Bułgarski wątek zamachu na Siergieja Skripala

Bułgarska policja, źródło: Wikipedia, fot. Svilen Enev (Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license)

Bułgarska policja, źródło: Wikipedia, fot. Svilen Enev (Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license)

Czy zanim na terenie Wielkiej Brytanii próbowano zabić za pomocą broni chemicznej byłego rosyjskiego szpiega, który przeszedł na stronę brytyjską, do podobnej operacji doszło na terenie Bułgarii? Jak ustalili dziennikarze śledczy, bułgarskie i brytyjskie służby badają wspólnie próbę otrucia w 2015 r. bułgarskiego biznesmena.

 

Sprawę ujawnił brytyjski portal śledczy Bellingcat. Wczoraj (11 lutego) o możliwych związkach między atakiem na byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU Siergieja Skripala w Salisbury na południu Anglii a próbą otrucia bułgarskiego biznesmena z branży zbrojeniowej Emiliana Gebrewa rozmawiali premier Bułgarii Bojko Borisow oraz brytyjska ambasador w Sofii Emma Hopkins.

Otrucie Gebrewa a sprawa Skripala

Do pierwszego ataku doszło w marcu ubiegłego roku, do drugiego pod koniec kwietnia 2015 r. O przeprowadzenie obu zamachów podejrzane są rosyjskie służby specjalne. Okazało się, że ten sam Rosjanin, który podejrzewany jest o udział w próbie zabójstwa Skripala, przebywał w Bułgarii trzykrotnie w lutym, kwietniu i maju 2015 r., a więc w okresie kiedy doszło do ataku na Gebrewa. Potwierdziła to już bułgarska prokuratura.

Człowiek ten, domniemany pracownik lub współpracownik rosyjskich służb specjalnych posługujący się nazwiskiem Siergiej Fiedotow, uważany jest za wspólnika dwóch funkcjonariuszy GRU, którzy próbowali zabić przy użyciu gazu paralityczno-drgawkowego z grupy tzw. nowiczoków Skripala. Nie wiadomo natomiast czym otruto Gebrewa. Bułgarski biznesmen, który przeżył próbę zabójstwa, utrzymuje, że również mógł to być nowiczok.

UE nakłada nowe sankcje za atak na Skripala

Ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich UE nałożyli sankcje na 4 osoby związane z próbą zabójstwa byłego funkcjonariusza rosyjskiego wywiadu, który przeszedł na stronę brytyjską. Wszyscy są obywatelami Rosji.
 

To pierwsze zbiorowe unijne sankcje nałożone w związku z ubiegłorocznym atakiem na Siegieja …

Nowiczoka w Bułgarii nie wykryto

Podczas badań laboratoryjnych nie wykryto jednak w organizmie Gebrewa śladów żadnej substancji paralityczno-drgawkowej, ani w ogóle „żadnej substancji znajdującej się na liście Konwencji o zakazie broni chemicznej”. Stwierdzono za to obecność środka do trucia owadów rolnictwie (Gebrew zjadł skażoną nim sałatę, a ślady środka znaleziono także w ekspresie do kawy w jego domu), ale nie były to ilości mogące wywołać tak poważne zatrucie biznesmena, jego syna oraz współpracownika, którzy razem z nim zjedli feralnego dnia kolację.

Cała trójka krótko potem bardzo źle się poczuła i trafiła w poważnym stanie do szpitala. Ponieważ jednak nie udało się ustalić co wywołało aż tak poważne zatrucie, śledztwo w tej sprawie umorzono w 2016 r. Teraz jednak okazuje się, że sprawa nie tylko jest otwarta, ale Bułgaria blisko współpracuje z Wielką Brytanią. W poniedziałkowym spotkaniu premiera Borisowa i ambasador Hopkins brali także udział minister spraw wewnętrznych Mladen Marinow, prokurator generalny Sotir Cacarow oraz dyrektor służb operacyjnych MSW Iwajło Iwanow.

Brytyjska premier: Skripala otruło GRU

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May poinformowała wczoraj (5 września), że dwaj mężczyźni podejrzani o próbę zabójstwa Siergieja Skripala i jego córki przy pomocy zakazanego środka paralityczno-drgawkowego, to agenci rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.

Czym mógł się narazić Gebrew?

„Brytyjskie i bułgarskie służby specjalne ściśle współpracują w sprawie Gebrewa, na razie jednak trwa dochodzenie i nie możemy podać konkretów. Wszystkie europejskie partnerskie służby poważnie podchodzą do wszelkich przypuszczeń o wpływach rosyjskich służb w Europie” – powiedziała po spotkaniu brytyjska ambasador w Sofii.

Nie jest do końca pewne dlaczego Gebrew miałby się znaleźć na celowniku rosyjskich służb. On sam podejrzewa dwa powody. Po pierwsze, chęć dokonania zemsty na nim za to, że dostarczał broń dla armii ukraińskiej walczącej z prorosyjskimi separatystami w Donbasie. Po drugie, chęć usunięcia go, aby ktoś podstawiony mógł przejąć kontrolę nad jego zakładami zbrojeniowymi. Bułgarskie MSW, ani służby specjalnego tego kraju nie chcą jednak spekulować na temat tego, czy bułgarskiego biznesmena rzeczywiście mogły chcieć otruć rosyjskie służby.

USA nakładają sankcje na Rosję w związku ze sprawą Skripala

Waszyngton poinformował, że amerykańskie dochodzenie wykazało, że to Moskwa stoi za użyciem na terenie Wielkiej Brytanii broni chemicznej i tym samym „naruszyła prawo międzynarodowe”. Chodzi o atak na byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala, który w latach 90. XX wieku przeszedł …