Brytyjski ambasador w USA krytykował Trumpa, teraz odchodzi

Były ambasador Wielkiej Brytanii w USA Kim Darroch, źródło: Flickr/UKTI (CC BY-NC-ND 2.0)

Ambasador Wielkiej Brytanii w USA podał się do dymisji po tym, jak brytyjska prasa ujawniła treść depesz dyplomatycznych, jakie wysyłał on do Londynu. Krytykował w nich amerykańskiego prezydenta i jego administrację. Trump odpowiedział ostrą krytyką wobec brytyjskiego ambasadora.

 

Depesze jakie Kim Darroch wysyłał z Waszyngtonu do Londynu zostały ujawnione w ostatnią niedzielę (7 lipca) przez gazetę „Mail on Sunday”. Brytyjski ambasador pisał w nich m.in. o administracji prezydenta Donalda Trumpa, którą nazwał „dysfunkcyjną”.  „Naprawdę nie wydaje nam się, by ta administracja miała się stać dużo normalniejsza: bardziej przewidywalna, mniej podzielona, mniej niezdarna i nieporadna pod względem dyplomatycznym” – pisał Darroch w swojej depeszy do brytyjskiego MSZ.

Trump: To bardzo głupi facet

Prezydent Trump zareagował bardzo krytycznie na ujawnienie treści korespondencji dyplomatycznej wysyłanej przez ambasadora Wielkiej Brytanii. „On nie przysłużył się swojemu krajowi. Moja administracja nie jest fanem tego człowieka. Nie będziemy z nim dłużej pracować” – oświadczył Trump. Pierwszym skutkiem tego oświadczenia było wycofanie zaproszenia dla brytyjskiego ambasadora na wtorkową (9 lipca) uroczystą kolację z emirem Kataru.

Ale dwa dni później postanowił skrytykować Darrocha o wiele ostrzej. „Ten zwariowany ambasador, którego Wielka Brytania narzuciła Stanom Zjednoczonym, nie jest kimś, kto nas zachwyca, bardzo głupi facet. Powinien mówić premier Theresie May o jej nieudanych negocjacjach w sprawie brexitu i nie denerwować się moją krytyką na temat tego, jak źle zostało to poprowadzone” – napisał Trump na Twitterze.

W kolejnych wpisach skrytykował natomiast ustępującą brytyjską premier i sposób w jaki negocjowała warunki brexitu z Unią Europejską. „Powiedziałem Theresie May, jak zrobić ten deal, ale zrobiła to na swój głupi sposób i nie była w stanie tego załatwić. Klęska! Nie znam ambasadora, ale powiedziano mi, że to nadęty głupiec. Powiedzcie mu, że USA mają teraz najlepszą gospodarkę i siły zbrojne na świecie i to zdecydowanie” – stwierdził Trump.

Wielka Brytania: Johnson i Hunt rozpoczęli II fazę kampanii wyborczej

Dwaj politycy, którzy wciąż ubiegają się o stanowisko przewodniczącego Partii Konserwatywnej, a w efekcie także fotel premiera, starają się teraz pozyskać poparcie wszystkich ponad 160 tys. członków ugrupowania. To oni właśnie zdecydują kto od lipca będzie przewodził torysom i całemu krajowi.
 

Boris …

Ambasador składa dymisję

W zaistniałej sytuacji Darroch postanowił złożyć dymisję. „Obecna sytuacja sprawia, że niemożliwe jest, abym kontynuował pracę na swoim stanowisku tak, jakbym chciał. Choć moja kadencja miała upłynąć dopiero z końcem bieżącego roku, to w zaistniałych okolicznościach odpowiedzialnym działaniem będzie powołanie nowego ambasadora” – napisał w liście rezygnacyjnym do brytyjskiego MSZ.

W obronie Darrocha stanęła premier May, która „wyraziła głęboki żal z powodu sytuacji”. Wezwała tez posłów w Izbie Gmin, aby „pamiętali o tym, jak istotne jest wspieranie osób i wartości, które są atakowane w taki sposób”. Z kolei szef brytyjskiej służby dyplomatycznej Simon McDonald stwierdził, że „przyjął dymisję Darrocha z głębokim i osobistym poczuciem żalu, gdyż padł on ofiarą szkodliwego wycieku poufnych informacji, choć jedynie wykonywał swoje obowiązki.”

Wielka Brytania: Boris Johnson jednak nie stanie przed sądem

Były minister spraw zagranicznych i faworyt wyścigu o fotele przewodniczącego Partii Konserwatywnej oraz premiera Boris Johnson został oskarżony o to, że celowo wprowadził opinię publiczną w błąd twierdząc, że Wielka Brytania przekazuje UE co tydzień 350 mln funtów. Sędziowie uznali …

Kim Dzong Un i Kim Dar-Roch

Spraw ambasadora w Waszyngtonie poróżniła natomiast dwóch kandydatów na nowego przewodniczącego Partii Konserwatywnej, którzy w czasie wtorkowej debaty prezentowali odmienne poglądy na tę sprawę. Obecny minister spraw zagranicznych Jeremy Hunt stwierdził, że widziałby dalej Darrocha na placówce w USA. „Jeśli przez całą jego karierę można było wskazać jeden motyw przewodni, to było nim niezachwiane poświęcenie w dbaniu o interesy Wielkiej Brytanii, zgodnie z najlepszymi tradycjami brytyjskiej dyplomacji” – stwierdził szef Foreign Office.

Natomiast były minister spraw zagranicznych Boris Johnson odmówił wsparcia ambasadora Darrocha. Stwierdził, że nie zagwarantowałby mu w takiej sytuacji pozostania na stanowisku. Natomiast zapytany o to przez portal Politico stwierdził, że nie może zdystansować się od słów Trumpa na temat May. „Jeśli przyjrzeć się szerszemu kontekstowi tego co prezydent USA sądzi o umowie brexitowej, to ciężko się z nim nie zgodzić. No ale wiadomo, pan prezydent ma swój własny styl i sposób podchodzenia do różnych spraw” – stwierdził Johnson. Zażartował też, że skoro Trump „zaprzyjaźnił się już z Kim Dzong Unem, to może się też zaprzyjaźnić z Kim Dar-Rochem”.

Trump w Wielkiej Brytanii: Uroczyste przyjęcie i głośne protesty

Prezydent USA rozpoczął swoją oficjalną wizytę w Wielkiej Brytanii. Choć Donald Trump jest jako głowa amerykańskiego państwa już kolejny raz w Londynie, wcześniej były to wizyty robocze. Teraz prezydent USA podejmowany jest z najwyższymi honorami, ale jego pobytowi w Wielkiej …

Johnson w ogniu krytyki

Na Johnsona spadła krytyka w związku z jego oceną sytuacji. „To znacznie więcej niż nie w porządku, to coś więcej niż nieuczciwość” – stwierdził lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn. A należący do Partii Konserwatywnej przewodniczący komisji ds. polityki zagranicznej w Izbie Gmin Tom Tugendhat stwierdził, że to niedopuszczalne, aby brytyjski dyplomata „opuszczał placówkę de facto z woli innego kraju”.

„Jeśli nie wspieramy naszych przedstawicieli, których wysyłamy za granicę i prosimy o to, aby informowali nas o tym, co się tam dzieje, jeśli pozwalamy na to, żeby nas prześladować z powodu tego, kogo wybraliśmy jako naszego reprezentanta to – szczerze mówiąc – ile jeszcze warta jest nasza suwerenność? Jeśli nawet nie możemy wybrać, kto nas reprezentuje, to w jaki sposób cokolwiek możemy kontrolować?” – pytał Tugendhat.

Konserwatywny parlamentarzysta stwierdził też, że „jest zawiedziony tymi, którzy nie zdecydowali się wesprzeć przedstawiciela Jej Królewskiej Mości”. „Jeśli nie jesteś skłonny wspierać takich ludzi, to obniżasz rangę ich i swojego stanowiska, tracisz wpływy i osłabiasz Wielką Brytanię” – powiedział Tugendhat. Natomiast brytyjski wiceminister spraw zagranicznych Alan Duncan oświadczył, że opinie Johnsona są „godne pogardy” i „niezgodne z racją stanu”.

Wielka Brytania: Partia Pracy poprze pozostanie w UE, jeśli będzie drugie referendum

Przewodniczący Partii Pracy Jeremy Corbyn oświadczył, że jeśli dojdzie do drugiego referendum na temat brexitu, jego partia oficjalnie wezwie do głosowania za pozostaniem Wielkiej Brytanii w UE. Oznacza to poważną zmianę w polityce głównego opozycyjnego ugrupowania, które dotąd opowiadało się …