Grecja: 150 tys. osób na demonstracji w Atenach ws. nazwy sąsiedniego kraju

Manifestanci pod budynkiem parlamentu w Atenach, źródło Flickr

Manifestanci pod budynkiem parlamentu w Atenach, źródło Flickr

Tłum na placu Syntagma przed budynkiem parlamentu protestował przeciw używaniu przez sąsiednią była jugosłowiańską republikę nazwy Macedonia. Zdaniem Greków określenie to powinno być zarezerwowane dla regionów greckich, a Skopje roszcząc sobie prawa do nazwy podszywa się pod cudze tradycje. Trwają właśnie pod auspicjami ONZ grecko-macedońskie negocjacje w tej sprawie.

 

Co najmniej 150 tys. ludzi zgromadzonych w Atenach wykrzykiwało takie hasła jak „Ręce precz do Macedonii!” czy „Macedonia to Grecja!” i wymachiwało błękitno-białymi greckimi flagami. Organizatorzy przekonywali, że na demonstrację przybyło nawet 1,5 mln osób, ale policja oceniła, że było ich dziesięć razy mniej.

Do zgromadzonego na placu Syntagma tłumu przemówił m.in. Mikis Theodorakis, niemal 93-letni wybitny kompozytor, autor kultowej muzyki do słynnego filmu Michaela Kakoyannisa „Grek Zorba”. „Macedonia była, jest i zawsze będzie w Grecji. Jeśli rząd postanowi coś w tej sprawie ustalić z zagranicą, bez wątpienia będzie najpierw musiał zapytać o zdanie samych Greków” – podkreślił Theodorakis, wzywając do zorganizowania referendum w sprawie jakiejkolwiek ugody w sprawie nazwy sąsiedniego kraju. Oświadczył też, że granicząca z Grecją od północy Macedonia działa „bezprawnie”.

O co spierają się Ateny i Skopje?

Grecko-macedoński spór trwa od 1991 roku, kiedy to Skopje ogłosiło niepodległość. Ateny od początku nalegały, aby nowy kraj nie korzystał z nazwy „Macedonia”. Nazwa ta pochodzi bowiem od krainy historyczno-geograficznej, która rozciąga się także na obszarze Grecji i Bułgarii. Co więcej, aż trzy greckie regiony noszą nazwy z użyciem słowa „Macedonia”. To Macedonia Zachodnia, Macedonia Środkowa oraz Macedonia Wschodnia i Tracja. Ateny uważają, że Skopje nie może używać nazwy regionu do określania całego kraju.

W Grecji panuje też oburzenie, że słowiańska Macedonia wykorzystuje do promocji oraz budowy własnej tożsamości antyczną grecką historię, przypisując sobie na przykład postać Aleksandra Wielkiego. Jego imieniem nazwano na przykład cywilne lotnisko w Skopje, a w kraju mnóstwo jest pomników twórcy największego helleńskiego imperium w historii. Chodzi nie tylko o historię i tradycję, ale także o oznaczenia handlowe, w tym produkty regionalne z obszaru całej historycznej krainy.

Kilka propozycji nowej nazwy kraju

Dla wielu Greków używanie przez sąsiedni słowiański kraj nazwy Macedonia to jednak także wstęp do roszczeń terytorialnych wobec obszarów greckich. Rząd w Skopje zaprzecza takim podejrzeniom i sugeruje gotowość do zmiany nazwy kraju. Problem w tym, że żadna z leżącym na negocjacyjnym stole propozycji nie podoba się obu stronom. Każda ma swoje ulubione wersje. Ateny nalegają, by używano jakiegoś przymiotnika, np. Górna Macedonia lub Nowa Macedonia. Do określenia Republika Nowej Macedonii przekonuje natomiast ONZ. Żadna z nich nie podoba się jednak władzom w Skopje. Proponują za to po prostu – Republikę Macedonii, na co z kolei nie godzą się Ateny. Wstępnie zatwierdzona przez Grecję nazwa Macedonia-Skopje nie podoba się natomiast Macedończykom.

Brak porozumienia odnośnie nazwy, blokuje faktycznie Macedonii kandydaturę do Unii Europejskiej oraz członkostwo w NATO. Grecja bowiem skutecznie utrudnia wszelkie procedury akcesyjne, żądając aby Skopje najpierw zmieniło nazwę kraju.

Grecja i Macedonia znów spróbują się porozumieć ws. nazwy

Ciągnący się już trzecią dekadę spór o prawo do używania nazwy „Macedonia” blokuje akcesję tej byłej jugosłowiańskiej republiki do NATO i UE. Ateny uważają bowiem, że słowiańskie Skopje uzurpuje sobie tradycje helleńskie. Dwa sąsiadujące ze sobą kraje postanowiły jednak znów …

Emocje rosną w obu krajach

Z powodu braku ugody, na forum międzynarodowym funkcjonuje określenie FYROM, co jest angielskim akronimem nazwy Była Jugosłowiańska Republika Macedonii (Former Yugoslavian Republic of Macedonia). Pod taką właśnie, mało rozpoznawalną dla kogokolwiek na świecie, nazwą Macedonia funkcjonuje w strukturach ONZ. Również UE stosuje takie właśnie nazewnictwo.

Ateny i Skopje w ostatnich dniach odwiedził już negocjator z ramienia ONZ amerykański dyplomata Matthew Nimetz. Obie stolice opuszczał pełen optymizmu, zapewniając o dobrej woli obu ze stron i chęci osiągnięcia porozumienia. Zbliżenie między Atenami i Skopje to w dużej mierze skutek zmian politycznych w obu stolicach. Grecją od stycznia 2015 r. rządzi skłonniejsza do kompromisu skrajnie lewicowa koalicji SYRIZA. W Macedonii zaś od czerwca 2017 r. u władzy jest koalicja socjaldemokratów i partii albańskich. Gdy rządzili konserwatyści, Skopje brało kurs na zwarcie z Atenami i nierzadko podgrzewało atmosferę chętnie sięgając po helleńskie wątki. Najwięcej pomników Aleksandra Wielkiego powstało właśnie w czasach gdy premierem był lider konserwatystów Nikoła Gruewski. Obecny szef rządu – Zoran Zaew zapowiedział już natomiast między innymi zmianę spornej nazwy lotniska w Skopje.

W obu krajach istnieje jednak bardzo silny opór środowisk prawicowych oraz nacjonalistycznych. I w Grecji, i w Macedonii konieczne może być w związku z tym zorganizowanie referendum. Rosną także emocje. Greccy anarchiści, którzy opowiadają się za ugodą z Macedonią, pomazali w sobotę dom Mikosa Theodorakisa czerwoną farbą w związku z jego zaangażowaniem w protesty przeciw porozumieniu z sąsiednim krajem. Z kolei grecki minister spraw zagranicznych Nikos Kotzias kilkakrotnie otrzymał pogróżki, gdy oświadczył, że spodziewa się podpisać umowę z Macedonią „w ciągu najbliższych kilku miesięcy”.

Macedonia: Mediator ONZ przybył do Skopje ws. sporu z Grecją o nazwę kraju

Macedonia i Grecja spierają się o nazwę tego pierwszego państwa. Zdaniem Greków prawo do nazwy „Macedonia” zarezerwowane jest dla trzech greckich regionów. Spór, z powodu weta Aten, blokuje Skopje dalsze zbliżenie z UE i NATO. W ostatnich tygodniach doszło jednak …