Były szef sztabu sił zbrojnych Ukrainy z zarzutem zdrady stanu

Generał Wołodymyr Zamana, źródło twitter unian

Generał Wołodymyr Zamana, źródło twitter unian

Pod zarzutem zdrady stanu zatrzymano byłego szefa sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy Wołodymyra Zamanę – poinformował wczoraj główny ukraiński prokurator wojskowy Anatolij Matios. Prokurator generalny Jurij Łucenko wyjaśnił, że zatrzymany podejrzewany jest o ułatwianie Rosji aneksji Krymu i uniemożliwienie mobilizacji wojsk na początku rosyjskiej agresji w 2014 roku.

 

Wołodymyra Zamanę w poniedziałek rano zatrzymała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i prokuratura wojskowa, która złożyła  wniosek o jego aresztowanie.

Rosyjski mur między Krymem i Ukrainą

Rosja zbudowała 60-kilometrowy mur na granicy między okupowanym Krymem i Ukrainą, który ma zapobiegać próbom przenikania ukraińskich “zwiadowców i sabotażystów”, a także „wtargnięciu grup dywersyjnych”.

Zamana – generał Janukowycza

W ocenie prokuratora generalnego w czasie swojego urzędowania w latach 2012-2014  Zamana przeprowadził reformę armii, która „faktycznie sparaliżowała opór ukraińskich żołnierzy wobec agresji Rosji”. Były szef sztabu generalnego „osobiście zmniejszył skład sił zbrojnych Ukrainy, ograniczając go bardziej, niż pozwalało prawo, zlikwidował 70 jednostek i związków wojskowych, w tym brygady i dywizjony przeciwlotnicze, 19 jednostek lotniczych, zaś brygadę lotnictwa taktycznego zmniejszył do eskadry” – wyliczał Łucenko na Facebooku.

Portal kresy 24.pl przypomina, że Zamana był szefem Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy za czasów zbiegłego do Rosji i skazanego niedawno za zdradę kraju prezydenta Wiktora Janukowycza. Stanowisko szefa SG zajmował bowiem od lutego 2012  r. do połowy lutego 2014 roku, a Janukowycz zwolnił go, na początku krwawych zajść na Majdanie.

Tusk: Nie ma sprawiedliwej Europy bez niepodległej Ukrainy

Przewodniczący Rady Europejskiej przyjechał do Kijowa z okazji 5. rocznicy zwycięstwa Euromajdanu na Ukrainie. Donald Tusk spędzi w sumie na Ukrainie 3 dni. Złożył już kwiaty pod w miejscu upamiętnienia ofiar walk z 2014 r., spotkał się z ukraińskimi prezydentem …

Jednak ważne funkcje były szef sztabu generalnego sprawował jeszcze kilka miesięcy po zwycięstwie rewolucji na Ukrainie i rozpoczęciu rosyjskiej agresji na ten kraj. Pod koniec lutego 2014 roku Zamana został bowiem komisarzem z ramienia Rady Najwyższej Ukrainy (która przejęła tymczasową władzę w kraju do czasu nowych wyborów) ds. resortu obrony i był nim do czerwca 2014 roku.

Zarzut zdrady państwa dla byłych ministrów obrony?

Już na początku lutego Jurij Łucenko uprzedzał, że działania byłych ministrów obrony i szefów sztabu generalnego Ukrainy, które doprowadziły do poważnego osłabienia możliwości obronnych kraju, „mogą być kwalifikowane z paragrafu mówiącego o niedbałości, ale mogą też być rozpatrywane jako zdrada państwa”.

Na posiedzeniu parlamentarnej komisji śledczej, badającej rozkradanie majątku i sprzętu wojskowego w latach 1991-2017, prokurator zaatakował m.in. również byłego ministra obrony Anatolija Hrycenkę. Łucenko zwrócił wtedy uwagę, że największa wyprzedaż mienia wojskowego rozpoczęła się w 2005 roku, gdy resortem obrony kierował właśnie Hrycenko.

Rzeczniczka Hrycenki Chrystyna Bondarenko w odpowiedzi oświadczyła, że słowa Łucenki „i inne działania błaznów z ulicy Bankowej (siedziby prezydenta) mówią o tym, że dla ekipy Petro Poroszenki są to ostatnie dni u władzy”. Sam Hrycenko słów prokuratora dotychczas nie skomentował.

Prezydent Ukrainy oficjalnie ubiega się o reelekcję

Petro Poroszenko oficjalnie ogłosił swój start w wyborach prezydenckich. Ubiegający się o reelekcję szef państwa zadeklarował starania o to, by Ukraina stała się „wielkim europejskim krajem szczęśliwych ludzi” i zapowiedział złożenie wniosku o członkostwo w UE w 2024 roku.

Sondaże wciąż dają zwycięstwo komikowi Zełenskiemu

Kandydujący w zbliżających się wyborach prezydenckich Hrycenko, jeszcze w zeszłym roku zajmował w sondażach nawet drugie miejsce z ponad 10 proc. poparciem (za byłą premier Julią Tymoszenko z 14,2 proc. głosów). Jednak w tegorocznym, styczniowym badaniu spadł już na piąte miejsce (z  6,3 proc. poparciem).

W pierwszej trójce faworytów są obecnie: komik telewizyjny Wołodymyr Zełenski (choć stracił kilka punktów procentowych poparcia), na drugim miejscu jest urzędujący prezydent Petro Poroszenko, który coraz wyraźniej zostawia w tyle zajmującą trzecie miejsce byłą premier Julię Tymoszenko.

Ukraina nie wpuści rosyjskich obserwatorów na wybory

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zapowiedział, że zakaże wjazdu do kraju obserwatorom z Rosji, którzy mieliby monitorować zaplanowane na koniec marca wybory prezydenckie. Jesienią na Ukrainie mają się odbyć również wybory parlamentarne.