Dziś zaprzysiężenie nowego prezydenta Ukrainy

Nowy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, źródło twitter za Valentym Ogirenko (Reuters)

Nowy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, źródło twitter za Valentym Ogirenko (Reuters)

Nowy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zostanie dziś uroczyście zaprzysiężony w siedzibie Rady Najwyższej. Tymczasem w piątek rozpadła się koalicja rządząca w tym kraju uniemożliwiając nowemu szefowi państwa rozwiązanie parlamentu.

 

Polskę podczas poniedziałkowych (20 maja) uroczystości będą reprezentować minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz i szefowa Kancelarii Prezydenta Halina Szymańska – przekazała rzeczniczka prasowa MSZ Ewa Suwara. Po ceremonii przewidziano spotkanie Wołodymyra Zełenskiego z szefem polskiej dyplomacji.

W inauguracji ukraińskiego prezydenta będą uczestniczyć głównie jego zagraniczni odpowiednicy:  Dalia Grybauskaite (Litwa), Janos Ader (Węgry),  Raimonds Vejonis (Łotwa), Kersti Kaljulaid (Estonia) i Salome Zurabiszwili (Gruzja), a Niemcy będzie reprezentował były prezydent Christian Wulff. Ponadto w Kijowie będzie w poniedziałek również premier Mołdawii Pavel Filip, wiceprezydent Turcji Fuat Oktay oraz przewodniczący parlamentu Azerbejdżanu Oktaj Asadow, a z USA na zaprzysiężenie przyjedzie minister energetyki Rick Perry.

Wołodymyr Zełenski, showman i producent telewizyjny, 21 kwietnia wygrał drugą turę wyborów prezydenckich, zdobywając aż 73 procent poparcia. Na jego rywala, odchodzącego prezydenta Petra Poroszenkę, głosowało natomiast niecałe 25 procent.

Ukraina: Wołodymyr Zełenski nowym prezydentem

Dotąd niezaangażowany w politykę aktor i scenarzysta zdecydowanie pokonał urzędującego prezydenta. Według Narodowego Exit Poll (przygotowanego wspólnie przez kilka sondażowni) Zełenski zdobył 73,2 proc. głosów. Petro Poroszenko, na którego zagłosować miało 25,3 proc. wyborców, uznał już swoją porażkę.
 

Pozostałe 1,5 proc. …

Rozpad koalicji rządzącej na Ukrainie

Partia Front Ludowy byłego premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka oświadczyła w piątek, że opuszcza koalicję, tworzoną z Blokiem ustępującego prezydenta Petra Poroszenki. Decyzja ta pozbawia nowego prezydenta możliwości rozwiązania parlamentu.

Informację o rozwiązaniu koalicji przekazał z trybuny parlamentarnej szef frakcji Frontu Ludowego Maksym Burbak. “Ogłaszamy, że wychodzimy z koalicji, która kończy swoją działalność 17 maja 2019 roku, oraz zawiadamiamy o inicjatywie formowania nowej koalicji” – cytują jego oświadczenie media. Parlament ma 30 dni na powołanie nowej koalicji.

W tym czasie Zełenski, który obejmuje dziś stanowisko prezydenta, nie ma prawa rozwiązania parlamentu i rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych. Po tym 30-dniowym okresie Zełenski także nie będzie mógł rozwiązać obecnego parlamentu. Zgodnie z ukraińskim ustawodawstwem prezydent może rozwiązać Radę Najwyższą najpóźniej pół roku przed końcem jej kadencji, a ta dobiega końca 27 listopada.

Rezygnacja szefa ukraińskiego MSZ i sekretarza RBNiO Ukrainy

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin oświadczył, że odchodzi ze stanowiska w związku ze zmianą władzy w jego kraju po zwycięstwie w wyborach prezydenckich Wołodymyra Zełenskiego. Taką samą decyzję ogłosił Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksandr Turczynow.

Klimkin oświadczył w piątek (17 maja), że odchodzi ze stanowiska w konsekwencji zmiany władzy w kraju kraju, do której doszło po zwycięstwie w wyborach prezydenckich Wołodymyra Zełenskiego. “Tak jak obiecałem, napisałem podanie o dymisję. W poniedziałek, w dniu inauguracji, przekażę je Radzie Najwyższej (parlamentowi) i nowemu prezydentowi Ukrainy” –  powiedział w nagraniu wideo, które opublikował na portalach społecznościowych.

Klimkin dodał, że  o swojej decyzji zawiadomił wcześniej prezydenta elekta. “Powinien mieć prawo do stworzenia swojej ekipy oraz budowy własnej strategii polityki zagranicznej, ale powiedziałem mu, że jestem gotów pomagać mu tam, gdzie potrzeba” – zadeklarował.

Rosja widzi zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa w NATO, a Ukraina w Rosji

Według prezydenta Rosji Władimira Putina najpoważniejsze zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji, to rozszerzanie infrastruktury NATO, zawieszenie INF i ataki hakerów z zagranicy. Natomiast prezydent Ukrainy Petro Poroszenko widzi jedno zagrożenie dla bezpieczeństwa swojego kraju – Rosję.

Minister oświadczył, że decyzję o odejściu ze stanowiska wraz ze zmianą prezydenta podjął już dawno. Zapowiedział także, że wystartuje w wyborach parlamentarnych, które powinny odbyć się na Ukrainie jesienią. Nie ujawnił jednak, do której partii zamierza się przyłączyć.

51-letni Klimkin, zawodowy dyplomata zatrudniony w ukraińskim MSZ od 1993 roku, był ministrem spraw zagranicznych od 2014 roku. Wcześniej (w latach 2004-2008) był radcą w ambasadzie Ukrainy w Wielkiej Brytanii, a od 2008 do 2010 – dyrektorem departamentu UE w MSZ w Kijowie. Od kwietnia 2010 do czerwca 2012 roku był wiceministrem spraw zagranicznych, a potem – do czasu objęcia teki ministra spraw zagranicznych – ambasadorem Ukrainy w Niemczech.

Turczynow też zrezygnował

„W związku z wygaśnięciem mandatu prezydenta Ukrainy, który powołał mnie na stanowisko, proszę o rozpatrzenie podania o zwolnienie mnie ze stanowiska sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy” – napisał później w piątek sekretarz RBNiO Ukrainy Ołeksandr Turczynow. „Biorąc pod uwagę trwającą agresję militarną Federacji Rosyjskiej wobec Ukrainy, gotów jestem do obrony kraju bezpośrednio w służbie wojskowej (…)” – oświadczył.

Wicepremier Ukrainy: Możemy odzyskać Krym i Donbas – WYWIAD z Iwanną Kłympusz-Cyncadze

Każdego dnia zmagamy się z rosyjską propagandą czy cyberatakami przeciwko naszemu państwu. Po rewolucji godności i rosyjskiej agresji zdecydowaliśmy, by stać się podmiotem – a nie przedmiotem – stosunków międzynarodowych – twierdzi wicepremier Ukrainy Iwanna Kłympusz-Cyncadze w rozmowie z EURACTIV.pl.
 

Karolina …

55-letni Turczynow pochodzi z Dniepra (dawniej Dniepropietrowsk) i przez wiele lat związany był z partią Batkiwszczyna wywodzącej się z tego samego miasta byłej premier Julii Tymoszenko. Przez kilka kadencji z ramienia tego ugrupowania był deputowanym Rady Najwyższej (parlamentu). Był też szefem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, wicepremierem oraz przewodniczącym parlamentu. W lutym 2014 roku, po obaleniu prorosyjskiego prezydenta Wiktora Janukowycza, jako szef Rady Najwyższej, pełnił obowiązki głowy państwa. Przekazał je w czerwcu tegoż roku ówczesnemu zwycięzcy wyborów prezydenckich, którym został ustępujący dziś Poroszenko. Na stanowisko sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Poroszenko powołał go w grudniu 2014 roku.

Rozwiązanie nieistniejącej koalicji

Korzenie obecnej koalicji sięgają jesieni 2014 roku, gdy w parlamencie zawiązał się sojusz Europejska Ukraina. Składał się on z Bloku Poroszenki, Frontu Ludowego, Samopomocy mera Lwowa Andrija Sadowego, Radykalnej Partii deputowanego Ołeha Laszki oraz Batkiwszczyny byłej premier Julii Tymoszenko. Jednak w lutym 2016 roku trzy ostatnie ugrupowania opuściły koalicję i stery w państwie przejęły Blok Poroszenki i Front Ludowy. W lutym bieżącego roku Okręgowy Sąd Administracyjny Kijowa zażądał od Rady Najwyższej przedstawienia listy posłów, którzy wchodzą do koalicji, jednak informacji tej sądowi nie przekazano.

Plan Zełenskiego upadł

Według doniesień medialnych tę sytuację zamierzała wykorzystać ekipa nowego prezydenta, by rozwiązać parlament i ogłosić wcześniejsze wybory argumentując właśnie brakiem koalicji. Jednak ogłaszając wcześniej rozwiązanie koalicji, Front Ludowy zniweczył te plany. Zełenski liczył bowiem, że w wyniku przyspieszonych wyborów parlamentarnych, na fali swojej popularności wprowadzi do Rady Najwyższej zarejestrowaną w 2017 roku partię Sługa Narodu zyskując w ten sposób realny wpływ na politykę państwa. Jego ugrupowanie nie ma bowiem na razie ani struktur, ani zaplecza politycznego.

Ukraina: Priorytety Zełenskiego po zwycięstwie

Zakończenie wojny i walka z korupcją, to priorytety zwycięzcy pierwszej tury wyborów prezydenckich na Ukrainie Włodymyra Zełenskiego po wygranej równiez w drugiej turze. Tymczasem jego kontrkandydat, urzędujący prezydent Petro Poroszenko planuje zaostrzenie kampanii, by pozostać na stanowisku “zwyciężając przez nokaut”.

W ukraińskiej polityce nie tylko komik, ale i popowy wokalista

Dzień wcześniej znany na Ukrainie wokalista Swiatosław Wakarczuk, lider pop-rockowego zespołu Okean Elzy ogłosił, że wystartuje w najbliższych wyborach parlamentarnych na czele własnej, nowo założonej partii o nazwie Głos (ukr. Hołos). Wakarczuka uwzględniały już sondaże przed kwietniowymi wyborami prezydenckimi, a deklarowane poparcie dla niego wynosiło 7-9 procent. Jednak w styczniu oświadczył, że nie będzie ubiegał się o prezydenturę, bo interesują go „realne zmiany”.

Znany nie tylko ze sceny muzycznej, ale również z aktywności obywatelskiej i działalności charytatywnej 43-letni Wakarczuk pochodzi ze Lwowa. Opowiada się za integracją Ukrainy z Zachodem. W ukraińskim parlamencie zasiadał już w latach 2007-2008 jako przedstawiciel popierającego ówczesnego prezydenta Wiktora Juszczenkę bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona. Złożył jednak mandat w proteście przeciwko brutalnemu stylowi uprawiania polityki.

Hołos „partią prawdziwych zmian”

“Tworzymy nową siłę polityczną, partię prawdziwych zmian” – oświadczył w Kijowie Wakarczuk przedstawiając w czwartek swoje nowe ugrupowanie. “W czasie, gdy Rosja zagraża naszemu bezpieczeństwu i stara polityka zjada kraj od środka, my, partia Głos, idziemy do parlamentu, by zniszczyć starą politykę i tworzyć nową. Politykę, która przyniesie prawdziwe zmiany” – cytują media deklarację ukraińskiego polityka.

Wakarczuk podkreślił, że zmiany, które proponuje jego ugrupowanie, będą o wiele głębsze od tych proponowanych przez Zełenskiego. Muzyk przedstawił też członków swojego ugrupowania, wśród których jest m.in. była wiceminister rozwoju gospodarczego i handlu Ukrainy Julia Kłymenko, były szef organizacji Transparency International Ukraina Jarosław Jurczyszyn oraz znani lekarze i wolontariusze, wspierający żołnierzy walczących z separatystami prorosyjskimi w Donbasie.

Putin nie zamierza rozmawiać z Ukrainą o pokoju w Donbasie

Rosja nie jest stroną konfliktu na wschodzie Ukrainy – przekonywał wczoraj rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow – i dlatego nie będzie negocjować z Ukrainą warunków zawarcia pokoju w Donbasie.

Partia wokalisty konkurencją dla partii komika?

Wakarczuk oświadczył, że partia Głos chce reprezentować interesy zwykłego Ukraińca i działać na rzecz integracji europejskiej. “Nowa polityka stawia na pierwszym miejscu człowieka z jego godnością, wolnością i bezpieczeństwem. Nie człowiek dla państwa, lecz państwo dla człowieka” – zapowiedział.

Podkreślając, że na pierwszym miejscu stawia interesy człowieka oświadczył, że drugie miejsce w jego programie zajmuje twierdzenie: “egzystencjalnym wyborem Ukrainy jest Europa”, a trzecie – równość wobec prawa. “Czwarte to wolna gospodarka bez oligarchów. Piąte – władza, która odpowiada przed wszystkimi obywatelami Ukrainy” – wyliczał muzyk.

Ekipa Zełenskiego nie ukrywała, że  dzięki wysokiemu poparciu prezydenta-elekta, poprzez wcześniejsze wybory właśnie liczy na wprowadzenie do parlamentu zarejestrowanej w 2017 roku partii Sługa Narodu. W ocenie komentatorów pojawienie się na scenie politycznej ugrupowania popularnego muzyka może odebrać głosy partii Zełenskiego, który do czasu zaangażowania się w politykę był komikiem i telewizyjnym showmanem.

Na razie jednak, zgodnie z opublikowanym w czwartek sondażem przeprowadzonym jeszcze przed oficjalną prezentacją nowej partii, gdyby wybory parlamentarne odbywały się już teraz, ugrupowanie Wakarczuka mogłoby liczyć na jedynie 0,7 proc. poparcia.