Donald Tusk ostro o prezydencie USA: Mając takich przyjaciół, nie potrzebujemy już wrogów

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, źródło: consilium.europa.eu [consilium.europa.eu/uploadedImag…]

Przewodniczący Rady Europejskiej skomentował w ten sposób ostatnie posunięcia amerykańskiej administracji dotyczące umowy nuklearnej z Iranem oraz wprowadzenia ceł na import do USA stali i aluminium m.in. z Europy. Przywódcy państw członkowskich UE rozmawiali o relacjach ze Stanami Zjednoczonymi podczas wczorajszej wieczornej kolacji poprzedzającej zaplanowany na dziś (17 maja) szczyt UE-Bałkany w Sofii.

 

Donald Tusk mówił na poprzedzającej szczyt konferencji prasowej, że wobec amerykańskiej polityki i wycofania się Waszyngtonu z umowy nuklearnej z Iranem UE musi być zjednoczona. „Chcę, by przywódcy ponownie potwierdzili, że Unia Europejska będzie wywiązywać się z umowy tak długo, jak będzie robił to Iran. Porozumienie jest dobre dla europejskiego i światowego bezpieczeństwa, dlatego właśnie musimy je utrzymać” – mówił przewodniczący Rady Europejskiej. Zastrzegł jednak, że UE jest świadoma zagrożenia jakie niosą nieujęte w porozumieniu kwestie irańskiego programu rozwoju pocisków balistycznych oraz polityka Teheranu w regionie Bliskiego Wschodu, między innymi w Syrii, Libanie czy Autonomii Palestyńskiej. To właśnie brak tych kwestii w umowie nuklearnej był jednym z głównych powodów wycofania przez Donalda Trumpa amerykańskiego poparcia dla tego dokumentu.

Donald Tusk mówił ostro o decyzji amerykańskiego prezydenta odnośnie Iranu i polityki celnej. „Jesteśmy świadkami nowego zjawiska: kapryśnej asertywności amerykańskiej administracji. Patrząc na ostatnie decyzje prezydenta Trumpa, można pomyśleć: mając takich przyjaciół, nie potrzebujemy już wrogów” – powiedział Tusk. Dodał jednak, że UE powinna być amerykańskiemu prezydentowi wdzięczna, ponieważ „pozbawił Europę złudzeń” i dzięki temu „zrozumieliśmy, że gdy potrzeba pomocnej dłoni, to jest ona na końcu naszego ramienia”. Zapewnił, że Bruksela zrobi wszystko, aby chronić europejskie firmy przed skutkami ewentualnych amerykańskich sankcji, jakie Waszyngton mógłby nałożyć na wszystkie podmioty handlujące z Iranem. O takiej możliwości mówił m.in. doradca Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton.

Doradca Trumpa: Amerykańskie sankcje na europejskie firmy handlujące z Iranem są możliwe

Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton nie wykluczył podczas wywiadu dla telewizji CNN nałożenia przez Waszyngton sankcji na firmy z UE, które dalej prowadzić będą interesy z Teheranem. Prezydent Donald Trump w ubiegłym tygodniu ogłosił zerwanie przez Stany …

Tusk: UE nie jest zagrożeniem dla USA

Unijni przywódcy oprócz umowy z Iranem poruszyli wczoraj także kwestię handlu z USA i zapowiadanego wprowadzenia ceł na eksportowane do USA stal i aluminium z UE, Kanady i Meksyku. Obostrzenia celne miały zacząć obowiązywać od 1 maja, ale pod koniec kwietnia Donald Trump zadecydował o odroczeniu wejścia w życie tych przepisów do 1 czerwca. Cła na stal miałyby wynieść 25 proc., zaś na aluminium – 10 proc. Komisja Europejska apeluje do USA, aby UE została ostatecznie wyłączona z nowych amerykańskich wymogów celnych.

Donald Tusk poinformował w Sofii, że także w tym zakresie potrzebna jest państwom unijnym jedność w działaniu. „Również w tym przypadku jedność jest naszą największą siłą. Unia Europejska i Stany Zjednoczone są przyjaciółmi i partnerami. W związku z tym amerykańskie cła nie mogą być uzasadniane kwestiami bezpieczeństwa narodowego. To absurd, że można nawet pomyśleć, iż UE mogłaby być zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych” – oświadczył przewodniczący Rady Europejskiej.

Europa reaguje na decyzję Trumpa ws. Iranu

Unia Europejska na przyszłotygodniowym szczycie w Sofii zajmie się wczorajszą (8 maja) decyzją prezydenta USA o wycofaniu się Waszyngtonu z umowy nuklearnej z Teheranem (Joint Comprehensive Plan of Action – JCPOA). Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec wyrazili natomiast we wspólnym …

W czwartek o relacjach UE-Bałkany

Głównym czwartkowym punktem szczytu w Sofii jest spotkanie przywódców państw członkowskich UE z przywódcami państw bałkańskich, które aspirują do członkostwa w UE. Najwyżsi rangą przedstawiciele Serbii, Bośni i Hercegowiny, Kosowa, Albanii, Macedonii i Czarnogóry rozmawiać będą na tym szczeblu z przedstawicielami UE po raz pierwszy od 15 lat. Poprzednie tego typu spotkanie odbyło się w 2003 r. w Salonikach w Grecji.

Serbia, Czarnogóra, Macedonia i Albania mają już oficjalnie status kandydatów do UE. Serbowie i Czarnogórcy rozpoczęli nawet swoje negocjacje członkowskie. W maju KE zarekomendowało także rozpoczęcie negocjacji z Macedończykami i Albańczykami. Byłby to duży postęp zwłaszcza w przypadku Macedonii, która jest w wieloletnim sporze z Grecją na temat nazwy kraju. Ateny blokują  jakiekolwiek większe postępy w zbliżeniu Skopje do UE. Od kilku miesięcy rozmowy między Grecją a Macedonią jednak przyspieszyły, a w ostatni wtorek greckie MSZ poinformowało, że „w negocjacjach z sąsiednim krajem poczynione zostały znaczące postępy, choć w wciąż do porozumienia jest daleko”. Greccy i Macedońscy przywódcy mają dziś rozmawiać dwustronnie na marginesie sofijskiego szczytu.

Podczas szczytu w Sofii ma dojść nie tylko do zbliżenia między krajami Bałkanów Zachodnich a UE, ale także między sami państwami bałkańskimi. W tym kontekście chodzi nie tylko o poprawę relacji między Serbią a Kosowem czy rozwiązywanie problemów macedońsko-albańskich, ale także o wypracowanie konkretnych rozwiązań poprawiających łączność infrastrukturalną w regionie. Spotkania w formacie UE – Bałkany Zachodnie mają się odtąd odbywać częściej niż co 15 lat. Następny szczyt planowany jest na 2020 r., gdy swoje pierwsze w historii unijne przewodnictwo sprawować będzie Chorwacja.

UE potępiła incydent z chorwacką flagą w serbskim parlamencie

Komisja Europejska zdecydowanie skrytykowała wydarzenie, do jakiego doszło w parlamencie Serbii w ostatnią środę (18 kwietnia). Jeden z serbskich posłów z frakcji nacjonalistycznej podeptał flagę Chorwacji i to w obecności delegacji chorwackich władz. Celem wizyty Chorwatów w Belgradzie miała być …