Czarnogóra: Wyroki w sprawie udaremnionego puczu

Jeden ze skazanych liderów Frontu Demokratycznego Andrija Mandić, źródło: Wikipedia, fot. NSD2009 (reative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license)

Jeden ze skazanych liderów Frontu Demokratycznego Andrija Mandić, źródło: Wikipedia, fot. NSD2009 (Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license)

14 osób, w tym dwaj liderzy opozycyjnej partii oraz dwaj obywatele Rosji, zostało skazanych za przygotowania do zamachu stanu, który miał w 2016 r. uniemożliwić dołączenie Czarnogóry do NATO. Władze w Podgoricy oskarżyły o wspieranie puczu Moskwę.

 

Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed 3 lat. W październiku 2016 r. w Czarnogórze odbywały się wybory parlamentarne. Według sondaży miał w nich zwyciężyć rządząca wówczas Demokratyczna Partia Socjalistów (DSP), która sukcesywnie przybliżała kraj do Zachodu i integracji z UE czy NATO.

Od wyniku wyborów wprost zależało to, czy Czarnogórcy dołączą do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Drugi w sondażach opozycyjny Front Demokratyczny (DF) prezentuje linię otwarcie prorosyjską i proserbską. Do 2006 r. licząca zaledwie 623 tys. mieszkańców Czarnogóra była w federacji z Serbią, ale ostatecznie ogłosiła niepodległość.

Jak miał wygląd zamach stanu w Czarnogórze?

Niedługo po wyborach poinformowano, że czarnogórskie służby udaremniły próbę zamachu stanu, jaki w porozumieniu z liderami DF mieli przygotować obywatele Serbii i Rosji. Plan zakładał zorganizowanie wielkiej powyborczej manifestacji pod hasłem wyborczych fałszerstw, a podczas pikiety „nieznani sprawcy” mieli zacząć strzelać do demonstrantów, aby wywołać masowe zamieszki i chaos w kraju.

W efekcie zamieszania do budynków rządowych, np. parlamentu, wtargnąć mieli uzbrojeni ludzie. Ówczesny premier Milo Đukanović miał zaś zostać zastrzelony na miejscu przez snajpera. W założeniu zamach mieli przeprowadzić serbscy i rosyjscy nacjonaliści, ale zdaniem czarnogórskich służb wszystko miał koordynować rosyjski wywiad wojskowy GRU. Moskwie nie było bowiem w smak wejście Czarnogóry do NATO, ponieważ wywołałoby to większą presję, aby również Serbia nawiązała bliższe relacje z Sojuszem Północnoatlantyckim. Zamach stanu nie udał się, ponieważ władze Czarnogóry zostały ostrzeżone przez wywiady państw zachodnich.

Czarnogórskie kontrwywiad oraz policja szybko aresztowały kilkadziesiąt osób. W przeddzień planowanego puczu do Czarnogóry przyjechało ok. 50 cudzoziemców, w większości byłych żołnierzy wojskowych i policyjnych jednostek specjalnych. W większości byli to obywatele Rosji i Serbii, których szybko deportowano, na co według prasy (np. brytyjskiego „Guardiana”) mocno naciskać miał szef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa gen. Nikołaj Patruszew. W aresztach pozostali jednak obywatele Czarnogóry oraz Serbowie, którzy mieszkali w Czarnogórze na stałe. 12 z nich stanęło później przed sądem. Razem z nimi sądzonych było również dwóch Rosjan, których jednak oskarżono i skazano zaocznie.

Czarnogóra: Milo Đukanović prezydentem. Kurs na UE utrzymany

Czterokrotny premier i lider nastawionej proeuropejsko Demokratycznej Partii Socjalistów Czarnogóry wygrał wczorajsze (15 kwietnia) wybory prezydenckie. Zwyciężył już w pierwszej turze. Głosowanie było powszechnie traktowane jako test poparcia dla starań o członkostwo kraju w Unii Europejskiej.
 
Według wstępnych wyników, obliczonych na …

Skazani oficerowie GRU

Skazani przez sąd w Podgoricy Rosjanie legitymowali się paszportami na nazwiska Eduard Sziszmakow i Władimir Popow. Zdaniem prokuratury obaj w rzeczywistości byli oficerami GRU i bezpośrednimi koordynatorami całego przedsięwzięcia. Pierwszy z nich otrzymał wyrok 15 lat więzienia, drugi – 12 lat. Obaj jednak najprawdopodobniej przebywają w Rosji i bardzo możliwe, że nazywają się zupełnie inaczej.

Pozostali skazani usłyszeli już swoje wyroki na sali sądowej. Dwoje najważniejszych z nich to zasiadający w ławach parlamentarnych prominentni politycy Frontu Demokratycznego Andrija Mandić i Milan Knežević. Obaj otrzymali wyroki 5 lat więzienia. Po ogłoszeniu wyroku zgodnie stwierdzili, że padli ofiarą „polowania na czarownice”, a celem procesu było „zablokowanie ich partii dojścia do władzy”. Zapowiedzieli też złożenie apelacji. Pozostali oskarżeni również otrzymali kilkuletnie wyroki, większość za udzielanie pomocy i wsparcia puczystom.

1,5 roku więzienia dostał np. Mihajło Cadenović, który w okresie przygotowań do puczu był kierowcą Mandicia i Kneževicia. 8 lat otrzymał zaś Bratislav Dikić, były dowódca jednostki specjalnej serbskiej żandarmerii, który miał werbować uczestników zamachu wśród serbskich nacjonalistów. Wyroki 7 lat więzienia zapadały zaś wobec dwóch innych serbskich nacjonalistów Predraga Bogicevicia oraz Nemanji Risticia. Pozostali spiskowcy otrzymali wyroki od 2-3 lat więzienia. Jedną osobę skazano zaś w zawieszeniu.

Bezpośrednim dowódcą zbrojnych zamachowców miał być Aleksandar Sindjelić – serbski nacjonalista, weteran walk w Donbasie po stronie prorosyjskich separatystów i lider współpracującego ze słynnymi rosyjskimi Nocnymi Wilkami klubu motocyklowego Serbskie Wilki. Sindjelić jednak – jako obywatel Serbii – także nie znalazł się na ławie oskarżonych.

Czarnogóra dołącza do NATO

Czarnogóra podpisze dziś (19 maja), na początku dwudniowego spotkania ministrów spraw zagranicznych Sojuszu Północnoatlantyckiego, traktat akcesji do NATO. „Będzie to wyraźny sygnał, że NATO nadal przyczynia się do zwiększania pokoju i stabilności na Bałkanach Zachodnich” – powiedział Sekretarz Generalny NATO Jens …

Rosja odrzuca oskarżenia

Trwający 19 miesięcy proces puczystów budził w Czarnogórze wielkie emocje. Rozprawa, na której sędzia Suzana Mugoša ogłaszała wyroki była transmitowana na żywo w telewizji. Moskwa po raz kolejny odrzuciła natomiast oskarżenia o zorganizowanie i sfinansowanie niedoszłego puczu (na ten cel Rosjanie mieli przekazać równowartość 130 tys. euro). Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow uznał takie podejrzenia za „absurdalne”, a rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa stwierdziła, że cała sprawa jest „mistyfikacją, która miała przekonać czarnogórskie społeczeństwo do akcesji do NATO.”

Czarnogóra stała się oficjalnie członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego 5 czerwca 2017 r. Od 2010 r. posiada także status kraju kandydującego do UE.

Bałkany protestują

Fala antyrządowych protestów ogarnęła Bałkany Zachodnie. Niemal w tym samym czasie masowe demonstracje odbywają się w trzech bałkańskich stolicach Bałkanów – Belgradzie, Podgoricy i Tiranie. Protestujący Serbowie, Czarnogórcy i Albańczycy domagają się rezygnacji partii rządzących, skuteczniejszej walki z korupcją i …