Austria odmówi opieki konsularnej swoim obywatelom walczącym w szeregach IS

Wojska SDF ostrzeliwują pozycje Państwa Islamskiego w okolicy granicy syryjsko-irackiej w maju 2018 r., źródło: U.S. Army, fot. Army Staff Sgt. Timothy R. Koster

Wojska SDF ostrzeliwują pozycje Państwa Islamskiego w okolicy granicy syryjsko-irackiej w maju 2018 r., źródło: U.S. Army, fot. Army Staff Sgt. Timothy R. Koster

Rząd Austrii przygotowuje nowelizację ustawy dotyczącej opieki konsularnej. Chodzi o to, aby móc pozbawić jej austriackich obywateli, którzy wyjechali na Bliski Wschód walczyć w szeregach Państwa Islamskiego. Wiedeń nie ukrywa, że chodzi o to, aby możliwie utrudnić powrót takim osobom, które zostały schwytane w Syrii czy Iraku.

 

Według austriackiego prawa każdy obywatel który trafi za granicą do więzienia ma zagwarantowaną opiekę konsularną i pomoc w powrocie do domu lub odbywaniu kary w ojczyźnie. Ale władze w Wiedniu chcą pozbawić tego przywileju osoby, który walczyły w szeregach organizacji terrorystycznych, w tym Państwa Islamskiego. „Takich osób nie będziemy sprowadzać do kraju” – wyjaśnił wprost szef MSW Austrii Herbert Kickl.

„Tykające bomby” mają nie wrócić do Austrii

Znowelizowana ustawa ma zawierać zastrzeżenie, na mocy którego austriaccy konsulowie nie będą pomagać osobom, które stanowią zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa publicznego. A za takie rząd uważa austriackich obywateli schwytanych w Iraku i Syrii podczas ofensywy przeciw Państwu Islamskiemu (IS).

„Osoby, które dołączyły do organizacji terrorystycznych i odrzucają podstawowe wartości austriackiego społeczeństwa, nie mają prawa do pomocy ze strony Austrii” – powiedział minister Kickl. Nazwał też przebywających w więzieniach na Bliskim Wschodzie Austriaków „tykającymi bombami”.

Niemcy: Bojownicy Państwa Islamskiego stracą niemiecki paszport

Niemieckie ministerstwa spraw wewnętrznych i sprawiedliwości uzgodniły kształt specjalnej ustawy, która umożliwi pozbawianie obywatelstwa osób walczących po stronie Państwa Islamskiego lub innych organizacji terrorystycznych. Nie obejmie ona jednak tych niemieckich obywateli, którzy już zostali schwytani w Iraku czy Syrii.
 

Jak poinformowała …

Austriacy w szeregach Państwa Islamskiego

Nie wiadomo ilu obywateli Austrii zostało schwytanych w Iraku, natomiast prowadzące ofensywę przeciw dżihadystom na północy Syrii kurdyjskie oddziały Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) poinformowały, że wzięły do niewoli 30 Austriaków. Sprawa stała się głośna w ostatnich dniach po tym, jak Kurdowie pokazali film wideo ze schwytanym w ostatnim czasie w Syrii austriackim bojownikiem IS.

Natomiast w 2014 r. w całej Europie głośno było o dwóch austriackich 15-latkach, które uciekły z domu i wyjechały do Syrii, aby zostać żonami bojowników. Pojawiały się potem w propagandowych filmach IS. Samira Kesinović i Sabina Selimowić były potomkiniami imigrantów z Bośni. Wiele wskazuje na to, że obie już od dawna nie żyją. Pierwsza z nich miała zostać zabita jeszcze w 2014 r. po nieudanej próbie ucieczki, druga zaś zginąć w 2015 r. podczas walk w okolicy Rakki.

Syryjscy Kurdowie apelują do państwa europejskich, aby zabrały z Syrii swoich obywateli i osądziły ich na swoim terytorium, ale unijne państwa wcale się do tego nie palą. W ostatnich dniach Niemcy poinformowały, że przygotowywana jest ustawa, która umożliwi odbieranie obywatelstwa Niemcom, którzy walczyli w szeregach Państwa Islamskiego. Na unijne państwa w kwestii schwytanych bojowników naciskają nie tylko Kurdowie, ale także wspierające ich w walce z dżihadystami Stany Zjednoczone.

Belgia: Sąd nakazał władzom przyjęcie dzieci dżihadystów

Belgijski sąd nakazał władzom kraju przyjęcie szóstki dzieci bojowników Państwa Islamskiego, których matki posiadają obywatelstwo Belgii. Rząd ma jednak prawo złożyć odwołanie.
 

Wyrok dotyczy dwóch obywatelek Belgii – 25-letniej Bouchry Abouallal oraz 26-letniej Tatiany Wielandt, które posiadają belgijskie obywatelstwo. Kilka lat …

Padł ostatni przyczółek Państwa Islamskiego

Tymczasem w Syrii padł ostatni bastion Państwa Islamskiego. W rejonie miejscowości Baguz na wschodzie kraju, tuż przy granicy z Irakiem, okopanych było ok. 400 radykalnych bojowników. Miasteczko oblegane było przez jednostki kurdyjskie. Kurdowie na początku lutego rozpoczęli szturm na Baguz, ale przerwali go, gdy okazało się, że w miejscowości jest ponad 1 tys. cywilów, których terroryści chcieli użyć jako żywe tarcze.

Ostatecznie Kurdom udało się doprowadzić do ewakuacji cywilów (głównie kobiet i dzieci), a po krótkim ostrzale bojownicy poddali się. Okazało się, że wśród było wielu cudzoziemców, ale głównie obywateli byłych republik radzieckich położonych w Azji Centralnej – Kazachstanu, Uzbekistanu czy Kirgistanu.

Baguz było ostatnią miejscowością w rękach Państwa Islamskiego na terenie Syrii. Swoje przyczółki IS już w zeszłym roku utraciło na terytorium Iraku. Jednak niewielkie grupy bojowników są jeszcze obecne na pustynnych terenach granicznych między obydwoma państwami. Służby ostrzegają też, że komórki terrorystyczne Państwa Islamskiego wciąż działają także w Europie.

Szef MI5: Państwo Islamskie jest wciąż zagrożeniem dla Europy

Dyrektor Generalny brytyjskiego kontrwywiadu ostrzegł, że terroryści z Państwa Islamskiego wciąż dążą do zorganizowania dużych zamachów w państwach europejskich. Dzieje się tak – jak wyjaśniał Andrew Parker – pomimo utraty przez tę organizację terytorium na Bliskim Wschodzie. Poinformował także o …