Czarnogóra: Milo Đukanović prezydentem. Kurs na UE utrzymany

Milo Đukanović, źródło Flickr/OSCE Parliamentary Assembly

Milo Đukanović, źródło Flickr/OSCE Parliamentary Assembly

Czterokrotny premier i lider nastawionej proeuropejsko Demokratycznej Partii Socjalistów Czarnogóry wygrał wczorajsze (15 kwietnia) wybory prezydenckie. Zwyciężył już w pierwszej turze. Głosowanie było powszechnie traktowane jako test poparcia dla starań o członkostwo kraju w Unii Europejskiej.

 

Według wstępnych wyników, obliczonych na podstawie głosów z 80 proc. lokali wyborczych, Milo Đukanović zdobył 54 proc. głosów. Jego główny rywal – popierany przez ugrupowanie prorosyjskie przedsiębiorca Mladen Bojanić zdobył 33 proc. poparcia. W sumie uprawnionych do głosowania było prawie 530 tys. obywateli Czarnogóry.

Sprawdzian poparcia dla polityki zagranicznej kraju

Đukanović był już premierem cztery razy. Jego ugrupowanie – Demokratyczna Partia Socjalistów Czarnogóry – rządzi tym krajem od prawie 30 lat. Najpierw Autonomicznym Regionem Czarnogóry, potem niepodległą Czarnogórą wchodzącą w skład wspólnej federacji z Serbią, wreszcie Czarnogórą niepodległą. Đukanović był też przez jedną kadencję prezydentem czarnogórskiej autonomii. Na stanowisku głowy niepodległego państwa zastąpi partyjnego kolegę Filipa Vujanovicia, który odbył już dwie kadencje i nie mógł wystartować w kolejnych wyborach.

Niedzielne głosowanie powszechnie uważane było za sprawdzian poparcia dla dotychczasowej polityki zagranicznej władz w Podgoricy, które obrały konsekwentny kurs na integrację z NATO i UE. Czarnogóra została ostatecznie członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego 5 czerwca 2017 r. Od grudnia 2010 r. posiada także status kandydata do UE.

Pod wodzą Đukanovicia Podgorica obrała nie tylko kurs prozachodni, ale także mocno opierała się polityce rosyjskiej. Rosja historycznie ma bowiem duże wpływy w Serbii, co często przenosiło się także na sąsiednią Czarnogórę. W 2014 r. Podgorica potępiła jednak aneksję Krymu i przyłączyła się do unijnych sankcji wobec Moskwy. W ostatnich dniach zaś, w akcie solidarności z Wielką Brytanią po próbie zabójstwa eks-szpiega Siergieja Skripala, wydaliła ze swojego terytorium rosyjskiego dyplomatę.

Czarnogóra dołącza do NATO

Czarnogóra podpisze dziś (19 maja), na początku dwudniowego spotkania ministrów spraw zagranicznych Sojuszu Północnoatlantyckiego, traktat akcesji do NATO. „Będzie to wyraźny sygnał, że NATO nadal przyczynia się do zwiększania pokoju i stabilności na Bałkanach Zachodnich” – powiedział Sekretarz Generalny NATO Jens …

Đukanović obiecywał członkostwo w UE

To m.in. właśnie Đukanović zdecydowanie prowadził kraj ku integracji europejskiej. W grudniu 2016 r. czarnogórskie służby specjalne poinformowały o wykryciu spisku i udaremnieniu dzięki temu próby przeprowadzenia przewrotu. Grupa Serbów finansowanych i sterowanych przez rosyjski wywiad miała w dniu wyborów parlamentarnych doprowadzić do poważnych zamieszek i w ich wyniku umożliwić przejęcie władzy prorosyjskiej opozycji, która zrezygnowałaby z akcesji do NATO. Samego Đukanovicia, który był wówczas premierem, planowano zaś podobno porwać i zamordować.

Prezydent sprawuje w Czarnogórze głównie funkcję ceremonialną, a realna władza skupiona jest w rękach premiera. W swojej kampanii wyborczej Milo Đukanović obiecywał jednak rychłe wprowadzenie (wspólnie z rządem) kraju do Unii Europejskiej. W przemówieniu wygłoszonym po zamknięciu lokali wyborczych powiedział, że jego wygrana to „kolejne ważne zwycięstwo dla europejskiej przyszłości”. Rezultat wyborów nazwał też „mocnym potwierdzeniem silnej determinacji Czarnogóry, by pozostać na drodze ku Europie”.

Serbia woli UE od Rosji

Nowa serbska premier Ana Brnabić zamierza kontynuować proces akcesyjny swojego kraju, niedystansując się przy tym od Moskwy. Przyznała jednak, że jeżeli będzie zmuszona wybierać między Rosją a Unią Europejską, to wybierze UE.
 

Ana Brnabić rządzi Serbią od 29 czerwca. Została nominowana …

Bojanić: „Będę walczył z dyktaturą”

Jego oponent, przedsiębiorca i były poseł Mladen Bojanić w kampanii krytykował rządzących głównie za korupcję i powiązania z przestępczością zorganizowaną. Na dowód często pokazywał statystyki mówiące o dużym wzroście w ostatnim czasie liczby przestępstw, głównie z użyciem przemocy. Ponieważ Bojanicia popierały oficjalnie aż trzy ugrupowania uważane za przychylnie Moskwie, spodziewano się, że w razie zwycięstwa starałby się przede wszystkim krzyżować rządowi szyki w staraniach o członkostwo w UE.

Po ogłoszeniu wstępnych wyników Bojanić uznał zwycięstwo Đukanovicia, ale oświadczył, że zostało ono osiągnięte dzięki „naciskom i szantażom”. Prezydenta-elekta oskarżył zaś o rządy autokratyczne i nazwał „człowiekiem, który trzyma Czarnogórę i jej instytucje państwowe jako zakładników”. „Nie traktuję mojego wyborczego wyniku jako porażki, ale jako bazę do dalszej walki z dyktaturą Đukanovicia o wolną Czarnogórę” – powiedział Bojanić do swoich zwolenników.

Czarnogóra prosi o unijną pomoc

Na Bałkanach szaleją pożary. Chorwacja wygrywa w walce z nimi, ale Czarnogóra poprosiła oficjalnie o unijną pomoc.
 

Bałkany Zachodnie zmagają się od niedzieli (16 lipca) z ogromnymi pożarami. Epicentrum znajdowało się w pobliżu Splitu, ale ogień rozprzestrzenił się w stronę Czarnogóry.
Pożary …