Prezydent Łotwy: Praworządność powinien oceniać sąd, nie politycy

Prezydent Łotwy Egils Levits, źródło: Flickr/Saeima, fot. Reinis Inkēns, Saeimas Kanceleja

Prezydent Łotwy Egils Levits, źródło: Flickr/Saeima, fot. Reinis Inkēns, Saeimas Kanceleja

Europa powinna mieć mechanizm przeciwdziałania systematycznemu łamaniu praworządności – twierdzi w rozmowie z EURACTIV.pl goszczący wczoraj w Polsce prezydent Łotwy Egils Levits.

 

 

Karolina Zbytniewska, EURACTIV.pl: Rada Europy przywróciła Rosji prawo głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym. Głównym argumentem za tym rozwiązaniem było nieodbieranie 140 milionom rosyjskich obywateli prawa do wnoszenia skarg przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, a więc instytucją Rady. Czy była to słuszna decyzja?

Egils Levits: Była to decyzja większości delegatów Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Łotwa wraz z innymi krajami bałtyckimi, a także Polską, Ukrainą, Słowacją i Gruzją oprotestowała takie rozwiązanie, opuszczając salę obrad. Decyzja, by zaakceptować obecność Rosji, mimo że nie zmieniła nic w swoim zachowaniu wobec Krymu i Donbasu, podważa wiarygodność całej Rady Europy. Przecież demokracja i praworządność to fundamentalne wartości tej instytucji. Sprzeniewierzenie się im podważa fundamentalną wiarygodność RE w oczach obywateli.

Co jednak z milionami Rosjan, którzy straciliby dostęp do sądu odpowiadającego za prawa człowieka? Sposób, w jaki zachowuje się Władimir Putin to przecież nie ich wina.

Nie utraciliby tego prawa automatycznie. Zależałoby to od stanowiska Rosji. Jednak wciąż uważam, że Rada Europy powinna znaleźć rozwiązania, które co najmniej zrównoważą tę absolutnie złą decyzję. Zobaczymy, czy się to uda.

A czy w tej sytuacji Łotwa rozważa wycofanie się ze Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy?

Ten pomysł krąży w debacie publicznej, ale nie jest omawiany w parlamencie. Mimo wszystko mam nadzieję, że Rada Europejska znajdzie rozwiązanie tej sytuacji i tym samym zademonstruje poszanowanie dla wartości, które powinna reprezentować.

Łotwa opuści Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy?

W przyszłym miesiącu na Łotwie odbędzie się głosowanie nad zawieszeniem uczestnictwa państwa w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy (PACE). Jest to reakcja na decyzję w sprawie powrotu Rosji do prac w tym gremium, która zapadła we wtorek (25 czerwca).
 

 

Mimo dezaprobaty państw …

Mówi Pan o wiarygodności i praworządności. A czy nie sądzi Pan, że UE ryzykuje swoją wiarygodność, gdy nie wymaga od państw członkowskich wdrażania swoich fundamentalnych wartości? Czy – w związku z tym – uważa Pan, że wypłata funduszy unijnych powinna być uzależniona od przestrzegania zasad praworządności?

Przede wszystkim Europa powinna mieć mechanizm przeciwdziałania systematycznemu łamaniu praworządności. Inaczej nie będzie mogła pozostać wierna swoim zasadom. Jednak taki instrument nie powinien być powiązany z funduszami, ponieważ wtedy mógłby być stosowany tylko wobec państw członkowskich, które są beneficjentami funduszy, a nie tych, które są płatnikami netto. Oznacza to, że byłby tu wtedy obecny element dyskryminacji, podczas gdy taki mechanizm nie powinien dyskryminować. Ponadto, mechanizm ten powinien być używany tylko w wyniku oceny Trybunału Sprawiedliwości UE, ponieważ to, czy naruszana jest praworządność nie jest decyzją polityczną, ale sądową.

Tymczasem Łotysz Valdis Dombrovskis został nominowany jedną z najważniejszych osób w Komisji Europejskiej – jednym z trzech zastępców wykonawczych przewodniczącej KE. Jego teka to „gospodarka, która służy wszystkim” – jak możemy to rozumieć?

Łotwa jest bardzo usatysfakcjonowana tą nominacją. Z naszej łotewskiej perspektywy ten mandat powinien oznaczać to, że każde państwo członkowskie jest w każdej kwestii traktowane równo.

Na koniec chciałabym zapytać, czy Pana zdaniem jest przestrzeń i potrzeba do stworzenia formatu dialogu i współpracy między Państwami Bałtyckimi a Polską, takiego 3+1?

Tak, ponieważ stoi przed nami wiele wspólnych wyzwań. W tej chwili najważniejsza jest współpraca przy okazji budowy Via Baltica i Rail Baltica – i przedłużaniu ich na odcinkach w Polsce. [Via Baltica i Rail Baltica to części transeuropejskiego korytarza transportowego łączącego państwa bałtyckie z państwami Europy Zachodniej, wiodąc przez Polskę – przyp. red.]