Znów wzrost napięcia na wschodzie Ukrainy

Flaga Ukrainy

Flaga Ukrainy

Rosja rozmieściła w pobliżu granicy z Ukrainą trzy dywizje piechoty zmotoryzowanej przeznaczonej do szybkiej ofensywy – poinformował wczoraj (24 lipca) szef sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy Wiktor Mużenko. Specjalny wysłannik administracji USA na Ukrainę Kurt Volker oświadczył dzień wcześniej, że to Rosja ponosi winę za gorącą wojnę” we wschodniej części kraju i podkreślił, że kryzys ten należy rozwiązać najszybciej, jak to możliwe.

 

Tymczasem zdecydowana większość Ukraińców jest gotowa zaakceptować kompromis zarówno z Rosją, jak i z przywódcami separatystów w Donbasie w zamian za pokój w regionie.

W ciągu trzech lat konfliktu w Donbasie, w walkach z rebeliantami, zginęło 2,7 tys. wojskowych, a ponad 10 tysięcy zostało rannych. Rzecznik ukraińskiego MON Andrij Łysenko podał w piątek (21 lipca), że tylko w ciągu ostatnich 24 godzin w Donbasie zginęło dziewięciu ukraińskich żołnierzy, a pięciu zostało rannych.

Ministerstwo Obrony Narodowej w Kijowie obliczyło ponadto, że od czasu wybuchu konfliktu  w kwietniu 2014 roku Ukraina poniosła straty w wysokości ok. 50 miliardów dolarów. We wrześniu 2015 roku prezydent Petro Poroszenko mówił, że ukraińskie straty z powodu działań zbrojnych w Donbasie sięgają pięciu milionów dolarów dziennie.

Mużenko: Zagrożenie dla bezpieczeństwa Ukrainy

Szef sztabu generalnego Wiktor Mużenko powiedział w rozmowie z ukraińską telewizją Kanał 5, że struktura organizacyjna, uzbrojenie, a także sprzęt wojskowy, znajdujący się na wyposażeniu trzech rosyjskich dywizji – rozlokowanych w graniczącym z Ukrainą obwodzie biełgorodzkim, w Smoleńsku oraz w obwodzie rostowskim – wskazuje, że są one przeznaczone do prowadzenia szybkiej ofensywy.

Wcześniej szef ukraińskiego sztabu generalnego wyraził zaniepokojenie z powodu ćwiczeń wojsk rosyjsko-białoruskich Zapad-2017, które we wrześniu odbędą się na Białorusi. Nie wyklucza bowiem, że po manewrach część wojsk rosyjskich pozostanie na terytorium Białorusi. Zdaniem Mużenki istnieje duże prawdopodobieństwo, że w czasie tych ćwiczeń powstaną ukryte punkty z uzbrojeniem i sprzętem wojskowym, co skróciłoby czas tworzenia rosyjskich grup uderzeniowych na zachodnich i południowo-zachodnich kierunkach strategicznych, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa Ukrainy.

Volker: To jest „gorąca wojna” z winy Rosji

Specjalny wysłannik USA na Ukrainę Kurt Volker, oświadczył w niedzielę w Kijowie, że Rosja ponosi winę za konflikt na wschodzie Ukrainy. Dodał, że jest to „gorąca wojna” i kryzys, który należy rozwiązać „najszybciej, jak to możliwe”.

Kurt Volker – były ambasador USA przy NATO – został specjalnym wysłannikiem amerykańskiej administracji na Ukrainę na początku lipca. Ma przygotować rekomendacje dla Waszyngtonu ws. zaangażowania USA w proces pokojowy. Debiutował w charakterze specjalnego wysłannika USA ds. Ukrainy wcześniej w lipcu towarzysząc sekretarzowi stanu USA Rexowi Tillersonowi podczas wizyty w Kijowie. Reuters przypomina, że Volker pracował wcześniej dla wpływowego senatora Johna McCaina, który słynie z krytycznego nastawienia do Rosji i jest od dawna zwolennikiem dostarczania Ukraińcom amerykańskiej broni.

„Wiemy, co się wydarzyło (na Ukrainie), rozumiemy, w jaki sposób rozpoczął się ten konflikt i w jaki sposób się nim obecnie kieruje, i dlatego uważamy, że jest rzeczą ważną, by USA zaangażowały się w większym stopniu w jego rozwiązanie” – powiedział Volker.

Departament Stanu USA zapowiedział, że amerykański dyplomata ma również odwiedzić Paryż, Brukselę, Wiedeń i Londyn, gdzie będzie rozmawiać z władzami, obserwatorami konfliktu na Ukrainie i „tymi, którzy zostali dotknięci rosyjską agresją”. W Brukseli ma spotkać  się z m.in. z przedstawicielami Unii Europejskiej i NATO, a także z przedstawicielami OBWE, którzy obserwują konflikt na wschodniej Ukrainie.

USA rozszerzyła sankcje wobec Rosji

Według USA konflikt na wschodniej Ukrainie, gdzie Rosja politycznie i militarnie wspiera separatystów, jest jedną z przeszkód na drodze do poprawy stosunków na linii Waszyngton-Moskwa. W zeszłym miesiącu Stany Zjednoczone rozszerzyły sankcje nałożone na Rosję za jej działania na Ukrainie na kolejne 38 podmiotów. Obejmują one 19 osób i 19 podmiotów – m.in. przedstawicieli władz, a także firmy i instytucje działające na Krymie – oznacza to zamrożenie aktywów, które mogą znajdować się w USA, oraz zakaz kontaktów biznesowych.

„Utrzyma to presję na Rosję w celu znalezienia dyplomatycznego rozwiązania” – oświadczył wtedy cytowany w komunikacie minister finansów Steven Mnuchin, który podkreślił przywiązanie obecnej administracji USA do suwerenności Ukrainy.

Większość Ukraińców gotowa na kompromis z Rosją

Zdecydowana większość Ukraińców, bo aż 70 proc. – zgadza się na zawarcie kompromisu z Rosją i prorosyjskimi separatystami w Donbasie w zamian za pokój tym regionie – wynika z ostatniego sondażu, przeprowadzonego przez fundację Demokratyczne Inicjatywy i Centrum Razumkowa. Badacze zwracają uwagę, że im bliżej linii frontu tym silniejsze jest przekonanie o potrzebie kompromisu.

Ponad połowa (52 proc.) ankietowanych jest jednak zdania, że nie wszystkie kompromisy są dopuszczalne, natomiast 18 proc. uważa, że „pokój w Donbasie należy osiągnąć za wszelką cenę, zgadzając się na wszelkie kompromisy, zawierane z kimkolwiek”. Gotowość do kompromisów jest silniejsza na wschodzie Ukrainy, w pobliżu strefy walk w Donbasie (25 proc. badanych) i na południu kraju (22 proc.). Najmniej skłonni do ustępstw są mieszkańcy zachodniej Ukrainy (9,5 procent).

Zdaniem 38 procent ankietowanych Ukraińców, najskuteczniejszym rozwiązaniem na rzecz osiągnięcia pokoju w Donbasie jest wywieranie presji na Rosji i zmuszenie Moskwy do odstąpienia od ingerencji w konflikt. Ponadto prawie jedna czwarta (23 proc.) badanych poparła ideę pełnej izolacji samozwańczych republik w Doniecku i Ługańsku. Podobny odsetek osób jest zdania, że należy kontynuować blokadę gospodarczą Donbasu.

Sondaż przeprowadzono w dniach 9-13 czerwca. Próba liczyła ponad dwa tysiące osób przepytanych przez ankieterów we wszystkich regionach Ukrainy, z wyjątkiem terenów okupowanych przez prorosyjskich rebeliantów.