Berlin: Udaremniony atak na półmaraton

Półmaraton w Berlinie, źródło visitBerlin, fot. Wolfgang Scholvien

Półmaraton w Berlinie, źródło visitBerlin, fot. Wolfgang Scholvien

Niemiecka policja aresztowała w sumie sześć osób, które miały planować atak terrorystyczny z użyciem noża podczas niedzielnego półmaratonu w Berlinie. Jedna z zatrzymanych osób jest bliskim znajomym Anisa Amriego, czyli sprawcy zamachu na jarmark świąteczny w niemieckiej stolicy w grudniu 2016 r.

 

O udaremnieniu zamachu na berliński półmaraton poinformował dziennik „Die Welt”. Według ustaleń gazety niedoszły napastnik, który miał nożem zaatakować widownię zgromadzoną wzdłuż trasy biegu oraz samych biegaczy, zamierzał pomścić w ten sposób śmierć Anisa Amriego. Tunezyjczyk 19 grudnia 2016 r. wjechał rozpędzonym tirem w stragany świąteczne na Breitscheidplatz w eleganckiej berlińskiej dzielnicy Charlotenburg. Zginęło wówczas 11 osób, a ponad 50 zostało rannych. Dwunastą ofiarą Amriego był polski kierowca ciężarówki Łukasz Urban. Przed zamachem sprawca nagrał wideo, w którym oświadczył, że jest sympatykiem Państwa Islamskiego. Amri zbiegł z miejsca zdarzenia i został ostatecznie zastrzelony we Włoszech przez patrol policyjny, który zatrzymał jego samochód. Jeden z włoskich policjantów został wówczas ranny.

Aresztowania tuż przed półmaratonem

Jak ustaliło „Die Welt” niemiecka policja obserwowała podejrzanych juz od dłuższego czasu. Obserwacja miała być tak dokładna, iż ryzyko przeprowadzenia zamachu było znikome. Potencjalnego sprawcę oraz piątkę jego pomocników aresztowano krótko przez niedzielnym maratonem, którego zdecydowano się za radą policji nie odwoływać. Burmistrz Berlina Michael Müller podziękował służbom za powstrzymanie „możliwego zamachu, dzięki wzorowej pracy wielu ludzi”.

Policja nie udziela szerszych informacji na temat niedoszłego ataku. Wiadomo jedynie, że szóstka zatrzymanych to młodzi ludzie w wieku od 18 do 21 lat. Ich kryjówką było zaś mieszkanie, które znajdowało się pod obserwacją już od 2016 r. Policja dokonała w nim nawet przeszukania tuż po zamachu na jarmark bożonarodzeniowy. W związku z planowanym atakiem na berliński półmaraton przeszukano kilka kolejnych mieszkań, a także zabezpieczono dwa pojazdy. Wśród rzeczy niedoszłego sprawcy znaleziono m.in. dwa bardzo duże noże. Policja sprawdza teraz komputery, telefony i wszystkie nośniki pamięci należące do aresztowanej grupy. Mundurowi odmówili jednak podania jakichkolwiek szczegółów operacji.

Francja wspominała ofiary zamachu w Trèbes

Cztery osoby straciły życie w wyniku działania terrorysty powiązanego z Państwem Islamskim w miejscowościach Trèbes i Carcassonne na południu Francji. Sprawca ataku na supermarket został zastrzelony przez policję. Był już wcześniej znany służbom, ale nie uznano go za zagrożenie.
 
W niedzielę (25 …

Atak z użyciem furgonetki w Münster

W niedzielę doszło natomiast do incydentu w mieście Münster na zachodzie Niemiec. W ogródek kawiarniany na zabytkowym miejskim placu wjechała rozpędzona szara furgonetka marki Volkswagen. Za kierownicą siedział obywatel Niemiec Jens R. Policja nie podała jego pełnych personaliów. Wiadomo już jednak, że mężczyzna nie miał powiązań z żadną organizacją terrorystyczną, ani z radykalnym ruchem politycznym. Chorował natomiast od dłuższego czasu psychicznie i z powodu swoich agresywnych zachowań był już znany policji. Znajomi sprawcy opowiadali, że mężczyzna opowiadał od pewnego czasu o chęci popełnienia samobójstwa w spektakularny sposób. „Zakładamy, że motywy sprawcy były czysto osobiste” – mówił szef lokalnej policji Hajo Kuhlisch. W podobnym tonie wypowiadał się też minister spraw wewnętrznych landu Nadrenia Północna – Westfalia Herbert Reul.

Sprawcę ujęto bezpośrednio po zdarzeniu. Ofiary śmiertelne to dwoje klientów kawiarni – 51-letnia kobieta oraz 65-letni mężczyzna. Rannych zostało 20 osób. Na miejscu zdarzenia zjawił się minister spraw wewnętrznych w rządzie federalnym Horst Seehofer, który złożył kwiaty wspólnie z burmistrzem Münster Markusem Lewe. Kanclerz Angela Merkel wydała natomiast oświadczenie, w którym napisała, że jest „głęboko wstrząśnięta” tym wydarzeniem. Z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron zapewnił na Twitterze, że jego kraj „cierpi razem z Niemcami”.