Znów nie udało się otworzyć negocjacji akcesyjnych z Albanią i Macedonią Płn.

Amélie de Montchalin, źródło: Wikipedia (CC BY 4.0), fot. Antoine Lamielle

Amélie de Montchalin, źródło: Wikipedia (CC BY 4.0), fot. Antoine Lamielle

Unijni ministrowie ds. europejskich po raz trzeci nie uzyskali porozumienia w sprawie otwarcia negocjacji akcesyjnych z dwoma zachodniobałkańskimi krajami. Sprawa powróci jednak na czwartkowo-piątkowym szczycie Unii Europejskiej w Brukseli.

 

Komisja Europejska już trzykrotnie rekomendowała państwom członkowskim rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Albanią i Macedonią Północną. Zwłaszcza w przypadku tego drugiego kraju droga do rozmów z UE wydawała się być otwarta po tym, jak Skopje porozumiało się z Atenami w sprawie zmiany nazwy kraju i Grecja przestała blokować kwestię macedońskiej akcesji.

Unijni ministrowie ds. europejskich nie dali jednak po raz kolejny zielonego światła, aby rozpocząć rozmowy z dwoma krajami z Bałkanów Zachodnich. Sprzeciw wobec tego postawiły bowiem Francja, Holandia i Dania. „Niestety Rada Unii Europejskiej nie była dziś w stanie podjąć jednomyślnej decyzji. Ogromna większość państw członkowskich była za otwarciem negocjacji z obydwoma krajami. Ale to nie wystarczyło” – mówił minister ds. europejskich sprawującej obecnie unijną prezydencję Finlandii Tytti Tuppurainen.

Natomiast komisarz ds. rozszerzenia i polityki sąsiedztwa Johannes Hahn stwierdził, że „nie był chwalebny moment dla Europy”. „Nikogo jednak za to nie obwiniam. Obawiam się jednak, że bardzo zaszkodziliśmy swojej wiarygodności na Bałkanach” – dodał Hahn. Wyjaśnił też, że ewentualna zgoda na rozmowy akcesyjne nie oznacza przecież automatycznego przyjęcia Albanii i Macedonii Północnej do UE, ale „rozpoczęcie procesu, który potrwa kilka lat i nie musi się zakończyć sukcesem”.

Blokując drogę Macedonii do UE, Francuzi szkodzą Europie – WYWIAD

Rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Macedonią było już dwa razy przekładane. Jeszcze raz i moi rodacy naprawdę stracą wszelką nadzieję i przestaną popierać integrację europejską, twierdzi prezes Instytutu na rzecz Demokracji „Societas Civilis” (IDSCS) Marko Trosanovski w rozmowie z EURACTIV.pl.
 

 

Karolina Zbytniewska: …

Szymański: Wpływ UE na Bałkanach może osłabnąć

Rozpoczęcie rozmów akcesyjnych z Tiraną i Skopje zablokowały Francja, Holandia i Dania. Szczególnie sprzeciw tych dwóch pierwszych krajów był zdecydowany. Zdecydowanie za rozpoczęciem negocjacji były zaś Włochy, Niemcy, Austria oraz państwa wyszehradzkie. „Albania i Macedonia Północna zrobiły bardzo wiele, aby być gotowym do otworzenia procesu negocjacji członkowskich, i powinny dziś otrzymać zielone światło. Brak tego zielonego światła oznacza, że wpływ UE będzie tam słabł, co z kolei oznacza osłabienie interesów bezpieczeństwa europejskiego” – mówił po spotkaniu w Luksemburgu polski minister ds. europejskich Konrad Szymański.

„Jestem bardzo rozczarowany, że po raz kolejny nie udało nam się spełnić tego, co już kilka razy obiecywaliśmy” – mówił natomiast minister z Niemiec Michael Roth. „Oba te kraje udowodniły już swoją proeuropejską postawę podczas kryzysu migracyjnego. Wiele razy pokazały, że są częścią europejskiej rodziny. Spełniły też wszystkie warunki wstępne. Dlatego też powinniśmy im dać zielone światło” – wtórował niemieckiemu koledze minister spraw zagranicznych Austrii Alexander Schallenberg.

Coraz aktywniejszą politykę w regionie Bałkanów Zachodnich prowadzą w ostatnich latach Rosja, Chiny, Turcja oraz państw z półwyspu arabskiego. Odsunięcie się perspektywy europejskiej od krajów, które jeszcze nie rozpoczęły negocjacji zwiększy ich zainteresowanie budową sojuszy także w innych kierunkach.

Donald Tusk wzywa do rozpoczęcia rozmów akcesyjnych z Macedonią Północną

Przewodniczący Rady Europejskiej zaapelował do przywódców państw członkowskich, aby na październikowym szczycie Unii Europejskiej w Brukseli poparli rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Macedonią Północną. Donald Tusk wygłosił swój apel podczas wizyty w Skopje.
 

W macedońskiej stolicy Donald Tusk spotkał się premierem Zoranem …

Kto blokował negocjacje?

Stanowisko Francuzów i Holendrów było jednak na spotkaniu w Luksemburgu nieubłagane. Paryż argumentował, że zanim rozpoczną się negocjacje z kolejnymi krajami, trzeba zreformować cały system prowadzenia takich rozmów. „Ten system jest bardzo zbiurokratyzowany. Rozdziały negocjacyjne otwiera się jeden po drugim bez głębszej refleksji nad przebiegiem całego procesu” – przekonywała francuska minister Amélie de Montchalin.

Nieoficjalnie jednak wiadomo, że Paryż miał zastrzeżenia co do gotowości Macedonii Północnej do akcesji. Francuzi usiłowali więc doprowadzić do rozdzielenia procesu negocjacji i prowadzenia całej procedury całkowicie osobno w odniesieniu do Skopje i Tirany. Ale większość państw członkowskich nie chciała dopuścić do parcelowania tego procesu. W efekcie Francja zablokowała więc także rozmowy z Albanią.

Odwrotnie było w przypadku Holandii. Ten kraj sprzeciwia się oficjalnemu rozpoczęciu rozmów z Albanią. Z tym, że Holendrzy mówią o swoich zastrzeżeniach otwarcie. „Albania musi najpierw wzmocnić walkę z korupcją” – powiedział holenderski minister Stef Blok. Również rząd w Hadze chciałby rozdzielenia procesu akcesyjnego Albanii i Macedonii Północnej, ale dlatego, aby nie blokować Skopje. Fińska prezydencja próbowała przekonać do tego rozwiązania pozostałe państwa członkowskie, ale nie osiągnęła sukcesu.

Albania: Prounijna demonstracja przerodziła się w zamieszki

Kilka tysięcy demonstrantów przyszło w sobotę (11 maja) pod kancelarię premiera. Domagali się ustąpienia obecnego rządu i przyspieszenia rozmów akcesyjnych z Unią Europejską. Antyrządowe protesty w Albanii trwają od lutego. Zaczynają przybierać coraz ostrzejszą formę.
 

Hasło sobotniej demonstracji brzmiało: „Chcemy europejskiej …

Co dalej?

Sprawa rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z Albanią i Macedonią Północną nie jest jeszcze zamknięta. Fińska prezydencja przesłała list do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, aby włączył tę kwestię do programu szczytu w Brukseli, który odbędzie się 17-18 października. Unijni przywódcy mogą bowiem zmienić decyzję ministrów ds. europejskich.

Tusk wielokrotnie opowiadał się za uruchomieniem rozmów akcesyjnych z Albanią i Macedonią Północną i namawiał państwa członkowskie do poparcia tego procesu. Odwiedził także we wrześniu Skopje i Tiranę. Wydaje się być niemal pewne, że włączy więc kwestię relacji z dwoma zachodniobałkańskimi krajami do agendy szczytu

Bardzo jednak prawdopodobne, że Francja i tym razem zablokuje rozpoczęcie negocjacji z Albanią i Macedonią Północną. Francuscy dyplomaci sugerowali bowiem, że Paryż bardzo źle odebrał list wysłany do Tuska przez Finów, ponieważ zdaniem Francuzów to próba obejścia ich wcześniejszego sprzeciwu.

Przywódcy UE (ponownie) za rozmowami akcesyjnymi z Albanią i Macedonią Płn.

Liderzy Unii Europejskiej nie ustają w przekonywaniu przywódców państw członkowskich do wyrażenia zgody na rozpoczęcie rozmów akcesyjnych z Albanią i Macedonią. Po niedawnej zgodzie Bundestagu , Niemcy dołączyły do grona państw popierających otwarcie na Bałkany Zachodnie. Decyzja zapadnie jeszcze w tym …