Armenia: Ponowne zatrzymanie byłego prezydenta

Robert Koczarian był drugim prezydentem Armenii (1998-2008). Źródło: https://en.kremlin.ru/events/president/news/31578

Robert Koczarian był drugim prezydentem Armenii (1998-2008). Źródło: http://en.kremlin.ru/events/president/news/31578

Armeński wymiar sprawiedliwości nakazał aresztowanie byłego prezydenta Roberta Koczariana pod zarzutem zamachu stanu. To już trzeci raz, gdy polityk będzie odpowiadał przed sądem pod zarzutem pogwałcenia armeńskiego porządku konstytucyjnego.

 

 

Robert Koczarian był drugim prezydentem kraju w jego postradzieckiej historii (1998-2008). Polityk mierzy się z oskarżeniami o wprowadzenie w marcu 2008 r. stanu wyjątkowego w wyniku którego rozpędzono demonstracje przeciwko domniemanemu sfałszowaniu wyników wyborów prezydenckich na korzyść następcy Serża Sarkisjana. Koczarian już rok temu przebywał z tego powodu w areszcie, lecz w sierpniu 2018 r. Sąd Apelacyjny w Erywaniu zwolnił go, przychylając się do argumentów jego obrony.

Proces polityczny

Wydarzenia sprzed dziesięciu laty pochłonęły 10 ofiar, a ponad 250 zostało poszkodowanych w starciach z policją. W przypadku skazania Koczarianowi grozi do 15 lat więzienia. Stłumienie protestów pozwoliło Sarkisjanowi utrzymać władzę. Polityk rządził dwie kadencję do 2018 r. Śledztwo w sprawie wydarzeń z 2008 r. wznowiono tuż po zmianie ekipy rządzącej, kiedy na fali wielotygodniowych protestów dotyczących potrzeby walki z korupcją w maju 2018 r. premierem został Nikol Paszynian. 

64-letni były prezydent po sierpniowym zwolnieniu z aresztu został ponownie zatrzymany w grudniu 2018 r., lecz miesiąc temu wyszedł za kaucją. Uważany za prorosyjskiego polityka, Koczarian za każdym razem podkreśla, że działania wymiaru sprawiedliwości wobec niego są motywowane chęcią dokonania zemsty politycznej. Zanim dojdzie do ponownego rozpoczęcia procesu, Trybunał Konstytucyjny musi wydać decyzję w sprawie legalności zarzutów. Rozprawa rozpocznie się 29 sierpnia.

Armenia pogłębia współpracę z Unią Europejską

To już ostatni etap wdrożenia kompleksowej i rozszerzonej umowy o partnerstwie (CEPA) między Armenią a UE. „Plan działania obejmuje 205 projektów w takich dziedzinach jak: wymiar sprawiedliwości, transport, energia, środowisko, ochrona praw konsumentów i migracja” – powiedział w trakcie konferencji …

Blokada sądów

Majowa decyzja sądu sprowokowała premiera Paszyniana do uruchomienia kampanii przeciwko „skorumpowanemu wymiarowi sprawiedliwości”. Hasło odnowy sądownictwa było jednym z głównych, które pozwoliły Paszynianowi zdobyć władzę. Dlatego sprawa Koczariana jest dobrym pretekstem do przeprowadzenia czystki wśród ludzi związanych z poprzednim reżimem.

Tuż po majowym uwolnieniu byłego prezydenta, premier wezwał swoich zwolenników do blokady budynków sądowych, mówiąc o konieczności usunięcia „pozostałości po skorumpowanej władzy”. Dążenie do radykalnej reformy systemu sądowego przypomina działanie podejmowane obecnie w Albanii. Skutki również są podobne, to znaczy masowa rezygnacja sędziów i paraliż systemu. Do dymisji podał się już m. in. prezes Trybunału Konstytucyjnego Gagik Harutiunian. 31 maja Paszynian omawiał reformę sądownictwa z delegacją Unii Europejskiej. Sekretarz generalny Sekretariatu Praw Człowieka Rady Europy Christos Giakoumopoulpos zaoferował wsparcie dla przeprowadzenia niezbędnych reform w Armenii.

Szef polskiego MSZ: Partnerstwo Wschodnie wymaga wzmocnienia

Szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz oświadczył wczoraj, że Partnerstwo Wschodnie wymaga wzmocnienia. Nie wykluczył przy tym ani utworzenia specjalnego sekretariatu, ani powołania prezydencji tego formatu współpracy państw stowarzyszonych z Unią Europejską.