest to wspólny cel wszystkich wciąż zaangażowanych w nie państw, ale nie udało się wypracować żadnych konkretów. Wobec groźby amerykańskich sankcji (pierwsze mają zacząć obowiązywać już 6 sierpnia) z Iranu wycofują się pierwsze europejskie firmy, które zaczęły tam inwestować po tym, jak w lipcu 2015 r. Iran zgodził się wycofać z prac nad bronią jądrową i dopuścić do swoich instalacji obserwatorów z Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, w zamian za stopniowe znoszenie sankcji.

Gdy w maju bieżącego roku USA faktycznie wycofały się z ugody i zapowiedziały nowe sankcje, także na europejskie firmy wciąż handlujące z Iranem, porozumienie nuklearne zawisło na włosku. Podczas piątkowego spotkania w Wiedniu Iran nie dał się przekonać, że pozostali sygnatariusze będą w stanie zrekompensować straty, jakie przyniosą nowe amerykańskie sankcje. „Uczestnicy zgodzili się na ścisłe monitorowanie postępów i ponowne zwołanie wspólnej komisji, w tym na szczeblu ministerialnym, w celu usprawnienia wspólnych działań. Uczestnicy podkreślili swoją determinację, aby skutecznie rozwijać i wdrażać praktyczne rozwiązania w tym zakresie” – głosiło oświadczenie Wysokiej Przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Federiki Mogherini, która przewodniczyła wiedeńskim obradom. Teheran chciał jednak nie pięknych słów, a konkretnych kwot i rozwiązań.

Kolejna francuska firma zapowiada wycofanie się z Iranu. Tym razem z branży motoryzacyjnej

Grupa motoryzacyjna PSA, która jest m.in. właścicielem takich marek jak Peugeot, Opel czy Citroen, zapowiedziała zawieszenie działalności spółek joint venture założonych z podmiotami irańskimi. Wszystko to ma związek z wycofaniem się przez USA z umowy nuklearnej z Iranem. Tymczasem Teheran …

Francja chce stałego mechanizmu finansowego

Irańczyków nie przekonały zatem ani zapewnienie szefa niemieckiej dyplomacji Heiko Maasa, który obiecywał „hojną ofertę gospodarczą”, ani kroki podjęte przez Komisję Europejską, która aktywuje tzw. regułę blokującą mającą chronić europejskie firmy dotknięte amerykańskimi sankcjami (np. poprzez ułatwienie im dochodzenia odszkodowań), ani rozmowa telefoniczna prezydenta Francji Emmanuela Macrona z prezydentem Iranu Hassanem Rouhanim. O utrzymanie w mocy porozumienia szczególnie zabiega właśnie Paryż, ponieważ to francuskie firmy najmocniej zaangażowały się do tej pory gospodarczo w Iranie. Paliwowy gigant Total już zapowiedział jednak wycofanie się z dużej części irańskich inwestycji, podobnie jak francuskie koncerny samochodowe.

Francja (wspólnie z Rosją i Chinami oraz przy akceptacji ze strony UE) chciałaby utworzenia specjalnego mechanizmu finansowego, który łagodziłby skutki amerykańskich sankcji. Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian obiecywał w Wiedniu także utrzymanie eksportu irańskiej ropy naftowej i gazu ziemnego, wsparcie dla zagranicznych inwestorów w tym kraju oraz utrzymanie „kanałów finansowych”, czyli np. możliwości przeprowadzania bezpośrednich przelewów bankowych, co przez wiele lat uniemożliwiały międzynarodowe sankcje. „Utrzymanie porozumienia nuklearnego leży w interesie bezpieczeństwa nas wszystkich” – zapewniał Le Drian.

Czasu na wdrożenie rozwiązań i przekonanie Iranu jest coraz mniej, ale wciąż może go wystarczyć. Choć pierwsze amerykańskie sankcje – przywrócone i nałożone przez administrację Donalda Trumpa – zaczną obowiązywać na początku sierpnia, ich pełny zestaw wejdzie w życie dopiero 4 listopada.

Polska pośrednikiem między UE a USA ws. Iranu?

Premier Mateusz Morawiecki wyraził nadzieję, że uda się „wypracować rozwiązanie” dla sporu między UE a USA o umowę nuklearną z Iranem. Warszawa mogłaby jego zdaniem pełnić rolę „nieformalnego pośrednika” między Brukselą a Waszyngtonem. „Pełnimy konstruktywną i pozytywną rolę wobec naszych …