Bośnia i Hercegowina: Nacjonalista Milorad Dodik członkiem prezydium kraju

Milorad Dodik, źródło: Flickr/Demokratska Stranka DS

Milorad Dodik, źródło: Flickr/Demokratska Stranka DS

Przywódca nacjonalistów serbskich Milorad Dodik, Bośniak i jednocześnie kandydat ugrupowania muzułmańskiego SDA, Sefik Dżaferović oraz chorwacki socjaldemokrata Zeljko Komsić zwyciężyli w niedzielnych (7 października) wyborach do trzyosobowego Prezydium Bośni Hercegowiny.

 

Prezydium Bośni Hercegowiny to kolegialny organ pełniący funkcję głowy państwa. Według ostatecznych wyników wyborów Milorad Dodik uzyskał 56 proc. głosów, Sefik Dżaferović 38 proc., a Zeljko Komsić 49,5 proc. Wyborcy wskazywali nie tylko przywódców prezydencji trzyosobowej, ale także przedstawicieli do parlamentarnego Zgromadzenia Ustawodawczego oraz Zgromadzenia Kantonów.

Największa bośniacka partia muzułmańska – Partia Akcji Demokratycznej (SDA) – uzyskała najwięcej głosów w parlamencie narodowym i bośniacko-muzułmańskich kantonach, wyprzedzając największą w Bośni partią chorwacką – HDZ oraz partie Dodika – SNS.

Rosja i USA wobec Bośni i Hercegowiny

Dzień po wyborach na konferencji prasowej Milorad Dodik, który utrzymuje bardzo bliskie relacje z Rosją, powiedział, że priorytetem jego kadencji będzie wzmacnianie pozycji oraz ochrona zamieszkującej kraj ludności serbskiej. Po raz pierwszy ten radykalny polityk znalazł się w trzyosobowym prezydium kraju. W przeszłości Dodik wielokrotnie opowiadał się za oderwaniem Republiki Serbskiej, wchodzącej obecnie w skład Bośni i Hercegowiny (BiH) i przyłączeniem jej do Serbii. Jego zdaniem BiH a to „sztuczny twór, który nie jest państwem”. Tuż przed wyborami Milorad Dodik, złożył też wizytę jednemu z jego najważniejszych sojuszników na arenie międzynarodowej – prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi.

Rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu Heather Nauert oświadczyła natomiast, że ​​Stany Zjednoczone wyrażają zaniepokojenie procesem wyborczym, opierając się na opinii międzynarodowych obserwatorów z OBWE, którzy zgłosili kilka zarzutów dotyczących wyborczych oszustw oraz niewłaściwych działań, które powinny stać się przedmiotem dochodzenia.

Co dalej z Bośnią?

Bośnia, najbiedniejszy kraj na Bałkanach ma wiele problemów ekonomiczno-społecznych, które nie zostały rozwiązane od czasów wojny bałkańskiej. Chodzi m.in. korupcję i wysoki poziom bezrobocia. System polityczny i wyborczy Bośni oparty jest na porozumieniu pokojowym z Dayton, który zakończył wojnę w 1995 r. Układ ustanowił podział kraju na dwie części: Federację Bośni i Hercegowiny (zamieszkaną głównie przez muzułmańskich Bośniaków i katolickich Chorwatów) i Republikę Serbską (większość to prawosławni Serbowie).

Bośnia i Hercegowina ma przed sobą jeszcze daleką drogę ku członkostwu w Unii Europejskiej, a jednocześnie ciągle odnotowuje się wzrost nacjonalistycznych sentymentów oraz rosyjskich i tureckich wpływów. Wysoka Przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Federica Mogherini oraz komisarz ds. polityki sąsiedztwa i negocjacji akcesyjnych Johannes Hahn pochwalili jednak Bośnię i wyrazili poparcie dla wybranych władz oraz podkreślili, że nowy mandat może być okazją dla przywódców politycznych do pokazania, nie tylko UE, ale przede wszystkim swoim obywatelom, nowej determinacji do dalszych reform na unijnej drodze.