Amerykańsko-unijny dwugłos: Putin czy Zełenski? 

Flagi UE i USA w KE, źródło KE

Flagi UE i USA w KE, źródło KE

Prezydent USA Donald Trump opowiedział się ostatnio za zaproszeniem prezydenta Rosji Władimira Putina na przyszłoroczny szczyt G7, który odbędzie się w USA. Tymczasem szef Rady Europejskiej Donald Tusk widziałby tam raczej niedawno wybranego prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

 

Sam Zełenski podkreślił natomiast, że warunkiem powrotu Moskwy do grupy jest zwrot Krymu zaanektowanego w 2014 r., zakończenie wojny w Donbasie i uwolnienie wszystkich ukraińskich więźniów politycznych.

Zełenski proponuje Putinowi rozmowy o Krymie i Donbasie

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaproponował rosyjskiemu odpowiednikowi Władimirowi Putinowi rozmowy ws. Krymu i rozwiązania konfliktu w Donbasie. Miałby się one odbywać w Mińsku z udziałem dotychczasowych uczestników rozmów w tzw. formacie normandzkim rozszerzonym o prezydenta USA i szefową brytyjskiego rządu. 

Trump: Na pewno bym zaprosił Putina

Donald Trump powtórzył w czasie szczytu, że „jest oczywiście możliwe, że kraje G7 mogą przyjąć do swojego grona Rosję”. “Słyszę, że byli bardzo dobrymi członkami G-8. Powrót Rosji byłby dobry dla świata i bardzo pozytywny dla Rosji. Dyskutujemy o tym” – oświadczył.

Przeciwko powrotowi Rosji do G7 opowiedzieli się w zeszłym tygodniu kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. Również prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył, że przywrócenie formatu G8 (czyli G7 plus Rosja) bez rozwiązania sprawy Ukrainy byłoby błędem i podkreśliłoby słabość zachodnich sił.

Amerykański prezydent zapowiedział jednak, że w przyszłym roku, gdy USA będą gospodarzem szczytu G7, na pewno zaprosi Władimira Putina. “Z pewnością bym go zaprosił” – oświadczył na konferencji prasowej kończącej szczyt państw grupy G7 w Biarritz. Prezydent USA dodał jednak, że ze względów „psychologicznych” rosyjski przywódca może nie chcieć uczestniczyć w szczycie grupy, z której Rosja została tymczasowo wykluczona.

Amerykanie nadadzą Ukrainie status sojusznika specjalnego?

Wzmocnienie wsparcia wojskowego dla Ukrainy i nadanie jej statusu specjalnego sojusznika Stanów Zjednoczonych spoza NATO przewiduje projekt ustawy przedstawionej w amerykańskim Kongresie – poinformowała ukraińska ambasada w Waszyngtonie.

Wygląda na to, że amerykański prezydent zmienił zdanie, bo jeszcze podczas zeszłorocznego  szczytu G20 odwołał zapowiedziane już spotkanie ze swoim rosyjskim odpowiednikiem. Stwierdził wtedy, że wcześniej musi dojść do uwolnienia ukraińskich statków i ich załóg, zatrzymanych w rejonie Morza Azowskiego. Ten warunek nie został dotychczas spełniony i do spotkania obu liderów na razie nie doszło.

Tusk: Lepiej zaprosić Ukrainę

Tymczasem przewodniczący Rady Europejskiej, który uczestniczył w spotkaniu przywódców państw G7 w Biarritz, powiedział, że na następny szczyt lepiej zaprosić Ukrainę jako gościa niż Rosję. “Będę próbował przekonać moich rozmówców, że na następne spotkanie grupy G7 lepiej byłoby zaprosić Ukrainę, oczywiście jako gościa” – oświadczył podczas sobotniego briefingu Donald Tusk. Argumentował, że będzie to okazja, by poznać stanowisko nowego prezydenta Ukrainy.

Podsumowanie szczytu G7

Wczoraj zakończył się szczyt G7 we francuskim Biarritz. Przywódcy największych gospodarek świata omawiali m.in. kwestie handlu światowego, pożarów lasów Amazonii oraz napięcia wokół irańskiego porozumienia nuklearnego.
 

Jeszcze przed rozpoczęciem szczytu G7 prezydent Francji Emmanuel Macron spotkał się z Władimirem Putinem. Celem …

Tusk przypomniał też, że w zeszłym roku podczas szczytu G7 w Kanadzie prezydent Trump zasugerował, by “ponownie zaprosić Rosję do G7, publicznie oświadczając, że aneksja Krymu przez Rosję była częściowo uzasadniona i że powinniśmy ten fakt zaakceptować”. “Pod żadnym pozorem nie możemy zaakceptować tej logiki” – oświadczył szef Rady Europejskiej. Podkreślił m.in., że powody, dla których w 2014 r. Rosję usunięto z grupy najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw świata, „wciąż są aktualne”.

Nowy etap rosyjskiej agresji na Ukrainę?

Rosyjskie okręty najpierw ostrzelały, a potem zajęły trzy ukraińskie jednostki w Cieśninie Kerczeńskiej. W efekcie tego incydentu uszkodzono dwa okręty, a sześciu marynarzy zostało rannych. Strony oskarżają się wzajemnie o prowokacje.

Zełenski: Rosja musi zwrócić Krym, wstrzymać wojnę w Donbasie i uwolnić więźniów

Natomiast ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył w zeszłym tygodniu, że Powrót Rosji do G8 stanie się możliwy dopiero wtedy, gdy zwróci ona należący do Ukrainy Krym, wstrzyma działania wojenne w Donbasie i uwolni ukraińskich więźniów politycznych.

“Od marca 2014 roku, po wykluczeniu Rosji z G8, nic się nie zmieniło. Ukraiński Krym nadal jest okupowany, ukraiński Donbas wciąż cierpi z powodu wojny”  – napisał w mediach społecznościowych. “Zwrot okupowanego Krymu, wstrzymanie działań bojowych w Donbasie oraz uwolnienie ponad 100 więźniów politycznych i ukraińskich marynarzy będzie prawdziwym sygnałem dla świata, że Rosja gotowa jest ponownie zająć swoje miejsce w porządku dziennym wysokiej dyplomacji” – dodał Zełenski.

Kolejne finansowe wsparcie UE i USA dla Ukrainy

Unia Europejska zapowiada wygospodarowanie kolejnych funduszy dla Ukrainy. Warunkiem jest wypełnienie kilku dodatkowych warunków. Tymczasem USA zatwierdziły pakiet pomocy dla rządu w Kijowie, który ma zostać przeznaczony na wzmocnienie potencjału obronnego armii.
 

 

Ze strony Wspólnoty europejskiej na stole leży dodatkowe 500 …