Aleksiej Nawalny: Nie wykluczam, że próbowano mnie otruć

Aleksiej Nawalny w więziennym szpitalu, źródło: www.navalny.com

Jeden z liderów rosyjskiej opozycji powrócił wczoraj (29 lipca) ze szpitala do więzienia, gdzie odbywa wyrok 30 dni aresztu. Do szpitala trafił w niedzielę (28 lipca) rano, ponieważ bardzo spuchła mu twarz. Dostał też silnej wysypki. Oficjalnie stwierdzono u niego „reakcję alergiczną”. Jego współpracownicy podejrzewali jednak, że mógł zostać otruty.

 

Aleksiej Nawalny został wypisany ze szpitala po tym, jak lekarze stwierdzili, że jego stan się poprawia. Nie ustalono jednak przyczyny pogorszenia się jego zdrowia. Lekarz Eldar Kazachmiedow nie chciał podać informacji o stanie zdrowia lidera rosyjskiej opozycji. Zasłonił się „tajemnicą lekarską”.

Sam Nawalny, który umieścił z aresztu wpis na swoim blogu, stwierdził, że „nie wyklucza, że podano mu jakąś truciznę”. „Nigdy nie miałem żadnej alergii” – stwierdził rosyjski opozycjonista. Opublikował też zdjęcie swojej napuchniętej twarzy.

Nawalny: Zapadłem na „dziwną chorobę”

W zamieszczonym w internecie wpisie Nawalny opisuje też okoliczności, w jakich trafił do szpitala. „Podczas spaceru moi koledzy z celi zauważyli, że mam czerwoną szyję. Po godzinie poczułem, że moje czoło i skóra wokół oczu płoną. W celi nie ma lustra. Więźniowie mówią, że czoło mam zaczerwienione. W nocy budzę się, bo twarz, uszy i szyja palą i kłują. Przyszło mi do głowy, że może mnie otruli. Leżałem i analizowałem, czy trudniej mi się oddycha, czy natychmiast wzywać karetkę” – relacjonuje na blogu.

Lider rosyjskiej opozycji nazwał swoją przypadłość „dziwną chorobą”. Zapewnił, że w celi używał przyniesionych przez siebie mydła i pasty do zębów. Innych kosmetyków więźniom i tak mieć nie wolno. Odniósł się także do pojawiających się podejrzeń, że został umieszczony w celi, w której panowały fatalne warunki sanitarne, a więc była zagrzybiona, a w pościeli znajdowały się pluskwy. „To był czwarty dzień mojego pobytu w areszcie. Jem to samo, co wszyscy. Warunki życia są dokładnie takie same, jak pozostałych 5 więźniów. Dokładnie w tej samej celi, na tych samych pryczach, spędziłem 10 dni zupełnie niedawno, bo 2 tygodnie temu” – napisał Nawalny.

Opozycjonista wykluczył jednak, aby mogli otruć go więzienni strażnicy. Jak poinformował, byli oni zaskoczeni jego stanem zdrowia. Zaapelował jednak o udostępnienie jego prawnikom nagrań z monitoringu z celi, ponieważ nie wykluczył, że ktoś wszedł do jego celi, gdy więźniowie byli na spacerze. „Wszędzie są kamery. Oficjalnie zwróciliśmy się o udostępnienie nagrań. Musimy sprawdzić czas, kiedy wszystkich wyprowadzają na spacer lub na rozmowy telefoniczne. Jeśli w tym czasie jacyś ludzie wchodzili do celi, wersja z otruciem staje się coraz bardziej prawdopodobna” – przekazał Nawalny.

UE potępia przemoc wobec manifestantów w Moskwie

Unijna dyplomacja uznała użycie przez oddziały policyjne siły podczas sobotniej (27 lipca) opozycyjnej manifestacji w Moskwie za „nieproporcjonalne”. Zatrzymano wówczas prawie 1,4 tys. osób, a około 80 zostało rannych lub poszkodowanych. Tymczasem przebywający w areszcie lider rosyjskiej opozycji trafił do …

Nawalny już kiedyś był obiektem ataku

Gdy jeszcze był w szpitalu, udało się go odwiedzić dwójce niezależnych lekarzy. Nie pozwolono im jednak dokładnie zbadać Nawalnego. Jego osobista lekarka Anastazja Wasiljewa przekazała potem dziennikarzom, że wszystko wygląda jak skutki kontaktu z jakąś toksyczną substancją. Teraz Wasiljlewa wyraziła obawy o to, czy Nawalnego nie wypisano ze szpitala zbyt wcześnie. W rozmowie z niezależną telewizją Dożd poinformowała, że odebrała z więzienia koszulkę Nawalnego oraz próbki jego włosów, które zostaną poddane „niezależnej analizie”.

Obawy o zdrowie Nawalnego biorą się także stąd, że był już kiedyś ofiarą ataku substancją chemiczną. W kwietniu 2017 r. nieznany sprawca chlusnął mu na ulicy w twarz silnie stężonym płynem do odkażania, tzw. zielonką. W wyniku dostania się substancji do oka, Nawalny stracił w nim widzenie w 80 proc. Po długich staraniach udało mu się wyjechać na specjalistyczne leczenie do Hiszpanii. W maju 2017 r. przeszedł operację oka w Barcelonie. Wciąż jednak nie odzyskał pełnej sprawności i dlatego przebywa pod stałą opieką lekarską.

Rosja: Ponad 1 tys. zatrzymanych na manifestacjach w Moskwie

Tysiące osób wyszły w sobotę (27 lipca) na ulice rosyjskiej stolicy, aby zaprotestować przeciw niedopuszczeniu kandydatów opozycji do wrześniowych wyborów do Moskiewskiej Dumy Miejskiej. Władze brutalnie rozpędziły demonstracje, które uznały za nielegalne.
 

Po tym jak tydzień temu w opozycyjnej manifestacji uczestniczyło …