Norweska minister do spraw UE: Norwegia też chce negocjować Brexit

Minister spraw zagranicznych Norwegii Elisabeth Vik Aspaker [regjeringen.no/globalassets/depa…]

Norwegia jest zainteresowana przystąpieniem do porozumień ws. rynku wewnętrznego, które zostaną wypracowane przez Unię Europejską i Wlk. Brytanię w toku negocjacji warunków Brexitu – twierdzi Elisabeth Vik Aspaker, norweska minister spraw zagranicznych.

 

Możliwe, że rząd Wielkiej Brytanii rozpocznie procedurę wyjścia z Unii Europejskiej wiosną przyszłego roku, na podstawie Artykułu 50 Traktatu o Unii Europejskiej. Jakie są priorytety Norwegii wobec tego procesu?

W interesie Norwegii jest utrzymanie bliskiej współpracy w ramach polityki handlowej, jaką prowadzimy z Wielką Brytanią, wraz z zachowaniem dotychczasowego dostępu do rynku brytyjskiego. Jednocześnie chcemy utrzymać umowy w sprawie Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz inne umowy zawarte z Unią Europejską.

Norwegia chciałaby mieć możliwość przystąpienia do porozumień wypracowanych między Unią Europejską a Wielka Brytanią w obszarach dotyczących rynku wewnętrznego. Odnosi się to zarówno do porozumień permanentnych, jak i tymczasowych. Ponieważ Norwegia jest bardzo blisko zintegrowana z rynkiem wewnętrznym UE poprzez Umowę o Europejskim Obszarze Gospodarczym, nie jesteśmy trzecią stroną tych negocjacji i mamy uzasadnione oczekiwania, że zostaniemy w nie włączeni.

Czy Wielka Brytania może ponownie wstąpić do EFTA (Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu)?

Norwegia jest przygotowana na przystąpienie do dialogu zarówno z Unią, jak i z Wielką Brytanią, w sprawie przyszłych umów oraz możliwych umów przejściowych, gdy nadejdzie na to czas.

W czerwcu, premier Erna Solberg zaleciła Wielkiej Brytanii: „Nie opuszczajcie Unii, rezultat wam się nie spodoba.” Czy kwestia członkostwa w Unii Europejskiej ponownie pojawi się w politycznych planach Norwegii?

Kwestia członkostwa w Unii Europejskiej nie jest uwzględniana w obecnych planach politycznych Norwegii. Większość parlamentarna opowiada się za pozostawaniem w Europejskim Obszarze Gospodarczym. Zabezpiecza on dla norweskich przedsiębiorców pełen dostęp do naszego najważniejszego rynku, jako że ponad 80 proc. naszego eksportu trafia do Unii Europejskiej.

Różnice wewnątrz UE pogłębiają się. Możliwe jest, że w wielu obszarach przyszła integracja nie będzie postępować na poziomie 28 (27) krajów członkowskich, ale mniejszych grup, w kwestiach takich jak podatki, niektóre aspekty polityki społecznej, migracja, ściślejsza integracja fiskalna i in. Co taka „geometrycznie zróżnicowana” integracja oznacza dla Norwegii?

Europa różnych prędkości, integrująca się w zróżnicowanych konstelacjach nie jest niczym nowym. Jak dotąd Norwegia, nie będąc krajem członkowskim, dobrze porusza się w tym krajobrazie i jestem pewna, że będziemy zdolni poruszać się naprzód.

Jednak bardzo ważne jest dla nas, by jakakolwiek dalsza integracja wspólnego rynku postępowała spójnie. Ten sam przekaz dociera do mnie od wszystkich krajów członkowskich, jak również ze strony instytucji unijnych. Musimy utrzymywać spójność wspólnego rynku w celu zwiększania zatrudnienia oraz wzrostu gospodarczego. Norwegia należy do tego rynku w ramach porozumienia o Europejskim Obszarze Gospodarczym i niczym niezakłócony dostęp do wszystkich pozostałych 30 krajów członkowskich stanowi czynnik, od którego zależne są wszystkie sektory norweskiego społeczeństwa.

Jaki jest pogląd Norwegii na plany UE dotyczące pogłębionej współpracy obronnej? Czy istnieją obawy, że może ona osłabić NATO?

Dla Norwegii NATO jest fundamentem bezpieczeństwa i polityki obronnej. Sojusz Północnoatlantycki posiada jeden zestaw narzędzi politycznych, UE posiada inny. Oba są nam potrzebne. Praktycznie nie istnieją problemy w zakresie bezpieczeństwa, które wiązały by się tylko z jedną z tych organizacji. Bliższa współpraca wzmocniłaby europejską stabilność i bezpieczeństwo, dając korzyści nam wszystkim. Mieści się w tym wzmocniona współpraca między instytucjami, w szczególności między Unią Europejską a NATO.

Będąc poza UE, jednak przynależąc do wspólnego rynku i współpracując w niektórych innych obszarach, jak Norwegia ocenia unijne ambicje wzmocnienia Wspólnej polityki zagranicznej i obrony?

UE posiada szeroki zakres narzędzi wpływu. Jesteśmy zadowoleni ze wspomagania jej jako członkowie strefy Schengen, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i jako bliski partner w kwestiach Wspólnej polityki zagranicznej i obrony. Regularnie wspieramy Unię w jej oświadczeniach oraz podejmowanych środkach, co ilustruje choćby przykład stosunków z Rosją.

Od 1995 roku, w związku z umową o Europejskim Obszarze Gospodarczym, odbywamy co dwa lata konsultacje w sprawie polityki zagranicznej. Nasz minister spraw zagranicznych konsultuje się z ministrem spraw zagranicznych Prezydencji Unii Europejskiej dwa razy do roku. Mamy aktywny kontakt z Wysokim przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa w sprawie Bliskiego Wschodu i w innych kwestiach. Regularnie odbywają się też spotkania głów państw.

Norwegia brała udział w unijnych cywilnych i wojskowych operacjach kryzysowych od roku 2004, a także w jednej z grup bojowych UE w latach 2008, 2011 i 2015. W 2006 r. byliśmy natomiast pierwszym krajem spoza UE, który podpisał umowę o współpracy z Europejską Agencją Obrony.