Atak sił międzynarodowych w Syrii

Rada Bezpieczeństwa ONZ; źródło: UN Photo/Kim Haughton

W sobotę (14 kwietnia) nad ranem  połączone siły USA, Wielkiej Brytanii i Francji ostrzelały centrum badań naukowych w Damaszku i miejsca składowania broni chemicznej, a także pobliskie stanowisko dowodzenia. Uderzenie jest odpowiedzią na na ponowne użycie broni chemicznej przez reżim Baszara al-Asada.

 

Połączone siły amerykańskie, brytyjskie i francuskie przeprowadziły w sobotę nad ranem serię ataków w Syrii w odwecie za użycie broni chemicznej przez reżim prezydenta Syrii Baszara el-Asada 7 kwietnia w mieście Duma na wschód od Damaszku. W sobotnim ataku na szpital w tym mieście miało zginąć co najmniej 70 osób, a 500 miało zostać rannych. Siły syryjskie odzyskują obecnie tereny w rejonie wschodniej Ghuty z rąk rebeliantów.

Operacja koalicji rozpoczęła się o godz. 4 czasu lokalnego (godz. 3 w Polsce). Siły zbrojne USA podały, że celem bombardowań był wojskowy ośrodek naukowo-badawczy w Damaszku, zajmujący się technologią broni chemicznej oraz składy znajdujące się na zachód od miasta Hims.

„Misja wypełniona!” – napisał amerykański prezydent Donald Trump na Twitterze po nocnym bombardowaniu w Syrii. Podziękował Wielkiej Brytanii i Francji za ich “mądrość i siłę ich wspaniałych wojsk. Wspólny atak określił jako „perfekcyjnie wykonany” i dodał, że “wynik nie mógł być lepszy”.

Pentagon: Celem nalotów powstrzymanie  stosowania broni chemicznej

Tego samego dnia ministerstwo obrony USA oświadczyło, że naloty na Syrię miały przekazać syryjskiemu reżimowi jasny i jednoznaczny komunikat i powstrzymać użycie broni chemicznej w przyszłości. “Naloty były precyzyjne, przygniatające i skuteczne” – ocenił na briefingu prasowym generał Kenneth F. McKenzie. W jego ocenie syryjska obrona powietrzna była w dużej mierze nieskuteczna.

Pentagon poinformował ponadto, że Stanom Zjednoczonym nic nie wiadomo na temat cywilnych ofiar nalotów w Syrii i wyraził przekonanie, że sobotnie naloty w sposób znaczący sparaliżowały zdolności reżimu prezydenta Asada do produkowania broni chemicznej. Ministerstwo obrony USA przyznało jednak, że  pewna infrastruktura związana z bronią chemiczną w Syrii pozostała.

Według generała McKenzie – wbrew twierdzenia władz Syrii i Rosji – nie zaobserwowano żadnej reakcji militarnej na sobotni atak. “Żaden z naszych samolotów, ani pocisków użytych podczas tej operacji nie został skutecznie strącony przez syryjską obronę powietrzną” – zapewnił. Dodał, że nic nie wskazuje również na to, by uruchomione zostały rosyjskie systemy obrony powietrznej.

W sobotę wieczorem przewodniczący generał Joseph Dunford ogłosił zakończenie pierwszej fali nalotów Syrii. Podczas  konferencji w Waszyngtonie powiedział, że celem były dwa obiekty: wojskowy ośrodek naukowo-badawczy w Damaszku, w którym prowadzono badania i eksperymenty związane z technologią broni chemicznej i biologicznej, a także składy znajdujące się na zachód od miasta Hims.

Podkreślił przy tym, że udało się uniknąć jakiejkolwiek kolizji z siłami rosyjskimi i ofiar wśród ludności cywilnej. “Powiadomiliśmy Rosjan, że będziemy wykorzystywać syryjską przestrzeń powietrzną, ale nie koordynowaliśmy ani nie uzgadnialiśmy z nimi naszej operacji” – oświadczył szef kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA.

Poproszony o ustosunkowanie się do informacji podanej przez Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, że władze syryjskie zdołały ewakuować przed kilkoma dniami broń chemiczną ze składów, które były celem sobotniego ataku rakietowego, Dunford powiedział, że „nic mu o tym nie wiadomo”.

Nowe sankcje USA wobec Rosji

Ambasador USA przy ONZ Nikki Haley poinformowała wczoraj (15 kwietnia), że Stany Zjednoczone przygotowują nowe sankcje wobec Federacji Rosyjskiej za wspieranie reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada. W telewizji CBS zapowiedziała, że sankcje ogłosi dziś minister finansów Steven Mnuchin. „Dotkną one bezpośrednio wszystkie rodzaje firm, które miały do czynienia ze sprzętem powiązanym z Asadem i użyciem broni chemicznej” – podkreśliła.

Haley zwróciła uwagę, że dotychczas Syria odmawia udziału w wielostronnych negocjacjach w ramach prowadzonego przez ONZ procesu pokojowego. W jej ocenie to Rosja powinna „przyprowadzić Syrię do stołu rozmów”.

May: To był skoordynowany i wymierzony atak

Również brytyjska premier Theresa May poinformowała w sobotę nad ranem, że wydała zgodę na rozpoczęcie „skoordynowanych i wymierzonych ataków” odwetowych mających na celu osłabienie reżimu Asada w Syrii i jego zdolności do ataków chemicznych. Poparcia dla podjęcia tych działań udzieliła wcześniej brytyjska rada ministrów, która na nadzwyczajnym posiedzeniu jednogłośnie poparła plan militarnego powstrzymania Asada.

BBC: Wielka Brytania może się przyłączyć do bombardowania Syrii

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May jest gotowa dołączyć do amerykańskiej akcji zbrojnej przeciwko reżimowi Baszara al-Asada. Nie będzie prosić parlamentu o zgodę – informuje BBC, powołując się na nieoficjalne informacje od swoich źródeł na Downing Street.
 
May chce zapobiec kolejnym atakom …

“Syryjski reżim ma historię używania broni chemicznej przeciwko własnym obywatelom w najbardziej brutalny, odrażający sposób” – powiedziała May dodając, że “znacząca ilość informacji wywiadowczych” wskazuje na odpowiedzialność tego reżimu również za atak sprzed tygodnia.

“Ten powtarzający się sposób zachowania musi zostać zatrzymany – nie tylko, by chronić niewinnych ludzi w Syrii przez okropną śmiercią i obrażeniami wywołanymi bronią chemiczną, ale także, by nie pozwolić na erozję międzynarodowych norm, które regulują użycie tej broni” – podkreśliła brytyjska premier.

Zapewniła, że wcześniej „próbowano wykorzystać każdą dostępną ścieżkę dyplomatyczną”, jednak wszystkie wysiłki były torpedowane, m.in. przez rosyjskie weto w RB ONZ. Podkreśliła przy tym, że celem uderzenia „nie jest interweniowanie w wojnę domową, ani zmiana reżimu”, a jedynie powstrzymanie dalszej eskalacji napięć i dalszych ofiar cywilnych.

Nawiązując natomiast do próby zabójstwa byłego pułkownika GRU Siergieja Skripala rosyjskim nowiczokiem w brytyjskim w Salisbury, May podkreśliła, że nocna interwencja jest także „przypomnieniem dla innych, że społeczność międzynarodowa nie będzie biernie stała i patrzyła na bezkarne używanie broni chemicznej”.

Jednak z powodu wielkanocnej przerwy w pracach Izby Gmin brytyjska premier podjęła tę decyzję bez poparcia deputowanych, co zdaniem wielu komentatorów może stanowić złamanie parlamentarnego zwyczaju.

Według internetowego wydania dziennika „The Telegraph” w pierwszej fazie interwencji Wielka Brytania wykorzystała cztery samoloty Królewskich Sił Powietrznych (RAF) Tornado GR4, które zbombardowały cel wojskowy ok. 15 mil na zachód od syryjskiego miasta Homs, który miał być składem broni chemicznej.

Macron przeciwko “dalszej banalizacji” stosowania broni chemicznej

Prezydent Francji Emmanuel Macron zaznaczył w nocnym oświadczeniu, w którym przekazał informację o rozpoczęciu francuskiej interwencji militarnej w Syrii, że uderzenia lotnictwa tego kraju wpisują się w plan sparaliżowania możliwości władz syryjskich w sferze zbrojeń chemicznych.

Podkreślił, że mają one objąć przede wszystkim tajne arsenały z bronią chemiczną i zapowiedział, że uderzenia z powietrza będą ograniczone do miejsc składowania i produkcji tej broni. “Nie możemy pozwolić na dalszą banalizację użycia broni chemicznej” – argumentował francuski prezydent. Według AFP, która powołuje się na czynniki wojskowe, naloty objęły również zakłady przemysłu chemicznego.

W oficjalnym oświadczeniu Pałacu Elizejskiego znalazła się  zapowiedź wznowienia wysiłków na rzecz wypracowania wraz z sojusznikami nowego mechanizmu śledztwa i zbadania okoliczności domniemanego ataku z 7 kwietnia z użyciem broni chemicznej w mieście Duma.

“Eskalacja w Syrii jest nie do przyjęcia” – oświadczył natomiast szef francuskiego MSZ Jean-Yves Le Drian podkreślając, że  “syryjski konflikt dotyka bezpośrednio Francji i Europy”. Minister pogratulował też francuskim żołnierzom „precyzyjnego uderzenia w siły reżimu syryjskiego” i przypomniał, że reżim Sadata miał zlikwidować arsenał broni chemicznej. Le Drian podkreślił, że zniszczenie zasobów broni chemicznej w Syrii jest konieczne, by uniemożliwić władzom tego kraju wykorzystywanie jej przeciwko własnej ludności.

Szczyt UE-Turcja w Warnie bez porozumienia

Szczyt UE-Turcja w Warnie bez porozumienia. Choć prezydent Recep Tayyip Erdoğan zapewniał, że członkostwo w UE wciąż jest strategicznym celem Turcji, to szef Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział po obradach szczytu UE-Turcja w Warnie, że strony nie osiągnęły konkretnego porozumienia.

Asad: atak koalicji zjednoczył narody Syrii i Rosji

Według rosyjskich agencji, na które powołują się media, prezydent Syrii Baszar al-Asad ocenił w rozmowie z grupą rosyjskich deputowanych, którzy przyjechali do Damaszku 11 kwietnia, że naloty zachodnich sił na jego kraj były aktem agresji. Przekonywał też, że Syryjczycy zdołali ten atak skutecznie odeprzeć. “Byliśmy świadkami amerykańskiej agresji. I zdołaliśmy ją odeprzeć radzieckimi rakietami z lat 70” – przekazały w niedzielę rosyjskie agencję wypowiedź prezydenta Syrii.

Asad oszacował też koszt odbudowy syryjskiej gospodarki na 400 miliardów dolarów i przyznał, że w przyszłości chętnie widziałby w Syrii rosyjskie filmy naftowo-gazowe. Według deputowanych prezydent Syrii był „w dobrym nastroju” i przyjął od nich zaproszenie do odwiedzenia Chanty-Mansyjskiego Okręgu Autonomicznego (zachodnia Syberia). Nie jest jednak jasne, kiedy miałoby dojść do wizyty Asada w Rosji.