Prezydenci Komorowski i Obama o bezpieczeństwie, wizach i stosunkach z Rosją

Spotkanie prezydentów w Białym Domu, planowane na niecałą godzinę, przedłużyło się do około dwóch godzin. Komorowski zaprosił Obamę do złożenia wizyty w Polsce.

Amerykański prezydent zapewniał, że jego kraj będzie stał za Polską w kwestii jej bezpieczeństwa oraz mówił o "niezachwianym i nierozerwalnym sojuszu między Polską i Stanami Zjednoczonymi".

Obama podziękował także Komorowskiemu, polskiemu rządowi i krajom Europy Środkowo-Wschodniej za poparcie układu o redukcji arsenałów atomowych START. Wyraził przy tym przekonanie, że układ uda się "wprowadzić pod obrady (Senatu), przedyskutować i zakończyć przed przerwą świąteczną".

"To jest coś, co Ameryka musi zrobić" cytują wypowiedź Obamy media elektroniczne.

Układ START przewiduje redukcję arsenału strategicznych głowic nuklearnych do poziomu 1550 po stronie USA i Rosji. Jego ratyfikację w Senacie blokują Republikanie, których zdaniem traktat może m.in. krępować swobodę Stanów Zjednoczonych w rozwijaniu systemów obrony antyrakietowej, a także – że wywołuje niepokój krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Biały Dom zabiega o ratyfikację START jeszcze w tym roku, zanim – w związku z niedawnymi wyborami – w Senacie zasiądzie więcej Republikanów – zwracają uwagę media.

Jako potwierdzenie amerykańskich dążeń do wspierania Polski Obama wymienił m.in. przyjęcie ogólnonatowskiego podejścia w ramach obrony przeciwrakietowej, utworzenie oddziału lotniczego, który w przyszłości ma stacjonować w Polsce i rakiety przechwytujące SM-3, które również będą stacjonowały w naszym kraju.

W ocenie prezydenta USA  "te wszystkie elementy stanowią o niezachwianym i nierozerwalnym sojuszu między Polską i Stanami Zjednoczonymi".

W oświadczeniu umieszczonym na stronach Kancelarii Prezydenta napisano także, że Obama potwierdził zobowiązanie USA do budowy etapowej obrony przeciwrakietowej w Europie, która obejmuje m.in. rozmieszczenie w Polsce  do 2018 roku naziemnych rakiet przechwytujących SM-3.

Komorowski ze swej strony  podkreślił potrzebę odnowienia i potwierdzenia relacji polsko-amerykańskich. "Fundamentem tych relacji jest rzeczywiście umiłowanie – amerykańskie i polskie – wolności" – powiedział. Dodał, że takie potwierdzenie byłoby „widocznym znakiem, że te relacje, mimo różnych, trudnych doświadczeń, zacieśniają się, nie będą słabsze”.

Odnosząc się do polskiej obecności w Afganistanie Obama przypomniał, że w przyszłym roku rozpocznie się "okres  przejściowy" przekazywania Afgańczykom odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju. Ma on trwać do końca 2014 roku.

Pytany o kwestie amerykańskich wiz dla Polaków Obama przyznał, że jest ona przyczyną "pewnych irytacji" między Polską i Stanami Zjednoczonymi. Ale – jak przypomniał – zmiana przepisów zależy od Kongresu.

"Nasza administracja właśnie nad tym pracuje, musimy przeprowadzić modyfikacje" – zapowiedział Obama. Wyraził przy tym nadzieję, że stanie się to przed końcem jego kadencji, która kończy się w styczniu 2013 roku.

Komorowski podkreślił natomiast, że „polska opinia publiczna kompletnie nie rozumie, dlaczego całe otoczenie Polski może korzystać z ruchu bezwizowego, a Polska nie". Dodał, że  przyjmuje z dobrą wiarą deklarację prezydenta Obamy.

Mówiąc o stosunkach polsko-rosyjskich zapewnił, że Polska ze szczerą wolą inwestuje w dobre relacje z Rosją. Przypomniał przy tym, że przedwczoraj był w Warszawie rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew. Polski prezydent zastrzegł jednak, że tysiąca lat niełatwych stosunków wzajemnych nie da się "zresetować jednym naciśnięciem guzika".

„Prezydenci Bronisław Komorowski i Barack Obama potwierdzili dzisiaj swoje zaangażowanie w umacnianie polsko-amerykańskiego sojuszu poprzez rozszerzanie współpracy strategicznej i obronnej, wsparcie dla pogłębienia relacji gospodarczych i promowania demokratycznych instytucji w Europie i na świecie. Obaj przywódcy wyrazili wolę kontynuacji wspólnych działań w celu utrzymania silnych więzi transatlantyckich, adekwatnych do szans i wyzwań XXI wieku” – głosi wspólne oświadczenie prezydentów umieszczone na stronie  Kancelarii Prezydenta (Komorowskiego).

Prezydenci wzywają też w nim do przeprowadzenia "wolnych" i "sprawiedliwych" wyborów prezydenckich na Białorusi 19 grudnia. Podkreślają ponadto „swoje silne poparcie dla unijnej inicjatywy Partnerstwa Wschodniego”.

W oświadczeniu zwrócono też uwagę, że obaj prezydenci przyjęli z zadowoleniem "historyczną decyzję" NATO z Lizbony dotyczącą stworzenia "nowoczesnego" i "strategicznego" partnerstwa z Rosją. "Polska i Stany Zjednoczone prowadzą spójną politykę umacniania więzi z Rosją" – głosi oświadczenie.

Media elektroniczne podały także, że podczas spotkania z prasą po spotkaniu z Komorowskim Obama podkreślił, że po raz pierwszy rozmawiał z nim po katastrofie smoleńskiej, która "wstrząsnęła światem".

Na zakończenie spotkania z dziennikarzami poinformował też, że w prezencie od Komorowskiego dostał bombkę ozdobioną polskimi motywami ludowymi, którą już zawiesił na choince stojącej obok jego biurka w Gabinecie Owalnym.

Komorowski powiedział na to, że również otrzymał bombkę, która zawiśnie na jego choince w Warszawie. Prezent od Obamy dla polskiego prezydenta ma kształt Białego Domu.