Zełenski nie życzy sobie wizyty prezydenta Niemiec w Kijowie 

Frank-Walter Steinmeier-niemcy-putin-rosja-prezydent-ukraina

Frank-Walter Steinmeier, Photo by Violaine Martin / (CC BY-NC-ND 2.0) [UN Geneva]

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier chciał pojechać do Kijowa z innymi delegacjami państw UE, jednak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie zgodził się na jego przyjazd, poinformował “Bild”.

 

Ukraiński przywódca nie chce spotkać się z niemieckim prezydentem, choć wyraził zgodę na wizytę prezydenta Polski i państw bałtyckich. Z propozycją wizyty w Kijowie wystąpił prezydent Andrzej Duda.

Prezydent Andrzej Duda jedzie na spotkanie z Zełenskim do Kijowa

Prezydent Andrzej Duda razem z prezydentami Litwy, Łotwy i Estonii jedzie do Kijowa.

Zbyt bliskie związki niemieckiego prezydenta z Rosją

Przyczyną niechęci Wołodymyra Zełenskiego do Franka-Waltera Steinmeiera mają być bliskie związki prezydenta Niemiec z Rosją. Jeszcze jako szef niemieckiej dyplomacji utrzymywał bowiem bliskie kontakty m.in. ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem i uważany jest za architekta przyjaznej Rosji polityki Niemiec. Ponadto był zwolennikiem budowy kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2. W zeszłym tygodniu niemiecki prezydent przyznał jednak, że jego polityka wobec Rosji z ostatnich kilku lat zawiodła.

„Wszyscy wiemy o bliskich związkach Steinmeiera z Rosją, które również zostały ukształtowane przez formułę Steinmeiera. Obecnie nie jest mile widziany w Kijowie. Zobaczymy, czy to się zmieni”, cytuje Bild ukraińskiego dyplomatę. Z informacji niemieckiego dziennika wynika, że ​​Kijów wyraźnie poinformował Kancelarię Prezydenta Niemiec, że ​​w tej chwili nie wyraża gotowości do żadnych spotkań. Ukraińskie władze nie wykluczają jednak takiego spotkania w przyszłości.

Litwa: Zełenski wystąpił w Sejmasie. Dziękował za litewskie wsparcie i wzywał do osądzenia rosyjskich zbrodni

Wołodymyr Zełenski podczas wideołączenia mówił o rosyjskich zbrodniach popełnianych na okupowanych ukraińskich terenach.

Steinmeier: Najwyraźniej Kijów sobie nie życzy mojej wizyty

Na wspólnej konferencji prasowej z Andrzejem Dudą, Steinmeier nie powiedział jednak ani słowa na temat ewentualnych planów podróży do Kijowa, mimo że dziennikarze go o to wprost pytali. Jednak w rozmowie z grupą niemieckich dziennikarzy po spotkaniu z polskim prezydentem, przyznał, że był gotów pojechać do Kijowa wraz z Andrzejem Dudą i delegacjami państw bałtyckich.

“Wspólnie z prezydentami Łotwy, Litwy i Estonii chcieliśmy pojechać do Kijowa, aby wysłać silny sygnał europejskiej solidarności z Ukrainą. Byłem gotowy”, zapewnił cytowany w mediach Steinmeier. “Najwyraźniej jednak, i muszę przyjąć to do wiadomości, w Kijowie sobie tego nie życzono”, dodał.

Prezydent Niemiec: Poparcie dla Nord Stream 2 było błędem

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier przyznał się do własnych błędów i pomyłek w polityce wobec Rosji.

Angela Merkel przed komisję śledczą Bundestagu za prorosyjską politykę?

Prezydent Steinmeier przyznał w zeszłym tygodniu, że jego polityka wobec Rosji z ostatnich kilku lat zawiodła. Natomiast „Süddeutsche Zeitung” zwrócił uwagę we wczorajszym wydaniu, że w ślady prezydenta poszli również inni politycy przyznając, że mylili się co do Władimira Putina i “popełnili błędy w polityce wobec Rosji”. Gazeta podaje przykład premier landu Meklemburgia-Pomorze Przednie Manueli Schwesig (SPD), która „na podstawie tego, co wiemy dziś” uznała swoje poparcie dla Nord Stream 2 za błąd.

Niemiecki dziennik zarzuca wielu politykom rządzącej obecnie SPD „działanie na korzyść Putina” i popieranie rosnącej zależności od rosyjskiego gazu (wczoraj w Warszawie również Steinmeier przyznał, że odejście od błękitnego paliwa z Rosji nie będzie łatwe i możliwe najwcześniej za dwa lata). W konsekwencji – ocenia komentator „Süddeutsche Zeitung” – Niemcy stały się „wspólnikiem” Rosji, na niekorzyść krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

„Ograniczona zdolność do działania Niemiec dziś jest następstwem chronicznie błędnej polityki”, podkreśla gazeta, uprzedzając, że wyznanie win może być co najwyżej początkiem. “Także Angela Merkel będzie musiała się wytłumaczyć. Najlepiej przed komisją śledczą Bundestagu”, uważa niemiecki dziennik.